Mamy chwilę czasu, zanim media ujawnią posła PO, co podsiadł posła PiS. Wtedy już nie będzie miejsca na inną dyskusję w kraju. Tytuły z lewa i tytuły z prawa podniosą dylematy moralno-obyczajowe. TVN24 z Polsatem News przepytają tych z jednej i drugiej strony dylematu, a tabloidy sfotografują krzesło.
Został nam jednak dzień, może dwa, i warto go wykorzystać na karuzelę budżetową. Tu też jest wesoło. Co rząd zapowie jakieś oszczędności, to przy kolejnym okrążeniu spadają. Ministerstwo Obrony zapewniło już sobie, że cięcia nie obejmą zbrojeń. W Ministerstwie Finansów szarpanina o szczegółowe zapisy w stawkach VAT. Co kto wyrwie, na kogo przerzuci. A w resortach zgiełk i udowadnianie, że wszyscy urzędnicy są niezbędni dla zdrowia i bezpieczeństwa kraju. Zgodnie z ustawą redukcja administracji ich nie obejmie. A nieboraczków, których obejmuje, chyłkiem przerzuca się do agencji i spółek zależnych. W najgorszym razie wezmą ich podwykonawcy niewidoczni dla radarów statystycznych. To jest prawdziwa opozycja. PiS ze swoim przywódcą, co listy pisze i na zmianę coś komuś wypomina albo rozpamiętuje, to już dziś co najwyżej organizacja pożytku publicznego. Budowniczych pomników i szukaniu ukrytej prawdy. Prawdziwy front jest gdzie indziej. Urzędniczy ruch oporu względem planów budżetowych rządu kosztować nas może znacznie więcej.
1: Proponuję z IP: 87.207.247.* (2010-09-06 18:13)
Aby tej beznadziejnej opozycji - zmniejszyć uposażenie o 50%, a PIS-owi o 75%, bo to są NIC NIEROBIĄCE ŚWIĘTE KROWY. Naród cierpii, tyle klęsk na nas spadło i idzie podwyżka podatków - OPOZYCJA SIĘ BAWII.
2: Bert z IP: 79.191.187.* (2010-10-26 14:11)
Może w ramach walki z dziurą budżetową Pan Redaktor W. wystąpi na forum z inicjatywą ograniczenia swoich i kolegów "twórców" 50 % kosztów uzyskania przychodów. W kraju gdzie 1/3 gospodarki to szara strefa jest skąd czerpać pieniądze do budżetu, tylko trzeba chcieć. Może tym by się Pan zajął zamiast pisać bzdury.

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.