W styczniu PO złoży w Sejmie projekt ustawy o in vitro - zapowiada jego autorka Małgorzata Kidawa-Błońska. Dopiero po jego uchwaleniu będzie dyskusja nad refundacją zabiegów - informuje "Gazeta Wyborcza".
Według wiceszefowej klubu PO, ustawę uda się uchwalić w pół roku, a potem można rozpocząć dyskusję nad refundacją.
"Mam nadzieję, że mój projekt będzie jedynym, który zgłosi PO" - mówi Kidawa-Błońska.
Jak wylicza gazeta, w Sejmie głosy zwolenników i przeciwników in vitro mogą rozłożyć się pół na pół - szacowana na ok. 60 posłów konserwatywna część PO z PiS i SP ma ok. 217 głosów; tyle samo, co PO z RP i SLD. Rozstrzygające mogą być głosy PSL.
1: Łukasz z IP: 83.168.106.* (2011-12-16 08:49)
Rozumiem, że znaleźliście dodatkowe pieniądze? Czyli nie będzie już kolejek do specjalistów i nie będzie oczekiwania na operacje? Cieszę się, że rozwiązaliście te wszystkie problemy. Bo do tej pory wielu żyjących Polaków umierało z waszej winy, z powodu waszej nieudolności. No ale w tej chwili jeżeli macie pieniądze na powoływanie nowego życia, to z pewnością zabezpieczyliście środki na ratowanie tego już istniejącego.
2: Nomad z IP: 84.92.82.* (2011-12-16 12:00)
Cwaniaczku Lukaszu a Ty zapewne masz juz swoje dziecko lub dzieci wiec los innych masz w dupie.

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.