Schetyna o wydaleniu rosyjskich dyplomatów: Polska zachowuje się racjonalnie

| Aktualizacja:
Lider PO Grzegorz Schetyna ocenił w radiowej "Trójce", że Polska - w sprawie wydalenia rosyjskich dyplomatów - zachowuje się "racjonalnie, tak jak większość krajów Unii Europejskiej". / Agencja Gazeta / Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

Polska zachowuje się racjonalnie, tak jak większość krajów Unii Europejskiej - tak wydalenie rosyjskich dyplomatów z Polski i innych krajów UE skomentował we wtorek lider PO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem, ten przykład potwierdza dobrą i sensowną politykę UE.

Kilkanaście krajów członkowskich UE, w tym Polska, zdecydowało się na wydalenie rosyjskich dyplomatów w odpowiedzi na próbę otrucia Siergieja Skripala w brytyjskim Salisbury. Polska uznała za persona non grata czterech rosyjskich dyplomatów. Pozostałe kraje, które jak dotąd poinformowały o wydaleniu rosyjskich dyplomatów, to: Niemcy, Francja, Włochy, Holandia, Dania, Szwecja, Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Czechy, Rumunia, Chorwacja i Węgry. Oprócz Polski po czterech dyplomatów wydaliły także Niemcy i Francja, po trzech - Czechy i Litwa, po dwóch - Dania, Holandia i Włochy, a po jednym - Łotwa, Estonia, Rumunia, Finlandia, Chorwacja i Szwecja.

Lider PO Grzegorz Schetyna ocenił w radiowej "Trójce", że Polska - w sprawie wydalenia rosyjskich dyplomatów - zachowuje się "racjonalnie, tak jak większość krajów Unii Europejskiej".

Pytany, czy to możliwe, że w sprawie Rosji, Unia Europejska będzie mówiła "jednym głosem", Schetyna podkreślił, że kraje, które angażują się w sprawę wydalania dyplomatów, są członkami NATO i to je integruje, natomiast inne kraje nie mają kontaktu z rosyjskim wywiadem lub mają interesy z Rosją, jak np. Cypr.

Lider PO zaznaczył też, że ważne jest, aby "wesprzeć Brytyjczyków, którzy są w turbulencjach politycznych". Dodał, że Wielkiej Brytanii "należy się solidarność ze strony UE i tak się właśnie dzieje".

Schetyna ocenił, że wydalenie rosyjskich dyplomatów z Polski będzie działaniem "symetrycznym", tzn. należy się spodziewać, że polscy dyplomaci także zostaną wydaleni z Rosji. Podkreślił jednak, że warto ponieść taką cenę dla solidarności z Brytyjczykami oraz z większością krajów UE. "Ten przykład, w moim przekonaniu, potwierdza dobrą i sensowną politykę UE" - ocenił.

"Rosja będzie sprawdzać, jak reaguje UE, jak reaguje wolny świat, bo to też kwestia Stanów Zjednoczonych i Kanady" - zaznaczył lider PO. Jego zdaniem, ważne są reakcje jednolite, jednoznaczne i szybkie.

Skripal, były pułkownik GRU, oraz towarzysząca mu córka Julia 4 marca trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność w Salisbury na południowy zachód od Londynu. W toku śledztwa, prowadzonego z udziałem m.in. policyjnych sił antyterrorystycznych i wojskowych ekspertów ds. broni chemicznej, odkryto, że do próby otrucia Skripala i jego córki wykorzystano produkowaną w Rosji broń chemiczną typu Nowiczok. W ramach sankcji dyplomatycznych Wielka Brytania wydaliła ze swojego terytorium 23 rosyjskich dyplomatów.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump zarządził wydalenie 60 rosyjskich dyplomatów oraz zamknięcie rosyjskiego konsulatu generalnego w Seattle. Kanada wydaliła czterech rosyjskich dyplomatów, natomiast Ukraina zapowiedziała, że wydali 13. We wtorek Reuters podał, że Australia wydali dwóch rosyjskich dyplomatów.