Politycy rządzącej w Niemczech koalicji chadeków i liberałów opowiedzieli się w poniedziałek za zaostrzeniem regulacji w sprawie wydobycia gazu łupkowego ze względu na ewentualne ryzyko dla środowiska i wody pitnej.
Publikacja: 21 listopada 2011, 22:02 Aktualizacja: 22 listopada 2011, 07:23
"Wydobycie gazu łupkowego może mieć miejsce jedynie pod warunkiem znacznej poprawy standardów w zakresie ochrony środowiska" - powiedział polityk liberalnej Partii Wolnych Demokratów (FDP) Horst Meierhofer, cytowany przez niemiecką agencję dpa.
Także posłowie chadecji Marie-Luise Doett i Michael Paul ocenili, że priorytetem jest ochrona wody pitnej przed ewentualnym skażeniem wskutek wydobycia gazu z łupków. Ich zdaniem należy ustanowić wiążące wytyczne dotyczące badania wpływu eksploatacji surowca na środowisko, a na terenach wodonośnych wydobycie powinno być zakazane.
Jeszcze bardziej ostrożna jest niemiecka opozycja. Zdaniem Zielonych wydobycie gazu z niekonwencjonalnych źródeł może zostać dopuszczone tylko po wykluczeniu poważnego ryzyka dla człowieka i środowiska.
"Wszędzie tam, gdzie jest woda, nie należy prowadzić szczelinowania"
W poniedziałek przed komisją środowiska niemieckiego Bundestagu odbyło się publiczne wysłuchanie na temat wydobycia w Niemczech gazu ziemnego z niekonwencjonalnych źródeł, w tym bezpieczeństwa techniki szczelinowania hydraulicznego, stosowanej przy wydobywaniu gazu łupkowego. Większość zaproszonych ekspertów ostrzegała, że ryzyka związanego z tą metodą nie da się oszacować.
Podczas szczelinowania pod dużym ciśnieniem pompuje się pod powierzchnię ziemi dużą ilość wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić podziemne skały i uwolnić gaz. Zdaniem naukowców to właśnie niektóre toksyczne chemikalia mogą prowadzić do skażenia wód gruntowych.
"Wszędzie tam, gdzie jest woda, nie należy prowadzić szczelinowania" - ocenił ekspert Manfred Scholle. Wskazał też, że poważnym problemem są ścieki, powstające w wyniku tej techniki. "Tych ścieków nie da się oczyścić" - powiedział.
Scholle zaapelował o wprowadzenie moratorium na stosowanie szczelinowania w Niemczech, które powinno obowiązywać do czasu rozwiania wszelkich wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa tej techniki. "Możemy dać sobie na to czas" - przekonywał.
W Niemczech poszukuje się obecnie niekonwencjonalnych złóż gazu na terenach obejmujących 97 tys. km kw
O korzyściach płynących z wydobycia gazu z łupków przekonywali z kolei przedstawiciele przemysłu naftowego i gazowego. "Od lat wydobywamy w Niemczech gaz bezpiecznie i z szacunkiem dla środowiska" - powiedział Hartmut Pick z reprezentującej przemysł naftowy i gazowy organizacji WEG. Wskazał, że w związku z rezygnacją Niemiec z energii jądrowej do 2022 r. i koniecznością redukcji emisji CO2 zapotrzebowanie na gaz ziemny wzrośnie w najbliższych latach. Obecnie rodzima produkcja pokrywa 14 proc. zapotrzebowania Niemiec na ten surowiec.
Pick wskazywał również, że koncerny, zajmujące się eksploatacją gazu z łupków, prowadzą badania nad wykorzystaniem w szczelinowaniu substancji ulegających rozkładowi biologicznemu.
W Niemczech poszukuje się obecnie niekonwencjonalnych złóż gazu na terenach obejmujących 97 tys. km kw. Coraz częściej dochodzi jednak do protestów lokalnych społeczności, które obawiają się skażenia środowiska i wody pitnej wskutek szczelinowania.
Według amerykańskiej Agencji ds. Energii (EIA) Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu - podkreśliła Agencja - powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.
1: Tomasz z IP: 91.150.221.* (2011-11-21 23:18)
Polacy przeszkadzają "onym", więc się ich zagazuje. Dlaczego w tzw. "publicznych mediach" nie informuje się o skażeniach, wynikłych z wydobywania gazu tą metodą, stwierdzonych m.in. w USA?
2: MPB z IP: 77.252.253.* (2011-11-22 08:48)
Niemcy powinni mieć zakaz wypowiadania się na tematy związane z gazem. Ze względów historycznych.
A propos:
Dlaczego Adolf popełnił samobójstwo? Bo mu przesłali rachunek za gaz.
3: Janeczek z IP: 83.4.220.* (2011-11-22 09:22)
I takim sposobem gaz łupkowy będzie co najmniej dwa razy droższy od tego z bałtyckiej rury. Skoro paru chorych umysłowo mogło dla całej niemal Europy zakazać produkować zwykłą żarówkę to i wydobycie g.łupkowego zostanie przez takich samych chorych "uregulowane" oczywiście też w imię zbawienia świata.
Ale postęp jest, bo już 85 % naszych obywateli zrozumiało, że bez euro można fukcjonować, to i za parę lat zrozumieją, że bez UE też można.
Dziś jest tak, że paru naszych dupków rządowych jak mamtrę powtarza przy każdej okazji łupienia obywateli że "unia nakazała" bo to My nie Unia, My kosmici i nam nakazali, a My nic, tylko słuchać i bulić.
Dużo wody nie upłynie jak te MY też zrozumieją że suwerenność i godność to coś bardziej wartościowego od tego bełkotu "unia nakazała".
Przyklad : niby kryzys ale 35 tyś. urzędników dostanie 3,7 % podwyżki bo inflacja, ale w Polsce urzędnik nie dostanie bo jest kryzys, a inflację spowodowali kosmici , nie unijne instytucje finasowe.
4: Leo z IP: 89.79.50.* (2011-11-22 10:10)
Czy Tusk będzie bronił polskich interesów?
Tylko wtedy, gdy to się opłaci Niemcom. Zawsze, gdy opłaci się Niemcom i Ruskim. Dlatego do wydobycia gazu łupkowego w Polsce niezbędne jest wcześniejsze wysłanie Tuska do ojczyzny jego dziadka. Nie powinien nam przeszkadzać.
5: jura z IP: 79.189.222.* (2011-11-22 12:39)
Jo jo rura musi się spłacić precz z konkurencją

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.