Prezes PiS zastanawia się kogo wysłać do Brukseli w 2014 roku, żeby nie przegrać w Warszawie rok później - ujawnia "Gazeta Wyborcza".
Według rozmówców dziennika Jarosław Kaczyński ma dylemat. Jeśli w eurowyborach 2014 r. wystawi popularnych posłów, to straci znane twarze przed wyborami do Sejmu rok później. Jeśli zaś partia postawi na nieznanych ekspertów, to rosną szanse ziobrystów, którzy wystawią najmocniejszy skład.
Co zrobi Kaczyński? "Decyzję ogłosi za pięć dwunasta, a jego wcześniejszymi oświadczeniami nie należy się zanadto przejmować" - podpowiada europoseł związany kiedyś z PiS.
1: Gazeta Wyborcza z IP: 212.244.6.* (2012-02-06 14:32)
czyli środowisko dzieci i wnuków towarzyszy z KPP i PZPR.
2: nyu z IP: 83.7.224.* (2012-02-06 19:56)
jaro potrzebuje lekarza-prozac
3: nastek z IP: 83.11.166.* (2012-02-06 21:28)
Nie macie już o czym pisać, ze piszecie co Kaczyński będzie robił w 2014 r. kogo to obchodzi, zajmijcie się tymi co rządzą.
4: nj z IP: 83.7.229.* (2012-02-07 07:24)
wyslij agresywnego blaszczura lub hefmana pisiorze.

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.