Nocleg opłacony przez szefa to przychód dla oddelegowanego

| Aktualizacja:
Zakwaterowanie pracowników poza miejscem stałego pobytu służy nie tylko wykonywaniu pracy, ale też realizacji pozapracowniczych potrzeb życiowych i socjalnych. / ShutterStock

Pracownicy, m.in. budowlani, którzy jadą do pracy za granicę, muszą płacić PIT od zakwaterowania fundowanego im przez pracodawcę. Zwolnione z podatku są tylko koszty noclegu do 500 zł.

Najnowszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego to przełom w orzecznictwie sądów administracyjnych. Ukształtowała się już bowiem wykładnia, zgodnie z którą pracownik oddelegowany do pracy za granicą nie ma przychodu z tytułu zapewnionego mu bezpłatnego noclegu.

Wyrok jest też zgodny z orzecznictwem Sąd Najwyższy w sprawie składek na ubezpieczenia społecznego.

NSA orzekł w miniony czwartek, że przychód jednak jest. Tym samym podzielił pogląd niektórych doradców podatkowych, których opinie przedstawialiśmy w artykule „Spór o opodatkowanie darmowych noclegów pracowników” (DGP nr 212/2018).

Pracownicy mobilni

Obecnie nie ma wątpliwości, że podatku od bezpłatnego zakwaterowania nie powinni płacić pracownicy mobilni (np. przedstawiciele handlowi, kierowcy). I to bez względu na to, ile miesięcznie pracodawca wydaje na ich zakwaterowanie.

– Dla takich osób nocleg w określonym miejscu jest zdarzeniem incydentalnym i służy jedynie wykonaniu obowiązku pracowniczego. Stąd logiczne jest, że w takich przypadkach koszty noclegu pokrywa pracodawca, a dla pracownika świadczenie to jest wolne od podatku i oskładkowania – tłumaczy doradca podatkowy Mariusz Makowski.

Takie korzystne dla podatników stanowisko potwierdzają liczne orzeczenia sądów, m.in. wyrok NSA z 23 lutego 2017 r. (sygn. akt II FSK 233/15).

Oddelegowanie na budowę

Problem dotyczy natomiast pracowników oddelegowanych do innego kraju. W sprawie rozpatrywanej przez NSA chodziło o pracę na budowach we Francji i do Niemiec. Na czas oddelegowania firma i pracownik podpisują aneks do umowy o pracę i wpisują do niego zagraniczną miejscowość, gdzie praca ma być wykonywana.

Pracownicy nie jadą więc w podróż służbową (spółka nie wypłaca im diet i innych należności z tytułu takiej podróży). Mają natomiast zapewnione noclegi w kwaterach prywatnych lub hotelach pracowniczych.

Spółka uważała, że fundowanie nieodpłatnych noclegów leży w jej interesie. Powołała się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13), zgodnie z którym za przychód pracownika mogą być uznane tylko takie świadczenia, które m.in. zostały spełnione za jego zgodą i w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i przyniosły mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść.

Dodatkowo, wskazała na wyrok z 19 września 2014 r. (sygn. akt II FSK 2280/12), w którym NSA orzekł, że udostępnienie miejsc noclegowych pracownikom leży wyłącznie w interesie pracodawcy, a nie pracowników.

Spółka stała więc na stanowisku, że jej pracownicy nie mają z tego tytułu przychodu.

Co z limitem

Zgodził się z nią dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie, ale dwa miesiące później minister finansów zmienił tę interpretację. Zwrócił m.in. uwagę na art. 21 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT, który zwalnia z podatku świadczenia ponoszone za pracowników z tytułu zakwaterowania do wysokości nieprzekraczającej 500 zł miesięcznie. Nadwyżka ponad tę kwotę jest przychodem pracownika i dotyczy to także osób oddelegowanych do pracy, w tym również za granicę – stwierdził minister.

WSA w Warszawie zgodził się jednak z podatnikiem. Wyjaśnił, że pracodawca opłaca noclegi we własnym interesie, bo przynosi to mu konkretną i wymierną korzyść. Bez zakwaterowania pracownicy nie mogliby świadczyć na jego rzecz pracy. Na potwierdzenie warszawski sąd przywołał wyroki NSA: z 23 lipca 2015 r. (sygn. akt II FSK 1689/13), z 9 sierpnia 2016 r. (sygn. akt II FSK 1970/14) i z 9 sierpnia 2016 r. (sygn. akt II FSK 1970/14).

NSA jak Sąd Najwyższy

Innego zdania był w tej sprawie sąd kasacyjny. Nie zgodził się ani z WSA, ani z dotychczasową linią orzeczniczą NSA. Sędzia Jan Rudowski zwrócił uwagę na jednolitą linię orzeczniczą Sądu Najwyższego w zakresie składek ZUS pracowników oddelegowanych do pracy za granicą.

Przypomniał, że Sąd Najwyższy wydał nawet uchwałę (sygn. akt III UZP 14/15). Jej podstawą prawną były – jak wskazał sędzia Rudowski – art. 11 i art. 12 ust. 1 oraz art. 22 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT. A więc te same, które są kluczowe w sprawie opodatkowania przychodów pracowników.

SN stwierdził, że zakwaterowanie pracowników w miejscu wykonywania pracy, poza stałym miejscem pobytu, nie jest związane z samym procesem pracy, lecz służy też realizacji pozapracowniczych potrzeb życiowych i socjalnych.

NSA nie zgodził się więc z dotychczasowym stanowiskiem sądów administracyjnych, że opłacanie noclegu pracownikowi służy wyłącznie interesom pracodawcy. Stwierdził, że leży również w interesie pracownika. Co więcej, jest to klasyczny przykład nieodpłatnego świadczenia, na co wskazał TK w wyroku z 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13).

Sędzia Rudowski wyjaśnił, że gdyby nocleg dla pracownika nie był nieodpłatnym świadczeniem ( jak chciała spółka), to zbędne byłoby zwolnienie zapisane w art. 21 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT. – A należy je rozumieć tak, że ponoszone za pracownika koszty wynajęcia kwater, przewyższające 500 zł, są przychodem podatkowym jako nieodpłatne świadczenia – stwierdził sędzia Rudowski.

Orzecznictwo

Wyrok NSA z 29 listopada 2018 r., sygn. akt II FSK 799/18.