Prawie 34 tys. dzieci leczyło zęby w dentobusach

| Aktualizacja:
7-7,5 tys. zł To wysokość miesięcznego ryczałtu, jaki świadczeniodawca otrzymuje na utrzymanie dentobusu / ShutterStock

W zeszłym roku mobilne gabinety stomatologiczne miały najwięcej pacjentów w woj. łódzkim (ponad 4 tys.), a najmniej w Wielkopolsce (581).

Dentobusy wyruszyły na trasy w zeszłym roku. Jest ich 16, po jednym w każdym województwie, ale w różnych regionach rozpoczynały działalność w innych okresach. Pierwsze zaczęły przyjmować pacjentów wiosną 2018 r., m.in. w woj. mazowieckim, łódzkim, lubuskim i wielkopolskim. Ostatnie umowy zawarto dopiero jesienią.

Wiele oddziałów NFZ miało problem ze znalezieniem chętnych do obsługi dentobusów. Wskazywano, że warunki nie są szczególnie atrakcyjne, ostatecznie podniesiono nieco wycenę świadczeń. Jednak potencjalnych usługodawców zniechęcało m.in. to, że choć pojazdy udostępnia bezpłatnie wojewoda, muszą oni ponieść wszelkie koszty związane z utrzymaniem i korzystaniem z niego, w tym ubezpieczenia OS i AC, paliwo etc.

Mobilne gabinety miały zapewnić opiekę dzieciom z mniejszych miejscowości, gdzie nie ma gabinetu stomatologicznego w szkole ani w najbliższej okolicy. Założenie to – jak zapewnia wiceminister zdrowia Zbigniew Król w odpowiedzi na interpelację posłanki Henryki Krzywonos-Strycharskiej (PO) – jest realizowane. Obsługujący dentobusy świadczeniodawcy co miesiąc ustalają harmonogram uwzględniający potrzeby w danym województwie i zgłaszają go do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jak podaje wiceminister Król, w 2018 r. z usług mobilnych gabinetów skorzystało 33923 dzieci. Wartość zeszłorocznych świadczeń to ponad 3 mln zł. Na ten rok zaplanowano ponad 4,7 mln zł.

Liczba dzieci leczonych w dentobusach w poszczególnych regionach jest bardzo zróżnicowana i nie zawsze różnice wynikają z tego, kiedy rozpoczęły one działalność (np. i Mazowsze, i Wielkopolska były jednymi z pierwszych województw, w których się pojawiły). Najwięcej pacjentów mobilne gabinety miały w woj. łódzkim (4811), mazowieckim (3929), podlaskim (3117). Najmniej przyjęły w Wielkopolsce (581), na Dolnym Śląsku (751), Opolszczyźnie (897) i Lubelszczyźnie (999).

Wysokość kontraktów na ten rok nie jest ściśle związana z liczbą dotychczas obsłużonych pacjentów. Najwięcej pieniędzy dostaną woj. mazowieckie, łódzkie, opolskie, podkarpackie, wielkopolskie i kujawsko-pomorskie (od ponad 418 tys. zł do ponad 294 tys. zł). Najmniej – woj. warmińsko-mazurskie (ponad 157 tys. zł).