Donald Tusk jest za słaby merytorycznie, aby przewidzieć pewne rzeczy, a nie ma systemu ostrzegania przed partactwem ministra, mówi na łamach "Polski The Times" szef Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski.
Publikacja: 10 lutego 2012, 07:01 Aktualizacja: 10 lutego 2012, 07:32
Były współzałożyciel Platformy Obywatelskiej ocenia, że nie ma żadnej zaplanowanej ofensywy reformatorskiej gabinetu, ale "jest za to cała masa drobnego partactwa, które zwłaszcza przy sprawie leków i ACTA ujawniło się ze zdwojoną siłą". Według niego "Donald Tusk sam jest za słaby merytorycznie aby przewidzieć pewne rzeczy, a nie ma systemu ostrzegania przed partactwem ministra, zwłaszcza jeśli minister jest osobą tak bliską premierowi i zaufaną jak Ewa Kopacz". Premier "stracił czujność. Nie asekurował się, nie sprawdzał Ewy Kopacz, wierzył, że jest dobrym ministrem, choć każdy obiektywny ekspert powiedziałby mu coś innego".
Zdaniem Piskorskiego "słabą stroną tego rządu jest, paradoksalnie, jego całkowite podporządkowanie premierowi. W tym rządzie znaleźli się ludzie, którzy nie są dla Tuska równorzędnymi parterami, tylko, z różnych powodów, są mu podlegli bardziej niż to wynika z zasad działania Rady Ministrów. Część to ludzie spoza polityki, młodzi i wiszący wyłącznie na premierze. Wielu innych stoi na czele resortów, które są dla nich nienaturalne. Muszą się więc bardzo starać, łatwo mogą popełnić jakąś gafę, więc nie są w stanie być ani w kontrze, ani nawet na tej samej linii, co premier. Przykład Jarosława Gowina jest tu idealny. W tym rządzie nie ma osób, które byłyby w stanie bądź na posiedzeniu Rady Ministrów, bądź w innym gremium podjąć równorzędną polemikę z Tuskiem, uważa szef SD.
1: Wolczan z IP: 80.53.131.* (2012-02-10 08:05)
Głosowałem na PO bo byłem przeciwnikiem "wodzostwa" w polityce. Pomyliłem się bardzo.
2: KALIF z IP: 178.56.172.* (2012-02-10 09:27)
HerrTusk jest mocny. Ale tylko w gębie. I w sondażach – choć w tych już jego pozycja spada, a dystans między nim a Komorowskim wyraźnie się zwiększa. Nasz premier jest przeraźliwie słaby na arenie międzynarodowej. W Europie mało kto z nim się liczy, a na świecie praktycznie już nikt.
To za kadencji premiera z Platformy rząd RFN podjął decyzję o budowie w Berlinie rewizjonistycznego muzeum wypędzonych (skądinąd ciekawe, że o Polakach wygnanych z Kresów Wschodnich mówi się „repatrianci”, a o Niemcach, którzy rozpoczęli II wojnę i w jej rezultacie, decyzją aliantów, opuścili obecne terytorium Polski i Czech – „wypędzeni”).
To za czasów premiera herrTuska w staraniach Polski (oczywiście zainicjowanej przez rząd PiS-u) o przyznanie nam siedziby Europejskiego Instytutu Technologicznego Berlin w ostatecznej, finałowej rozgrywce poparł Budapeszt, a nie Wrocław. Kanclerz Merkel może poklepywać Donalda Tuska i po lewym i po prawym ramieniu, ale w sprawie pakietu klimatycznego nie poparła naszych postulatów, lecz porozumiała się z Paryżem i Londynem. W rezultacie Polski podatnik będzie długie lata wypruwał sobie żyły, żeby sprostać drastycznym – z punktu widzenia naszej gospodarki – wymaganiom paktu.Wreszcie – przypomnijmy – to w czasie rządów herrTuska Niemcy ponad głowami Polski porozumiały się z Rosją co do Gazociągu Północnego.
następna sukcesu HER TUSKA z Rosjią to dopiero SKANDAL
3: Zadziwiajaco jednojezyczni z IP: 87.64.81.* (2012-02-10 10:26)
Polska klasa polityczna jest slaba zarowno pod wzgledem merytorycznym, jak i pod wzgledem bieglej znajomosci jezykow obcych.
Prasa zachodnia donosi, polska klasa polityczna
.." is still surprisingly monoglot.." /European Voice, 9.02.2012/
4: xxx z IP: 95.160.210.* (2012-02-10 16:05)
Piskorski uważaj mają sprawdzać pochodzenie twojego majątku
5: :) z IP: 62.87.174.* (2012-02-10 17:54)
...o czym szanowni państwo piszecie... Pan Tusk poszedł haratnąć w gałę :)
Najnowszy sondaż: Wyborcy odwracają się od Tuska - już tylko 2 pkt proc. różnicy między PO a PiS

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.