Będzie polskie narzędzie do wypełniania JEDZ w przetargach

W najbliższych dniach Urząd Zamówień Publicznych udostępni bezpłatne narzędzie do tworzenia i wypełniania jednolitych europejskich dokumentów zamówienia (JEDZ). / ShutterStock

Rzeczywiście prawie we wszystkich państwach członkowskich uruchomiono już krajowe serwisy JEDZ. W wykazie udostępnianym KE wciąż nie ma jednak Polski. Zapytaliśmy Urząd Zamówień Publicznych, czy planuje udostępnienie podobnego narzędzia. Okazuje się, że prace są już na ukończeniu i w najbliższych dniach zostanie ono oddane w ręce użytkowników.

W najbliższych dniach Urząd Zamówień Publicznych udostępni bezpłatne narzędzie do tworzenia i wypełniania jednolitych europejskich dokumentów zamówienia (JEDZ).

Na tę informację czekali i zamawiający, i wykonawcy. I jedni, i drudzy niepokoili się czy będą mogli korzystać z elektronicznego wsparcia przy tworzeniu i wypełnianiu JEDZ. Dotychczas udostępniała je Komisja Europejska. Niedawno opublikowała ona jednak komunikat, w którym informuje o ”stopniowym zamykaniu serwisu„.

”Komisja utworzyła przedmiotowy serwis dla okresu przejściowego, aby wesprzeć upowszechnienie JEDZ i pomóc państwom członkowskich UE we wdrożeniu ich własnych serwisów. Serwis KE będzie stopniowo zamykany w kwietniu 2019 r., niemniej jednak wymóg stosowania JEDZ nadal obowiązuje i może zostać spełniony poprzez wykorzystanie krajowych serwisów JEDZ. Większość państw członkowskich zapewnia już co najmniej jeden serwis ESPD„ – można przeczytać na stronie internetowej KE.

”Narzędzie będzie zbudowane z komponentów oferowanych przez KE i tym samym będzie posiadło podobne funkcjonalności. Zamawiający i wykonawcy będą mogli utworzyć nowy formularz JEDZ, ponownie wykorzystać taki, który powstał wcześniej oraz przeglądać jego elektroniczną wersję przekazaną wraz z ofertą albo wnioskiem„ – odpowiedziało na nasze pytania UZP.

JEDZ to forma elektroniczna oświadczenia składanego przez wykonawcę, w którym potwierdza on spełnianie warunków udziału w przetargu oraz brak podstaw do wykluczenia. Ma to upraszczać życie przedsiębiorcom. Składając ofertę, nie muszą przekazywać kompletu dokumentów potwierdzających ich przygotowanie (np. zaświadczeń z urzędu skarbowego czy referencji potwierdzających należyte wykonanie wymaganych prac), tylko poprzestają na samym oświadczeniu. Dopiero zwycięzca przetargu jest proszony o dostarczenie dokumentów (choć od tej zasady są też wyjątki).

JEDZ jest tworzony przez zamawiającego (czasem przez niego nawet wstępnie wypełniany), a następnie uzupełniany przez wykonawców. Posługując się elektronicznym formularzem .XML, mają oni ułatwione zadanie. Nie tylko mogą sprawnie wypełnić sam JEDZ, ale również, korzystając z wcześniejszych plików, zaimportować do niego wiele informacji. Dzięki temu oszczędzają sporo czasu.

Brak narzędzia wspierającego zamawiających i wykonawców w stosowaniu standardowego formularza JEDZ w wersji elektronicznej utrudniłoby życie jednym i drugim. Nie byłoby jednak ryzyka zablokowania przetargów – mogłyby się toczyć po staremu, tyle że JEDZ musiałby być tworzony i wypełniany ręcznie (np. jako dokument WORD). W praktyce oznaczałoby to brak wszystkich udogodnień wynikających z elektronizacji i niewiele różniłoby się od sporządzania papierowych oświadczeń.

Dzięki usłudze UZP tworzenie i wypełnianie formularzy JEDZ ma się odbywać na tych samych zasadach co dotychczas. Pojawia się pytanie, co z formularzami, które dziś lub w najbliższym czasie zostaną utworzone z użyciem serwisu KE. Termin na składanie ofert, a tym samym wypełnienie JEDZ może upływać już po zamknięciu unijnego serwisu.

UZP zapewnia, że nadal będzie można zaciągać formularze wygenerowane przez dotychczasowe narzędzie. Struktura plików będzie ta sama.

27 325 zamówień powyżej progów unijnych, a więc tych, w których stosowano JEDZ, udzielono w Polsce w 2018 r.