Jak ukrócić podkradanie i oszukiwanie klientów? Jest szansa na poprawę ochrony konsumentów

| Aktualizacja:
Zdaniem posłów zasiadających w komisji „znacząca część umów inicjowanych na odległość, a zawieranych poza siedzibą przedsiębiorcy, jest wynikiem nieuczciwego podejścia do klienta czy wręcz oszustwa”. Ich zdaniem 14-dniowy okres na rozwiązanie takiej umowy jest niewystarczający. I już mają pierwszą propozycję. / ShutterStock

Posłowie chcą, by umowy zawierane na odległość konsument mógł rozwiązać w każdej chwili, a nie tylko w ciągu 14 dni.

Jest szansa na poprawę ochrony konsumentów przed działaniami tzw. alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych i energetycznych. Na ich „oferty” narażeni są zwłaszcza ludzie starsi czy samotni, którzy – zaskoczeni nagłym telefonem, będąc pod presją handlowca – godzą się na zawarcie umowy zmieniającej operatora telefonii czy dostawcy energii, często dla nich niekorzystnej. Potem sprawę trudno odkręcić.

– Na pewno zajmiemy się tym tematem, problem jest ogromny i dotyka wielu osób – mówi nam członek sejmowej komisji ds. petycji Bogdan Latosiński z PiS. Parlamentarzyści już wystąpili z dezyderatem w tej sprawie do kancelarii premiera. Ta poprosiła, by w jej imieniu wypowiedział się urząd antymonopolowy. Odpowiedź już trafiła do posłów, kolejnym krokiem może być albo przygotowanie inicjatywy legislacyjnej w Sejmie, albo próba nakłonienia do tego strony rządowej.

– Jeśli sprawa okaże się dla nas zbyt skomplikowana, być może skierujemy ją do odpowiedniej komisji sejmowej – zaznacza poseł Latosiński.

/ Dziennik Gazeta Prawna

Impulsem do działania była petycja, która trafiła do posłów. Proponuje się w niej m.in. wprowadzenie obowiązku przekazywania treści umowy w formie papierowej na miesiąc przed możliwym terminem podpisania czy zastrzeżenia, że jeśli nakłonienie do podpisania umowy doprowadzi do niekorzystnych dla klienta konsekwencji i spowoduje jego szkodę, to umowa traci ważność, a usługodawca będzie musiał zadośćuczynić szkodom.

Zdaniem posłów zasiadających w komisji „znacząca część umów inicjowanych na odległość, a zawieranych poza siedzibą przedsiębiorcy, jest wynikiem nieuczciwego podejścia do klienta czy wręcz oszustwa”. Ich zdaniem 14-dniowy okres na rozwiązanie takiej umowy jest niewystarczający. I już mają pierwszą propozycję.

– W takim przypadku należałoby rozważyć możliwość rozwiązania umowy w każdej chwili, tak jak ma to miejsce w przypadku umów dotyczących usług finansowych na podstawie art. 41 ustawy o prawach konsumenta. Taka możliwość byłaby szczególnie wskazana w odniesieniu do umów na dostawę mediów – wskazują posłowie.

Uderzyłoby to w sporą grupę interesu. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej szacunkowa wartość sprzedaży poza lokalem w 2016 r. wyniosła 3,15 mld zł, rosnąc o 5 proc. w porównaniu do 2015 r. Przy czym aż ponad 87 proc. obrotów podmiotów sprzedających poza lokalem to sprzedaż indywidualna. Co dziesiąta sprzedaż zaliczana jest do grupowych, czyli podczas słynnych „magic shows”, na których odbywają się pokazy garnków czy kompletów pościeli. W przypadku sprzedawców, którzy na odległość oferują zmianę dostawcy energii, UOKiK szacuje, że tylko w zeszłym roku na ich praktyki dało się nabrać 27–34 tys. osób.

– Sprawdzamy obecnie, jak wygląda przestrzeganie ustawy o prawach konsumenta w sektorze telekomunikacyjnym. Pierwsze wnioski nie napawają optymizmem – przyznaje Agnieszka Majchrzak z UOKiK.

Mimo upływu trzech lat od wejścia w życie ustawy o prawach konsumenta przedsiębiorcy często jej nie przestrzegają. Jak twierdzi nasza rozmówczyni, do najczęstszych naruszeń należą te dotyczące prawa do odstąpienia od umowy. Przedsiębiorcy wprowadzają konsumentów w błąd, twierdząc, że można z tego prawa skorzystać jedynie przez 10 dni (w rzeczywistości 14) i że prawo to nie przysługuje konsumentom po rozpoczęciu świadczenia, co jest nieprawdą.

Kontrolowane są małe i duże firmy.

– Prowadzimy aktualnie postępowanie wyjaśniające mające na celu wstępne ustalenie, czy T-Mobile Polska, Polkomtel, P4 oraz Orange Polska naruszyły przepisy m.in. w związku z zawieraniem umów o świadczenie usług telekomunikacyjnych na odległość oraz poza lokalem przedsiębiorstwa – mówi Agnieszka Majchrzak. Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest też wobec UPC Polska.

Na drodze do zmian posłom stanąć może prawo unijne. UOKiK podkreśla, że umowy zawierane na odległość czy poza lokalem i dotyczące dostarczania mediów objęte są dyrektywą o prawach konsumenta. A to oznacza, że państwo członkowskie nie może w tej materii wykraczać poza jej ramy. W UOKiK powstał jednak zespół roboczy, który ma wypracować rozwiązania utrudniające nieuczciwe praktyki. Padły propozycje np. wprowadzenia rejestru przedsiębiorców zawierających umowy poza lokalem i rejestru pokazów typu „magic shows”, umożliwienie odstąpienia od umowy w przypadku tzw. usług medycznych oraz stwierdzenia nieważności umów zawartych z nadużyciem prawa.

Pewne zmiany w przepisach już następują. W miniony wtorek sejmowa komisja przyjęła sprawozdanie, w którym rekomenduje wysokiej izbie przyjęcie projektu nowelizacji ustawy – Prawo telekomunikacyjne. Dokument, opracowany przez resort cyfryzacji, zakłada na przykład, że w przypadku świadczenia usług telekomunikacyjnych konsument będzie mieć prawo dokonania wyboru formy zawarcia umowy. Będzie mógł zatem przeczytać ją na spokojnie przed podpisaniem.