Antifa Polska umieściła w internecie nazwiska oraz adresy 450 osób, którym przypisuje faszystowskie poglądy i zachęca do działań w nie wymierzonych. Sprawą zajmie się z urzędu prokuratura - informuje "Rzeczpospolita".
Publikacja: 11 stycznia 2012, 04:59 Aktualizacja: 11 stycznia 2012, 09:17
"Zachęcamy do przejrzenia listy i podjęcia działań wymierzonych w osoby na niej figurujące (...). Sąsiedzi, rodzice, koledzy i koleżanki z pracy tych osób na pewno chętnie dowiedzą się, z kim mają na co dzień do czynienia" - piszą bojówkarze z Antify, którzy nazwali to operacją Blitzkrieg.
Jak twierdzą, "nikt nie wziął się tam z przypadku". Ale jak stwierdza gazeta, by znaleźć się na liście, wystarczyło być np. klientem internetowych sklepów z odzieżą marek, które są popularne wśród kibiców.
Prokuratura zapowiada, że z urzędu zajmie się publikacją listy. "Najprawdopodobniej jutro wyznaczona zostanie prokuratura rejonowa, która poprowadzi postępowanie w tej sprawie" - mówi rzeczniczka stołecznej prokuratury okręgowej prok. Monika Lewandowska. Z uwagi na ujawnienie danych personalnych z urzędu sprawą zajęła się też rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz.
Z kolei generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski zapowiada, że będzie dążył do usunięcia listy ze strony Antify. Jak ocenia, można to porównać z głośną sprawą neonazistowskiego portalu RedWatch, na którym podano nazwiska i adresy osób związanych z organizacjami lewicowymi.
1: ikolika z IP: 46.112.31.* (2012-01-11 18:19)
Sami są faszystowcy i lewacy - ich na taką listę trzeba wpisać.

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.