Premier Donald Tusk zadeklarował w czwartek, że Polska podejmie wysiłki na rzecz ratowania strefy euro. W planie działania, do którego w najbliższych dniach Tusk chce przekonywać unijnych partnerów, jest m.in. szybka zmiana traktatu UE i wzmocnienie Komisji Europejskiej.
Premier mówił w czwartek na konferencji prasowej, że wszyscy zdają sobie sprawę, że żarty się skończyły i nie ma już czasu na dalsze zwlekanie. Jak zaznaczył, za kilka dni odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej i decyzje tam podjęte będą rozstrzygające. "Decyzje lub - nie daj Boże - ich brak, mogą rozstrzygnąć o przyszłości całego kontynentu" - powiedział szef rządu.
Tusk mówił, że o powadze sytuacji świadczą komentarze światowej prasy, w których pojawia się pytanie, czy strefa euro przetrwa kilkanaście najbliższych dni lub tygodni, a ewentualny rozpad strefy może doprowadzić do końca całej północno - zachodniej cywilizacji. Podkreślił, że w zachodniej prasie pojawiają się też artykuły, które porównują obecny kryzys z tym z lat 30-tych XX w. ze wszystkimi jego konsekwencjami, takimi jak osłabienie demokracji, wzrost radykalizmów i ryzyko konfliktu międzynarodowego.
Tusk mówił, że nie chce dramatyzować, ale chce, by do wszystkich w Polsce dotarło, że to co będzie decydowało także o przyszłości Polski, rozstrzyga się nie tylko "na naszym podwórku".
Dlatego - zdaniem premiera - jeśli Europa nie znajdzie w sobie siły, by przerwać "łańcuch pozornych działań i bezczynności" oraz zapobiec rozpadowi strefy euro, starania Polaków o dobry stan krajowej gospodarki mogą zostać zaprzepaszczone.
"Nie możemy sobie budować złudzeń o 100-procentowej samodzielności w dobie globalizacji jakiegokolwiek kraju"
"To, czego doświadczamy w ostatnich trzech latach - starania Polaków o to, żeby gospodarka Polski była w dobrej kondycji, żeby finanse publiczne Polski były w dobrej kondycji, przynoszą efekt, który może zostać zaprzepaszczony, jeśli Europa nie znajdzie w sobie wystarczająco dużo siły, aby zapobiec rozpadowi strefy euro, jeśli Europa nie znajdzie wystarczająco dużo siły, aby przerwać ten łańcuch pozornych działań i bezczynności maskowanej setkami spotkań na najwyższym i na średnim szczeblu, które nie przynoszą żadnego zadowalającego rozwiązania" - powiedział Tusk.
W związku z tym - zapowiedział premier - w ciągu najbliższych godzin i kilku dni Polska będzie przekonywać do planu działań związanego ze zbliżającym się posiedzeniem Rady Europejskiej i tym, co się będzie działo po unijnym szczycie.
Premier podkreślił, że Polska chce się aktywnie włączyć w ratowanie strefy euro nie dlatego, że przecenia swoje możliwości, ale dlatego, że "wiemy z całą pewnością i przenikliwością", iż Polska, podobnie jak wszystkie kraje europejskie, jest zależna od tego, co stanie się w strefie euro.
"Nie możemy sobie budować złudzeń o 100-procentowej samodzielności w dobie globalizacji jakiegokolwiek kraju, w tym na pewno także Polski" - zaznaczył.
Polska opowiada się za szybką zmianą unijnego traktatu
Dlatego, jak mówił Tusk, Polska opowiada się za szybką zmianą unijnego traktatu. "Opowiadamy się za zmianą traktatu, szybką, bez zbędnej, przedłużającej się i jałowej dyskusji. Ta zmiana traktatu musi służyć wzmocnieniu dyscypliny finansowej strefy euro, twardego, skutecznego zarządzania gospodarczego w strefie euro" - powiedział premier.
Jak zaznaczył, polskim postulatem na rzecz zachowania integracji Europy, przy wzmocnieniu zarządzania strefą euro będzie także przyjęcie zasady "participate not vote", czyli - wyjaśnił Tusk - "obecności bez możliwości głosowania w sprawach strefy euro przez państwa członkowskie niebędące w strefie euro, ale będące członkami UE".
"Polska i inne kraje, które są członkami Unii Europejskiej, nie będąc w strefie euro, chce na mocy zmian traktatowych uczestniczyć, być obecna, w czasie wszystkich prac i spotkań, które będą naprawiały i zarządzały strefą euro, ze świadomością, że głosowania w sprawie strefy euro powinny być domeną uczestników strefy euro" - powiedział Tusk.
Szef rządu opowiedział się ponadto za wzmocnieniem Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego. Podkreślił przy tym, że nad wyposażoną w mocne narzędzia KE powinna być zbudowana demokratyczna kontrola, a taką rolę mógłby odgrywać Parlament Europejski.
"Jednym z kluczowych narzędzi, i tego powinny dotyczyć zmiany w traktacie, powinna być bardzo mocna rola Komisji Europejskiej i innych instytucji europejskich, także w procesie zarządzania gospodarczego i dyscyplinowania finansowego państw członkowskich strefy euro" - powiedział Tusk.
Zaznaczył, że kierunek myślenia, który zmierza do tego, że KE miałaby wprost możliwość kontrolowania budżetów narodowych, "nie powinien być automatycznie odrzucany".
1: Janeczek z IP: 83.7.8.* (2011-12-01 16:45)
Odezwał się "fachman" od finansów strefy euro, ale nie patrzy jak "tyka" zegar balcerka.
Spodziewam się, że niedługo -po negocjacjach z panią minister - Lato zgłosi Donalda na prezesa PZPN, to fachowiec od kiwania.
2: max z IP: 195.22.98.* (2011-12-01 17:11)
ja mam swoje recepte, oszczedzanie, to chyba jedyna sluszna
3: egon z IP: 83.19.140.* (2011-12-01 17:27)
BOGACZ-RATOWNIK-WYNISZCZACZ POLAKOW.
4: Krzysztof z IP: 78.131.143.* (2011-12-01 18:03)
Podobno Komisja Europejska jest niewybierana w procesie demokratycznym,więc jak jej wzmocnienie przyczyni się do zwiększenia demokracji w UE.To jakaś swoista logika,którą kieruje się nasz premier,licząc,że to bezmyślnie połkniemy.
5: Krzysztof z IP: 78.131.143.* (2011-12-01 18:09)
To napiszę tę samą myśl w trochę inny sposób:Jest tajemnicą poliszynela,że Komisja Europejska jest wybierana w trybie niedemokratycznym,więc jak jej wzmocnienie przyczyni się do wzmocnienia demokracji w całej Unii? Z tym pytaniem chyba wolno się zwrócić do sz. p. moderatora.
6: jolka z IP: 46.238.208.* (2011-12-01 19:05)
donald wynoś się z naszego kraju ,my tu cie nie chcemy złodzieju!
7: Europa to kontynent,unia to totalitarny POtwor z IP: 31.60.53.* (2011-12-01 19:11)
Naiwni,ktorym wtlacza sie do propaganda do mozgow,ze Europa to unia,wierza w bajeczki swiatowych bandziorow,zlodziei.Europa byla,jest od wiekow tworzona przez odrebne,niezalezne i suwerenne kraje,w tym Polske i jest to kontynent.Jewropejska unia to totalitarny POtwor POd dyrekcja lew.ackiej i liber.tynskiej barwionej holoty swiatowych zlodziei,bandziorow POniewierajacych biedniejsze kraje,zniewalajacych biedniejsze kraje przez siatke przestepcow w skupiskach PO,SLD,PSL,RuchaczyPalikota,zboczencow,agenture PO PRL.Czy jasno widac roznice? I kogo bandzior Tusk ze swoja hlota chce ratowac,a kogo niszczyc ?Macie rozum i sumienia?
8: pracownik fizyczny z IP: 80.92.142.* (2011-12-01 19:28)
ściemniacz i złodziej - cała unia to banda cwaniaków a Tusk szykuje sobie ciepłą posadkę np w niemczech jak go wywiozą na taczkach już niedługo
9: szachmat z IP: 89.76.139.* (2011-12-01 20:14)
Nie martwmy się, za co się Tusk nie weźmie to schrzani. 10 lat temu nie było uE, euro też i jakos żyliśmy - nawet lepiej niż dziś. Przeżylismy denominacje, Mazowieckiego i Balcerowicza, prezydentów bolków, alków i innych. Ja sobie życzę na nowy rok nowe otwarcie - bez hołdów tuskowych i komoruskich, bez eurożydokomuny, za to z łapaniem złodziei, puszczaniem w skarpetkach kilkuletnch milionerów, wsadzeniu ręki do bankowych i głębokich kieszeni, no i pogonienia całej czerwono-różowej bolszewii, TW i innych złodziei. Cierpliwości, tak będzie - jesli tylko wyjasnimy zamach w Smoleńsku i kto za tym stoi. To ich wywróci! czytajcie blog FYMA!
10: .. z IP: 89.72.17.* (2011-12-01 20:32)
Ten cały traktat jest samym w sobie bezprawiem wprowadzonym bez obowiązkowych referendów (to nic innego jak konstytucja UE wprowadzona tylnymi drzwiami dla której kraje w których referenda się odbyły powiedziały stanowcze NIE). Dalsze jego zmiany to dalsze bezprawie.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.