Szymański: Polska nie negocjuje ustępstw z KE, to sprawa naszych decyzji politycznych

| Aktualizacja:
Projekt nowelizacji przepisów ustaw o organizacji Trybunału Konstytucyjnego i statusie jego sędziów przewiduje opublikowanie trzech dotychczas niepublikowanych orzeczeń wydanych z naruszeniem prawa przez TK. / ShutterStock

Polska nie negocjuje ustępstw z Komisją Europejską, szukamy takiego sformułowania prawa, by istota reform została obroniona, a napięcia zażegnane; wizyta wiceszefa KE Fransa Timmermansa w Warszawie będzie ważnym krokiem w kierunku zażegnania napięć - powiedział PAP wiceszef MSZ Konrad Szymański.

W poniedziałek wiceszef KE Frans Timmermans spotka się w Warszawie z premierem Mateuszem Morawieckim, ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem, szefem gabinetu prezydenta Krzysztofem Szczerskim i wiceszefem Kancelarii Prezydenta Pawłem Muchą, I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf i prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską.

Wizyta będzie kontynuacją dialogu między polskimi władzami a Komisją dotyczącą sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz ustaw dotyczących funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wizyta w Warszawie odbędzie się jeszcze zanim Sejm zajmie się projektami ustaw przedstawianych przez polityków PiS jako ustępstwa wobec Komisji.

Wiceminister spraw zagranicznych ds. europejskich pytany przez PAP, czy wizyta Timmermansa może być jakimkolwiek przełomem ws. prowadzonej przez KE procedury dot. praworządności odpowiedział, że "na prawdziwy przełom jest jeszcze za wcześnie, ale to potencjalnie ważny krok w kierunku zażegnania nieuzasadnionych napięć w relacjach Warszawy z Brukselą".

Dopytywany, czy rząd spodziewa się podobnego stanowiska Timmermansa, jak w przypadku szefa KE Jean-Claude'a Junckera, który po zaproponowanych przez PiS zmianach dotyczących m.in. Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa stwierdził, że obserwuje te inicjatywy "z najwyższą sympatią" Szymański stwierdził: "zapewne tak, ale to jeszcze za mało, by wyciągać zbyt daleko idące wnioski".

"Robimy pierwsze kroki w bardzo skomplikowanej prawnie i politycznie materii. Najważniejsze, że są to kroki we właściwym kierunku" - powiedział wiceszef MSZ.

Pytany, czy w trakcie kontynuowania dialogu z KE Polska jest gotowa na dalsze ustępstwa wiceminister odparł, że "gdyby chodziło o zwykłe ustępstwa problem mógłby być rozwiązany dawno temu".

"Polska nie negocjuje ustępstw. Szukamy takiego sformułowania prawa, by istota reform została obroniona, a napięcia zażegnane. Dlatego to takie trudne. Dalsze uzgodnienia to sprawa naszych własnych decyzji politycznych, ale pakiet zmian przygotowany w Sejmie pokazuje, że jesteśmy otwarci na racje Brukseli" - podkreślił Szymański.

"Takiej samej otwartości w drugą stronę oczekujemy ze strony KE" - dodał.

Szymański dopytywany, czy rząd w dalszym ciągu w rozmowach dot. reform wymiaru sprawiedliwości w Polsce będzie korzystał z "Białej Księgi" odpowiedział, że pozostaje ona kontekstem działań rządu.

"Biała Księga pozostaje kontekstem naszych działań, szczególnie w stosunku do państw członkowskich, ale naprawdę nowe fakty to pakiet zmian w polskim Sejmie" - zaznaczył wiceszef MSZ.

KE zapowiedziała, że będzie analizowała złożone w dwa tygodnie temu poprawki do ustaw sądowych. Przygotowane przez PiS projekty zmian w ustawach o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym oraz projekt nowelizacji przepisów ustaw o organizacji Trybunału Konstytucyjnego i statusie jego sędziów nie zostały dotychczas merytorycznie skomentowane przez KE.

Projekt nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych oraz o Sądzie Najwyższym przewiduje, że minister sprawiedliwości nie będzie mógł podjąć decyzji o odwołaniu prezesa lub wiceprezesa sądu bez opinii kolegium sądu oraz Krajowej Rady Sądownictwa. W projekcie PiS zaproponowano też zrównanie wieku przechodzenia w stan spoczynku sędziów dla kobiet i mężczyzn do 65 lat.

Projekt nowelizacji przepisów ustaw o organizacji Trybunału Konstytucyjnego i statusie jego sędziów przewiduje opublikowanie trzech dotychczas niepublikowanych orzeczeń wydanych z naruszeniem prawa przez TK.

Komisja Europejska, podejmując w grudniu decyzje o uruchomieniu wobec Polski procedury z art. 7 Traktatu o UE, dała Polsce trzy miesiące na wprowadzenie w życie rekomendacji dotyczących praworządności. Dotyczyły one m.in. zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, w tym niestosowania zapisu o obniżonym wieku emerytalnym wobec obecnych sędziów.

KE domagała się też zmiany w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa. Chciała, by nie przerywano kadencji sędziów członków Rady oraz by zapewniono, by nowy system gwarantował wybór sędziów członków przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Inna z rekomendacji dotyczyła przywrócenia niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie, aby prezes i wiceprezes byli wybierani zgodnie z prawem oraz aby wyroki Trybunału były publikowane i w całości wykonywane. KE zapowiadała możliwość wycofania art. 7, jeśli polskie władze spełnią jej postulaty.