zaloguj się do e-DGP
statystyki

Poseł Suski używa mowy nienawiści? Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania twierdzi, że tak

skomentuj

Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zwróciła się we wtorek do sejmowej komisji etyki o ukaranie posła PiS Marka Suskiego za "rasistowskie i homofobiczne wypowiedzi". Zarzuciła mu użycie tzw. mowy nienawiści.

Publikacja: 31 stycznia 2012, 08:43 Aktualizacja: 31 stycznia 2012, 12:37

Chodzi o porównanie związków partnerskich do zoofilii oraz o nazwanie posła PO Johna Godsona "Murzynkiem".

"To jest próba dokonania medialnego linczu. Zostałem postawiony pod pręgierzem poprawności politycznej, w której często przekręcone słowa są podstawą do ciężkich oskarżeń. To także oczywista walka polityczna - nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, chronić równy status innych osób, ale żeby dopaść przeciwnika politycznego (...) To jawna nagonka na przeciwnika politycznego. Nie chciałem nikogo urazić. Zarzuty są mocno przesadzone" - tak Suski skomentował te zarzuty w rozmowie z PAP.

"To była podsłuchana prywatna rozmowa. Moja wypowiedź nie miała charakteru publicznego, nikogo publicznie nie obraziłem (...) Określenie, jakiego użyłem jest raczej z kategorii pieszczotliwych, bo w Polsce Murzynek kojarzy się z pysznym ciastem murzynkiem czy z Murzynkiem Bambo, naszym sympatycznym koleżką, co w Afryce mieszka. Takie sformułowanie nie miało nikogo poniżyć, ani obrazić, nie było przejawem rasizmu, bo nie jestem rasistą" - oświadczył Suski.

Zaznaczył też, że przeprosił Godsona.

Poseł PO John Godson powiedział PAP, że przyjął przeprosiny Suskiego, dlatego uważa sprawę za niebyłą. "Pan Suski na pewno więcej takich słów nie użyje. Rozumiem natomiast, że działania pani pełnomocnik mają służyć napiętnowaniu tego rodzaju zachowania" - ocenił polityk PO.

Z kolei przewodnicząca sejmowej komisji etyki Elżbieta Witek (PiS) poinformowała PAP, że wnioskami o ukaranie posła Suskiego komisja zajmie się na posiedzeniu zaplanowanym na 15 lutego. Dodała, że kary dla Suskiego za "obraźliwe, homofobiczne żarty" z Roberta Biedronia domaga się również Ruch Palikota.

"Zachowania, które poniżają, dyskryminują drugiego człowieka, szczególnie jeśli zdarzają się w Sejmie powinny być natychmiast rugowane. To, co niektórzy posłowie uważają za żarty, to niebezpieczne zachowania, które z przymrużeniem oka traktują sprawy bardzo poważne. Nie wolno na to pozwalać w Sejmie" - powiedziała PAP Kozłowska-Rajewicz zaraz po złożeniu wniosku do komisji etyki.

W udostępnionym PAP piśmie do komisji pełnomocnik oceniła, że Suski użył tzw. mowy nienawiści, za co Kodeks karny przewiduje karę do 3 lat więzienia. Zdaniem Kozłowskiej-Rajewicz Suski naruszył ponadto zasady etyki poselskiej, które stanowią m.in., że "poseł powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu" oraz "powinien szanować godność innych osób."

Kozłowska-Rajewicz przytoczyła słowa Suskiego ze stycznia br., wypowiedziane podczas debaty na temat obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt, w trakcie wystąpienia posła Roberta Biedronia z Ruchu Palikota.

Biedroń zaapelował, aby ludzie traktowali zwierzęta "po partnersku". Suski skomentował tę wypowiedź słowami: "Byle nie związki partnerskie". Po chwili wyjaśnił, że to był "żart" i dodał: "Byle nie związki partnerskie, miałem na myśli zoofilię".

"Porównywanie niesformalizowanych związków (związków partnerskich) do zoofilii obraża wszystkich obywateli, którzy w takich związkach żyją lub żyli" - podkreśliła Kozłowska-Rajewicz.

Do "skandalicznych wypowiedzi" Suskiego rządowa pełnomocnik ds. równego traktowania zaliczyła też słowa, jakie padły pod adresem posła Johna Godsona podczas posiedzenia sejmowej komisji innowacyjności w ubiegłym tygodniu: "No, i wasz Murzynek głosuje razem z wami, mimo że miał...".

"Użyte w tej wypowiedzi słowo Murzyn stanowi pejoratywne określenie, naruszając godność oraz stanowiące publicznie wyrażoną dyskryminację, u której podstaw leży inny, niż biały kolor skóry" - podkreśliła w piśmie do komisji etyki Kozłowska-Rajewicz.

Jak zaznaczyła rządowa pełnomocnik, Kodeks karny penalizuje w art. 257 "mowę nienawiści" na tle rasowym. Przepis ten stanowi, że "kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.".

Dodatkowo - napisała Kozłowska-Rajewicz - art. 212 Kodeksu karnego stanowi, iż kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

"Zachowanie Pana Marka Suskiego w mojej ocenie wyczerpuje znamiona ww. przestępstw" - podkreśliła Kozłowska-Rajewicz.

W rozmowie z PAP rządowa pełnomocnik zaznaczyła, że nie jest prawnikiem, uważa natomiast, że urząd jaki sprawuje zobowiązuje ją do tego, żeby być szczególnie uwrażliwioną na szkodliwe wypowiedzi.

"Nawet jeżeli ktoś później przeprosi, to nie jest tak, że sprawy nie było. Sprawa się zdarzyła, a reakcja powinna być silna" - oceniła Kozłowska-Rajewicz. Przyznała, że jako pełnomocnik rządu ds. równego traktowania po raz pierwszy interweniuje w sprawach poselskich.

"Prawo do wolności słowa oraz wyrażania poglądów, na które autorzy podobnych wypowiedzi zwykle się powołują, nie jest absolutne i podlega ograniczeniom w takim zakresie, w jakim jest to konieczne do ochrony prawa innych osób. Prawo międzynarodowe wyraźnie ustanawia hierarchię, w której wolność wypowiedzi nie podlega ochronie, jeśli stanowi mowę nienawiści, w szczególności ze względu na kolor skóry" - napisała Kozłowska-Rajewicz. Powołała się m.in. na Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencję w Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej.

"Marek Suski poprzez swoje naganne wypowiedzi umacnia stereotypy, które są szkodliwe i krzywdzące dla osób o innym niż biały kolorze skóry oraz pozostających w niesformalizowanych związkach partnerskich. Publiczne oraz prywatne wypowiedzi Pana Posła Marka Suskiego mają charakter homofobiczny i rasistowski oraz świadczą o braku tolerancji" - podkreśliła Kozłowska-Rajewicz.

Rządowa pełnomocnik oceniła ponadto, że wypowiedzi Suskiego "nie licują z godnością mandatu posła".

"Brak zdecydowanej reakcji ze strony Komisji Etyki Poselskiej na dyskryminujące wypowiedzi i żarty może stanowić zachętę do dalszego wulgaryzowania języka i tolerowania zachowań, które są penalizowane przez prawo i których pojawianie się w Sejmie przynosi nam wszystkim wstyd" - zaznaczyła Kozłowska-Rajewicz.

Komentarze: 21

  • 1: zniesmaczony PO z IP: 83.5.186.* (2012-01-31 09:19)

    A niesiołowski z PO wdg pani pełnomocnik nie uzywa mowy nienawiści?

  • 2: alejaja z IP: 83.4.99.* (2012-01-31 09:38)

    ten Suski to zwykły burak

  • 3: roman z IP: 89.174.254.* (2012-01-31 09:43)

    typowy mały członek

  • 4: alejaja z IP: 83.4.99.* (2012-01-31 09:49)

    burak z tego Suskiego i słoma z butów mu wyłazi

  • 5: M.J. z IP: 149.156.71.* (2012-01-31 09:50)

    A może by tak ,pełnomocnik rządu, zastanowił się, jak traktuje się w Polsce, PODATNIKA? Jedni pracobiorcy, np. mundurówka, mają prawa nabyte i nie wolno wydłużać im stażu pracy potrzebnego do emerytury, a pozostałym można, a nawet trzeba! Niektóre kobiety bedą pracować nawet 12 dłużej, by osiągnąć wiek emerytalny, niż kobiety z rocznika 1953. Czy to pełnomocnika nie interesuje?! Czy pełnomocnik nie uważa, że "waloryzacja " kwotowa jest przejawem dyskryminacji w stosuknu do emerytów, którzy mają 40-45 składkowych lat pracy i zarabiali trochę lepiej, dzięki własnemu wysiłkowi/ studia, kursy, praca na więcej niż 1 etat/ i płacili wysokie składki PROCENTOWE do FUS?! TO SĄPRZEJAWY DYSKRYMINACJI DUŻYCH GRUP PODATNIKÓW, A PEŁNOMOCNIKA RZĄDU TO NIE "RUSZA"?! Pozdrawiam.

  • 6: @1 z IP: 212.244.6.* (2012-01-31 09:58)

    Właśnie, jakiej mowy używa chory psychicznie dziurawy Stefan?

  • 7: Skoro brak wymogów na posła?? z IP: 91.233.199.* (2012-01-31 10:12)

    To mamy i posła i osła.
    Nasz parlament to jedyny śmietnik bez żadnego sita - on ma STANOWIĆ PRAWO HAHAHAHAHAHA.

  • 8: Co zrobili z ucietym fitem i jajami Anny Grodzkiej z IP: 31.60.37.* (2012-01-31 10:38)

    Ciekawe,gdy zboczencowi o obecnym nazwisku Anna Grodzka ucinali jaja i fiuta,komu to dali,czy to maja w PO,RuchaczePalikota,SLD(PZPR),a moze w muzeum zboczencow.Mysle,ze nie wyrzucili psom bo to "nie etyczne",zreszta psy by sie nie tego nie czepily bo sa madrzejsze od czerwonej i barwionej holoty zboczencow.

  • 9: @8 z IP: 212.244.6.* (2012-01-31 10:52)

    jak to nie wiesz co zrobili, Jurek jąkała licytował w święto 1 maja- tfu, chciałem powiedziec Wielkiej Orkiestry.

  • 10: obserwator z IP: 145.237.110.* (2012-01-31 11:09)

    poseł John Godson publicznie w TVP wypowiedział się, że nie jest obrażony, ale pianę trzeba bić, bo innych problemów pani pełnomocnik nie widzi, a szkoda

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter