zaloguj się do e-DGP
statystyki

Król: Bez wątpliwości na każdy temat, czyli wszystko wiedzący niby-eksperci

skomentuj

Publicyści i eksperci nie mają wątpliwości na żaden temat, od ACTA po leki. A jeśli prawda jest bardziej skomplikowana?

Publikacja: 3 lutego 2012, 08:35 Aktualizacja: 3 lutego 2012, 08:37

Obserwując zachowania publicystów i dziennikarzy, zwłaszcza wypowiadających się w mediach elektronicznych – bo słowo pisane jednak zmusza do nieco większej odpowiedzialności – na temat ostatnich trzech hitów, czyli leków refundowanych, prokuratury wojskowej i cywilnej oraz wolności w internecie, dostrzegam zaskakujące podobieństwa.

Po pierwsze, wszyscy na wszystkim się znają. Tylko Dariusz Rosati i Edwin Bendyk mieli odwagę powiedzieć, że nie znają się na prawnych aspektach umowy ACTA, może kogoś pominąłem, to przepraszam. Każdy i każda z setek pozostałych komentatorów zna się na refundacji leków, na prokuraturze i na wolności w internecie i jej prawnych aspektach. Nie wątpię. Ale może zechcieliby się podzielić swoją ekspercką wiedzą wcześniej, to nie byłoby kłopotu? A ponadto, czy doprawdy aż takim grzechem jest powiedzieć: nie rozumiem, nie jestem pewien, być może. Zapraszani do debat telewizyjnych i do minidebat nie mogą tak się zachować, bo następnym razem ich nie zaproszą, a ponadto jak obok siedzi dwóch innych ananasów i wszystko wiedzą, to nie wypada wyjść na idiotę, więc też trzeba się wymądrzyć bez podstawy. Tym łatwiej mi to pisać, że na żadnej z wymienionych spraw nie znam się ani trochę i mogę tylko przyznać, że często nie rozumiem zachowań wielu uczestników życia publicznego.

Po drugie, wielu komentatorów i polityków ma dla wszystkich tych wydarzeń takie samo wyjaśnienie, co, zdawszy sobie sprawę z odmienności problematyki, po prostu zdumiewa. I tak, prawicowy nałogowo komentator za refundacją leków, za aferą w prokuraturze i za ustawą ACTA, nieoczekiwanie jak na prawicowca, widzi pieniądze. Raz pieniądze wielkich korporacji farmaceutycznych, dwa – skrywaną korupcję w wojsku, trzy – pieniądze wielkich korporacji produkujących filmy czy wydających muzykę. W tej ostatniej sprawie może mieć nawet trochę racji, bo istotnie wytwórnie filmowe i płytowe bronią swoich dochodów, co jest doprawdy zdumiewające, bo powinny od razu dawać nowe filmy i płyty do dowolnego wykorzystania za darmo. Prawicowiec tu sięga po marksistowską retorykę, co nie jest aż takie dziwne, bo się w historii nieraz zdarzało.

Po trzecie, dla polityków i publicystów nielubiących Platformy Obywatelskiej wszystkiemu jest winien rząd. Rzeczywiście rząd nie ma ostatnio dobrej passy, ale w znacznej mierze dlatego, że zaczął działać, od czego nieco odwykliśmy. Ale wina rządu nie na tym polega, zdaniem komentatorów, lecz na tym, że po prostu jest. I od razu trafiony, zatopiony! O ile nie wierzę, że wszystkie działania rządu są sensowne i skuteczne, bo takich cudów nie ma, o tyle również nie wierzę, że wszystkie są bezsensowne, bo nawet gdyby się starano, to aż takiego rezultatu nie udałoby się osiągnąć. A na tym tle twarda postawa premiera nawet wypada zaskakująco dobrze.

Po czwarte, nikt z wymienionych posłów i komentatorów nie zna angielskiej zasady „benefit of doubt”, czyli nie chce rozważyć ewentualnych dobrych intencji, a zamiast tego miażdży i dewastuje. Gdyby rządzili nami sami idioci, jaką to sugestię słyszymy, to nie byłoby możliwe, że mielibyśmy się tak stosunkowo dobrze.

Wszystko wiedzący mają wreszcie swoich naśladowców w postaci setek tysięcy czy milionów Polaków (także internautów). A ci w poczuciu, że można bezkarnie mówić wszystko o wszystkich, sami tak czynią, co powoduje, że nikt już nie słucha głosu rozsądku, a nawet nie ma choćby odrobiny wątpliwości. Każdy z nas staje się takim samym przemądrzałym i wygadanym, jak oglądane w telewizji postaci, i w konsekwencji nikogo rozumnego nie posłuchamy, bo my i tak już wszystko wiemy.

A co się stanie, jeżeli okaże się, że w wymienionych i innych przypadkach prawda jest bardziej skomplikowana, że umowę trzeba było podpisać albo prokuratora zmienić? Wtedy wszystko wiedzący zajmą się innymi sprawami i nikt ani jednym słowem nie wspomni, że być może odrobinę się mylił. Bo jak mógł się mylić, skoro wszystko i tak z góry wiedział.

Komentarze: 7

  • 1: RR z IP: 89.69.205.* (2012-02-04 08:24)

    Niech w takim razie lud zamilknie, skoro na niczym się nie zna. Niechaj kraj rządzony jest przez ekspertów z naszego rządu. Oni wiedzą przecież najlepiej co dla nas dobre, skoro nie my. Gratuluję retoryki Panie Król. Niestety nie na wszystkich ona podziała. Odnośnie dobrych intencji - zaryzykujmy i sprawdźmy dobre intencje morderców. Może niewinnie "siedzą", bo zabili w dobrej intencji. Powołanie się na odwieczne obwinianie rządu to błędne koło samo w sobie, bo tak samo jak zawsze wszyscy obwiniają rząd, tak samo pojawiają się ludzie, którzy piszą że rząd jest zawsze obwiniany tj. Pan. Co się tyczy ACTA. Przywykłem do praktyki, w której zanim napisze się artykuł, to samemu czyta się na temat jego przedmiotu i jeśli to możliwe to go samego. ACTA nie walczy tylko i wyłącznie z wytwórcami filmów i muzyki. Tak samo niestety nie przywykłem do subiektywizmu dziennikarskiego. Chyba straszny ze mnie konserwatysta.

  • 2: Ples z IP: 78.131.240.* (2012-02-04 08:51)

    Witam artykuł na zamówienie!
    Po pierwsze to Panie Król nie było jak podzielić się ową wiedzą o której Pan mówi, a która to wiedza jest spostrzeżeniami internautów. Bo i konsultacji nie było i to jest jednym z zarzutów. To iż Pan wie NIC i to stawia Pan za wzór - wystawia sobie Pan świadectwo.
    Po drugie popełnia Pan gigantyczne wygibasy żeby przekonać, że pieniądze nic nie znaczą a w ogóle to one nie dotyczą kapitalizmu tylko marksizmu (ma Pan rację - to doprawdy zdumiewające)
    Po trzecie nie wszystkie działania rządu Panie Demagog, a te trzy które Pan na początku wymienił.
    Po czwarte domniemanie niewinności, no cóż nawet komentować się nie chce. Chyba Pan zapomniał o powinnościach dziennikarskich.
    Po piąte, obraża Pan ludzi bo ja nie jestem wszyscy i nie jestem przemądrzały i wygadany - może dlatego, że nie oglądam TV tak jak Pan (w mojej opinii). Czemu mnie Pan obraził?
    Co się stanie Panie Król jeśli będzie odwrotnie? Co znaczy za podpisanie umowy trzeba będzie dać szyję? Prokurator zaś został odwołany i słusznie. Tylko nie ten którego Pan typował ... .

  • 3: piotr z IP: 83.22.45.* (2012-02-04 15:53)

    Nie tylko w tej, ale w każdej innej sprawie ten rząd uważa się za nieomylny i najlepszy. Jego decyzje to jedynie słuszne decyzje, bryluje w tym premier. Odczucia społeczeństwa nie potwierdzają tych jedynie słusznych decyzji. W roku 1980, jednym z powodów niezadowolenia ludzi pracy, były takie właśnie jedynie słuszne decyje aparatu partyjnego. Jednym z wielu postulatów, był warunek odsunięcia od stanowisk decyzyjnych ludzi niekompetetnych. Wszystkie kolejne rządy po roku 1989 mają w swoich szeregach wszystko wiedzących i niekompetentnych arogogantów, których domeną jest tupet.
    Tak na przykładzie rządów platformy, co dobrego może wnieść chory z nienawiści kapuś Niesiołowski, kapuś Boni, trunkowa Katarasińska, doradca nierób Bielecki, ufryzowana Mucha? Tylko jedynie słuszną decyzję...

  • 4: JoJo z IP: 178.37.29.* (2012-02-04 19:25)

    No proszę, uderz w stół a nożyce się odezwą. Tym razem wszystkowiedzący komentatorzy internetowi. Ale wszystko wiedzieć nie znaczy wszystko rozumieć.
    W tym przypadku: intencji Autora artykułu.
    Tak to bywa gdy wszystko bierze się do siebie.

  • 5: mały z IP: 31.63.253.* (2012-02-05 14:19)

    Wszystkie problemy ludzkie biorą się z braku umiejętności szukania i stosowania w życiu codziennym praw stwórcy, które są zapisane w naszej osobowości-nie czyn drugiemu co tobie nie miłe,postaw się na jego miejscu jak ty byś się czuł.Każdy z nas powinien nauczyć się rządzić własnym ciałem i psychiką a służyć każdemu swoją wiedzą i umiejętnościami.Władza powiła służyć społeczeństwu a nie rządzić lecz tradycja jest największym UZALEŻNIENIEM którą powinniśmy zmienić w sobie.

  • 6: życie jest nowelą ... z IP: 94.251.177.* (2012-02-05 23:24)

    Odezwał się piszący na zmówienie PO i jej premiera , Najlepszym ekspertem jest życie, on zweryfikuję nieomylnych ludzi rządzący naszym krajem . Oby jak najszybciej to nastąpiło !

  • 7: Janeczek z IP: 83.7.14.* (2012-02-06 18:24)

    Demokracja to taki ustrój, gdzie siedmiu "przegłosuje" trzech i nie koniecznie jest ważne, czy istotne, że ci trzej "przegłosowani" uważają tych siedmiu za przygłupów, bo tych siedmiu ma takie same zdanie o tych trzech.
    Ważne jest to, czy spór i dyskusja dotyczą spraw ważnych, czy o szczególnym znaczeniu.
    A gdyby miało być tak, że sprawa jest ważna i o szczególnym znaczeniu to ...
    szkoda szasu na "paplaninę".
    Nasza Konstytucja przewiduje taką sytuację w art. 125
    Bezspornym jest, że np. sprawa zmiany wieku emerytalnego dla kilkudziesięciu milonów Polaków, czy ta umowa ACTA jest ważną sprawą i szczególnym znaczeniu.
    Widzę, że Pan Król też uważa , że ..."demokracja to ja".

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter