Klub SLD chce ponownie złożyć w Sejmie projekt ustawy o związkach partnerskich. Jak powiedział w sobotę szef klubu Leszek Miller, liczy na współpracę z Ruchem Palikota i PO.
Publikacja: 22 października 2011, 14:00 Aktualizacja: 22 października 2011, 17:35
źródło: PAP
autor: Radek PietruszkaPrzewodniczący KP SLD Leszek Miller (2L) oraz przedstawiciele Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich: Iga Kostrzewa (L), Krystian Legierski (P) i Tomasz Szypuła (2P) fot. PAP/Radek Pietruszka
Miller rozmawiał w sobotę w tej sprawie z przedstawicielami Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich.
"Chcielibyśmy zebrać podpisy z różnych klubów. Jesteśmy otwarci na współdziałanie z klubem Ruchu Palikota i z PO. Będziemy przypominać panu marszałkowi lub pani marszałek, by zechciała jak najszybciej poddać projekt procedurze sejmowej" - powiedział szef klubu Sojuszu.
Wyraził nadzieję, że w nowej kadencji Sejmu ten projekt zostanie uchwalony.
Ruch Palikota odpowiada - poprzemy albo nasz albo projekt lewicy
O inicjatywę SLD i o to, czy Ruch Palikota ją poprze, pytany był w sobotę rzecznik klubu Ruchu Andrzej Rozenek. "To bardzo dobrze, że SLD po 22 latach funkcjonowania w Sejmie sobie przypomniało o związkach partnerskich" - powiedział. Na uwagę, że w poprzedniej kadencji Sojusz także składał taki projekt, Rozenek odparł: "Nie zauważyłem żadnego skutecznego działania SLD w tym zakresie".
Rzecznik klubu Ruchu Palikota zaznaczył jednocześnie, że jego partia "nie zamierza się ścigać", bo - jak mówił - chodzi przede wszystkim o to, by "było dobre prawo".
"Jeżeli projekt ustawy SLD będzie dobry, to my oczywiście go poprzemy. Natomiast my taki sam czy podobny projekt też mamy. Po prostu trzeba porównać te projekty i jeżeli projekt SLD będzie lepszy albo jeśli uznamy, że jest taki sam, to oczywiście jest nam wszystko jedno, kto był pierwszy i kto to zgłosił. Ważny jest efekt" - podkreślił.
Zaznaczył, że Ruch Palikota w sprawach związków partnerskich od powstania partii mówi to samo. "Jesteśmy za tym, by jak najszybciej wprowadzić ustawę o związkach partnerskich" - dodał.
Yga Kostrzewa z Grupy Inicjatywnej podkreślała, że projekt nie dotyczy tylko par tej samej płci, ale również par różnopłciowych.
"Nasze spotkanie jest kontynuacją kilkuletniej pracy SLD, strony społecznej i Zielonych 2004. Sojusz był do tej pory jedynym naszym partnerem w parlamencie, a teraz sytuacja się zmieniła" - zwrócił uwagę Krystian Legierski z Zielonych 2004.
Również Legierski wyraził nadzieję, że w nowej kadencji Sejmu uda się załatwić pilną - jak ocenił - sprawę dla par, które żyją w związkach pozamałżeńskich.
Tomasz Szypuła z Grupy Inicjatywnej zapowiedział, że w sprawie projektu spotkają się wkrótce przedstawiciele SLD i Ruchu Palikota - Ryszard Kalisz i Robert Biedroń. "Decydujący będzie głos PO" - dodał.
Projekt daje możliwość zawierania związków partnerskich przez osoby tej samej lub różnej płci, prawo do wspólnoty majątkowej, wspólnego opodatkowania i dziedziczenia po zmarłym partnerze. Projekt Sojuszu powstał we współpracy m.in. z działaczami Kampanii przeciw Homofobii. Oparty jest na rozwiązaniach francuskich. Tam osoby zarówno tej samej, jak i różnej płci mają prawo zawierania specjalnych umów cywilnych, tzw. PACS ("Pacte civil de solidarite" - "Paktu Solidarności").
Związek partnerski zawierany byłby w formie pisemnej w obecności notariusza, a następne zgłaszany kierownikowi urzędu stanu cywilnego. O jego wygaśnięciu miałaby decydować śmierć któregoś z partnerów lub złożenie wspólnego oświadczenia o rozwiązaniu umowy o zawarciu związku. Gdyby na zakończenie związku zdecydowała się tylko jedna ze stron, wówczas umowa w sprawie jego zawarcia traciłaby ważność po upływie 6 miesięcy od daty złożenia przez nią takiego oświadczenia.
Zgodnie z projektem Sojuszu, osoby pozostające w związku partnerskim miałyby m.in. możliwość posiadania wspólnoty majątkowej, wspólnego opodatkowania i odmowy zeznań przeciwko partnerowi. Przysługiwałoby im też prawo do pochowania zmarłego partnera i dziedziczenia w pierwszej kolejności majątku po nim, a także starania się o rentę po zmarłym. Partner miałby również, w razie śmierci drugiego z partnerów, możliwość starania się o prawo do przejęcia po nim umowy najmu mieszkania. Pierwsze czytanie projektu odbyło się jeszcze w mijającej kadencji Sejmu, w lipcu. Posłowie nie zakończyli jednak nad nim prac.
1: Pocztowiec z IP: 31.174.165.* (2011-10-22 17:22)
Co teraz legalizacja a później adopcja? Czy to nie przesada?! Jak osoby tej samej płci mogą tworzyć rodzinę, to jest patologia a nie rodzina, po za tym notariusze i urzędy stanu cywilnego będą miały masę roboty bowiem osoby takiej orientacji nie są stałe w uczuciach.
2: gaba z IP: 80.51.99.* (2011-10-22 19:45)
miller puknij się w głowę!!!
3: Zapamietaj Polaku z IP: 178.56.124.* (2011-10-22 22:29)
Pamietaj Polaku,ze lib.eraly to barwione swi.nie PO lew.ackich wie.przach,wyhodowane na odchodach tej samej swi.niarni,stad tylu POrazonych penisem Palikota mozgow.
4: Przerazajace niszczenie propaganda ludzkich mozgow z IP: 178.56.124.* (2011-10-22 22:36)
Przerazajace,ze mniejszosc w siedliskach zboczencow steruje wiekszoscia uwazajaca sie za madrych i normalnych.Przerazajace,ze tzw. madrzy glosuja na zboczencow,zlodziei,bandziorow,zaprzancow,czyli na robactwo POzerajce umysly ludzkie.Grupa trzymajaca wladze POtrafi tak zniszczyc propaganda ludzkie mozgi.
5: zgryźliwy z IP: 93.179.201.* (2011-10-23 10:12)
SLD po końcu ery Grzesia chyli się ku upadkowi.Stary komunista Miller nie jest żadną alternatywą dla lewicy Polskiej.To wszystko już było i nie wróci więcej.Pytanie kiedy Miller zarządzi sztandar wyprowadzić.Myślę że za jakiś rok , no może dwa.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.