Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz skrytykował w poniedziałek w Strasburgu portal internetowy holenderskiej partii PVV, który zbiera donosy na pracowników z Polski i zapowiedział, że porozmawia o tym z premierem Holandii Markiem Rutte.
Publikacja: 13 lutego 2012, 18:30 Aktualizacja: 13 lutego 2012, 18:43
"Jesteśmy otwartym kontynentem, pracownicy mogą podejmować pracę, gdzie tylko sobie życzą. Bardzo proszę, żebyśmy zapoznali się z tą sytuacją. 1 marca zamierzam porozmawiać z premierem Holandii na temat tej strony internetowej. Wcześniej rozmawiać będę z (komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane) Reding" - powiedział Schulz, otwierając sesję plenarną Parlamentu Europejskiego.
Tuż po Schulzu głos zabrały dwie holenderskie eurodeputowane, które w mocnych słowach potępiły antyimigracyjny "obrzydliwy portal" holenderskiej Partii na rzecz Wolności (PVV).
"Portal PVV to obrzydliwa strona, która namawia do donosów. Uważam, że cały nasz parlament powinien ją potępić" - powiedziała w imieniu liberałów Sophie in't Veld. Na razie nie zapadła jeszcze decyzja o głosowaniu rezolucji potępiającej portal.
Corien Wortmann-Kool z frakcji chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej wezwała europosłów o składanie wpisów "na powstałej w opozycji do portalu PVV nowej stronie, by solidaryzować się z pokrzywdzonymi pracownikami". Adres tej strony to www.propolen.nl.
Przewodniczący PE Schulz przyłączył się do apelu Wortmann-Kool. Choć przyznał, że osobiście nie wchodził jeszcze na kontrowersyjną stronę, ma o niej rozmawiać z szefem rządu holenderskiego na marginesie szczytu przywódców państw UE w Brukseli.
Jak powiedziały PAP źródła w PE, wielu europosłów uważa, że reakcja komisarz Reding na stronę PVV była za słaba. W piątek komisarz wezwała Holendrów, by nie ulegali nietolerancji; zamiast tego powinni jasno oznajmić na stronie PVV, że Europa to miejsce wolności.
Portal partii PVV Geerta Wildersa ruszył w środę. Jak twierdzą jego twórcy, ma służyć zbadaniu w Holandii negatywnych zjawisk, jakie nasiliły się wraz z imigracją, takich jak przestępczość, alkoholizm, narkomania czy porzucanie śmieci. Przypominają, że odkąd w maju 2007 roku Holandia otworzyła swój rynek pracy dla nowych państw członkowskich UE, w tym Polski, do kraju przybyło ok. 200-350 tys. imigrantów zarobkowych. Na tym portalu można zgłaszać skargi i zażalenia na zachowanie imigrantów zarobkowych z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polaków.
Holenderski rząd odmówił zamknięcia strony, argumentując, że to wyłączna sprawa partii PVV.
W reakcji na apel PVV, na portalu związków zawodowych Polaków mieszkających w Holandii (PZZH) (www.zwiazkizawodowe.nl) zamieszczono w trzech językach - po polsku, angielsku i holendersku - "petycję przeciwko dyskryminacji Polaków przez partię PVV" i formularz umożliwiający jej podpisanie.
1: ny z IP: 83.7.57.* (2012-02-13 19:12)
pomaranczowe poszwy i pedwardy niderlandzkie
2: Gośc z IP: 91.193.184.* (2012-02-13 19:29)
Moze niech holendrzy stworzą portal na którym bedzie mozna donosic na warunki socjalne w jakich ci ludzie z bloku wschodniego muszą zyć i ile za swoją ciezką prace dostają.
3: MW z IP: 178.167.233.* (2012-02-13 19:43)
Nie, nie. Niech Holendrzy stworzą portal o wpływie narkomani i wolno sprzedawanych narkotyków na terenie Holandii na mentalność przeciętnego europejczyka!
4: ewikb z IP: 83.175.149.* (2012-02-16 19:54)
Zdziwiłabym się bardzo, gdyby w obecnej sytuacji(nagonce na Polaków w Holandii), ktoś zdecydował się na pracę w Holandii, w której Nas nie chcą i w dodatku, bardzo szkalują wszystkich Polaków, a nie np.jednostki , które na to zasługują...To przykre!
Gigantyczna premia dla Rafała Kaplera za pracę w Narodowym Centrum Sportu. Nawet 570 tys. złotych

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.