Zwrot ws. ustawy o KRS: PiS się wycofuje, Gersdorf kontratakuje

| Aktualizacja:
To miał być sposób na szybkie rozpoczęcie prac Rady i wybranie jej nowego przewodniczącego / ShutterStock

Prawo i Sprawiedliwość wycofało zgłoszony w ubiegłym tygodniu projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Przewidywał on, że pierwsze posiedzenie rady może zwołać prezes Trybunału Konstytucyjnego.

To miał być sposób na szybkie rozpoczęcie prac Rady i wybranie jej nowego przewodniczącego. 5 marca z funkcji tej zrezygnowała bowiem Małgorzata Gersdorf. Co prawda zgodnie z obowiązującymi przepisami w przypadku braku przewodniczącego pierwsze posiedzenie KRS zwołuje I prezes Sądu Najwyższego. Ale obecnie jest nim... Małgorzata Gersdorf.

Do niezwłocznego wyznaczenia daty inauguracyjnego posiedzenia KRS wzywali w ubiegłym tygodniu m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego zastępca Patryk Jaki. Wypowiedzi te, zdaniem Michała Laskowskiego, rzecznika prasowego SN, „odczytać można nie tylko jako wywieranie presji na I prezesa Sądu Najwyższego, ale wręcz jako grożenie inicjowaniem co najmniej postępowania dyscyplinarnego”.

– I prezes SN zna swój ustawowy obowiązek i konsekwentnie deklaruje, że zwoła pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa – zapewnia rzecznik SN. – Niezrozumiałe są nerwowe reakcje w sytuacji, gdy od wyboru sędziów – członków KRS minęło 12 dni, a od ostatniego posiedzenia KRS nieco ponad dwa tygodnie. Publiczne formułowanie pogróżek pod adresem I prezesa SN przez przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej jest natomiast niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa – dodaje sędzia Laskowski. I informuje, że wobec wątpliwości natury proceduralnej związanych ze wskazywaniem kandydatów do KRS, Małgorzata Gersdorf zwróciła się w poniedziałek do marszałka Sejmu z prośbą o ich wyjaśnienie.

Chodzi o art. 11d ust. 2 ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, zgodnie z którym kandydatów do KRS może wskazywać wyłącznie klub poselski. – Tymczasem z treści druku sejmowego nr 2320 wynika, że wymienieni w nim kandydaci do KRS zostali wskazani przez „posłów Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość” oraz „posłów Klubu Poselskiego Kukiz’15” – punktuje prof. Gersdorf. Zwraca uwagę, że klub poselski i klub parlamentarny to dwie, zupełnie różne od siebie formy działalności partii politycznych.

Poza tym członkowie klubu poselskiego powinni podjąć w tym celu uchwałę, a kandydatów powinien wskazywać przewodniczący klubu lub organ wskazany w statucie klubu do reprezentowania go na zewnątrz. Stąd wątpliwości co do prawidłowości zgłoszenia kandydatów do KRS.

– W przypadku przyjęcia, że doszło do niego nieprawidłowo – zgodnie z dotychczasowym stanowiskiem obecnej większości parlamentarnej co do skuteczności uchwał Sejmu podejmowanych w wyniku niezgodnego z prawem wskazania kandydatów na stanowiska, których obsady dokonuje Sejm – należałoby uznać, że wybór członków KRS przeprowadzony 6 marca 2018 r. jest pozbawiony mocy prawnej – zwraca uwagę sędzia Gersdorf.