W środowej audiencji generalnej Benedykta XVI w Watykanie uczestniczyła delegacja rodzin smoleńskich, która po zakończeniu spotkania papieża z wiernymi, podeszła na chwilę do niego po tradycyjne błogosławieństwo.
Publikacja: 9 listopada 2011, 13:57 Aktualizacja: 9 listopada 2011, 14:38
źródło: Bloomberg
autor: MICHAEL KAPPELERPapież Benedykt XVI
Po zakończeniu audiencji na Placu św. Piotra do Benedykta XVI podeszły, w grupie innych osób, wdowa po prezesie IPN Januszu Kurtyce, Zuzanna Kurtyka z synem Krzysztofem, a także Jadwiga Gosiewska - matka Przemysława Gosiewskiego.
PAP dowiedziała się od delegacji, że w przekazanym papieżowi liście, napisanym w imieniu rodzin smoleńskich, Jadwiga Gosiewska przypomniała zbrodnię katyńską oraz katastrofę prezydenckiego tupolewa 10 kwietnia 2010 roku i stwierdziła, że rozbił się on "w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach". Podkreśliła następnie, że "nie było akcji ratunkowej", a szczątki ofiar leżały "przez kilka tygodni w błocie".
"Coraz bardziej czuję, że nasz rząd chciałby o tej tragedii zapomnieć" - oceniła Jadwiga Gosiewska w liście. Wyraziła nadzieję na to, że prawda o okolicznościach tej tragedii zostanie wyjaśniona i poprosiła o błogosławieństwo dla tych, którzy o nią "walczą".
Zuzanna Kurtyka powiedziała PAP, że przedstawiła Benedyktowi XVI członków rodzin ofiar ze Smoleńska. Według niej, "papież był poruszony", gdy dowiedział się, że są bliskimi ofiar. "Z dużym współczuciem wziął nas po kolei za rękę" - dodała.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.