Ustawa refundacyjna pozostaje nikczemna wobec pacjentów, mimo nowelizacji, która uregulowała sprawy lekarzy - powiedział szef PiS Jarosław Kaczyński.
"W dalszym ciągu jest tak, że ludzie, w tym także ludzie nie mający większych środków, muszą za wiele leków płacić nieporównanie więcej, wielokroć więcej niż przedtem" - oświadczył prezes PiS w czwartek na konferencji prasowej.
B. minister zdrowia, obecnie szef sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) przedstawił z kolei trzy recepty dla członków przykładowej polskiej rodziny. Były tam m.in. - specjalnie przygotowane na potrzeby konferencji - recepty dla dziadka cukrzyka, babci astmatyczki i ich wnuczki chorej na fenyloketonurię i w związku z tym potrzebującej odpowiedniego mleka.
Piecha podawał kwoty i wyliczenia, z których wynikało, o ile więcej muszą ci pacjenci zapłacić za swoje leki po - jak ironizował polityk PiS - "rewolucyjnej" reformie przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia. Piecha podkreślał, że różnice te są ogromne na niekorzyść pacjentów. Zaznaczył też, że nie wszyscy chorzy przewlekle mogą zastosować zamienniki leków, są w związku z tym skazani na płacenie więcej.
1: Kaz z IP: 91.233.199.* (2012-01-26 14:44)
PANOWIE POLITYCY - PROSZĘ PODAWAĆ KONKRETY, WNIOSKI WYCIĄGNIE SOBIE KAŻDY DLA SIEBIE.
Zwroty typu;
- "nikczemna"
- "różnica ogromna" - o niczym nie mówią, bo określenia bardzo się zdewaluowały.
Tak jak dziennikarze używają zwrotów "drastyczne podwyżki" używając określenia podwyżek w 1970r. - a to było konkretnie "10%" /burza w szklance wody/.
2: Robert ż z IP: 87.105.71.* (2012-01-31 01:46)
A gdyby p szanowny w d** * j*ba *yArłukowicz mial dziecko chore na Fenylo to ciekaw jestem co by zrobił ?! gdyby zarabiał 1200zl oczywiście jak by miał to szczęście mieć prace,gdybym miał szanse napluć mu w ryj uhh i nietylko.
3: Robert ż z IP: 87.105.71.* (2012-01-31 01:49)
Arlukowicz idz się leczyć na głowę...mam dzidziusia chorego na fenylo.i juz niemam pracy

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.