zaloguj się do e-DGP
statystyki

Miedwiediew zaproponował, aby Putin kandydował na prezydenta w 2012 roku

skomentuj

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zaproponował w sobotę, aby to premier Władimir Putin kandydował w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku. Ten z kolei wystąpił z inicjatywą, aby po przyszłorocznych wyborach Miedwiediew stanął na czele nowego rządu.

Publikacja: 24 września 2011, 11:30 Aktualizacja: 24 września 2011, 15:06

Treści powiązane:

O planach tych Miedwiediew i Putin poinformowali z trybuny 12. zjazdu partii Jedna Rosja, który zebrał się w Moskwie, by przyjąć program i zatwierdzić listy kandydatów partii na grudniowe wybory do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu.

Putin, który przewodzi Jednej Rosji, zaproponował, by jej listę federalną w wyborach parlamentarnych otwierał Miedwiediew. Szef rządu podkreślił, iż ukształtowała się już tradycja, że to prezydent prowadzi tę partię do wyborów.

Putin oświadczył, że powierzenie Miedwiediewowi miejsca nr 1 na liście wyborczej Jednej Rosji zwiększy autorytet partii w społeczeństwie i zapewni jej uczciwe zwycięstwo w wyborach.

Prezydent ofertę przyjął. "Jest to niewątpliwie odpowiedzialna i bardzo poważna propozycja. Przyjmuję ją. Wszystko, czym zajmuje się partia, jest zgodne z moimi priorytetami" - oznajmił.

Miedwiediew opowiedział się też za tym, aby to Putin kandydował w wyborach prezydenckich w marcu 2012 roku. Zadeklarował również, że sam po przyszłorocznych wyborach gotów jest przejść do rządu.

Prezydent oświadczył, że propozycja, by to Putin kandydował w wyborach prezydenckich jest ich "głęboko przemyślaną decyzją". "Powiem więcej - omawialiśmy ten wariant rozwoju wydarzeń już wtedy, gdy powstawał nasz sojusz" - oznajmił. Prezydent dodał, iż "minione lata dowiodły, że wybrana strategia była słuszna".

Putin ze swej strony zaapelował do Rosjan, aby w grudniowych wyborach parlamentarnych poparli Jedną Rosję z Miedwiediewem na czele. Szef rządu wyraził też przekonanie, że to ona zwycięży w tych wyborach.

Zapowiedział także, iż jeśli tak się stanie, to właśnie Miedwiediew obejmie stery rządów, by kontynuować dzieło modernizacji kraju. Putin dodał, że nowy premier będzie mógł stworzyć nową, młodą, energiczną i skuteczną ekipę rządzącą.

Putin był już prezydentem FR przez dwie kadencje, w latach 2000-2008. Konstytucja zabraniała mu kandydować na trzecią kadencję z rzędu. Odchodząc z urzędu na swojego następcę zaproponował Miedwiediewa, a sam stanął na czele rządu. Już wtedy analitycy prognozowali, że Miedwiediew będzie jedynie strażnikiem kremlowskiego tronu i że Putin w 2012 roku zechce wrócić na Kreml.

Jedna Rosja, która dysponuje większością konstytucyjną w Dumie i kontroluje parlamenty we wszystkich regionach Federacji Rosyjskiej, idzie do wyborów razem z Ogólnorosyjskim Frontem Narodowym (ONF), który skupia organizacje kombatanckie, młodzieżowe, kobiece, związkowe i biznesowe.

Z inicjatywą utworzenia takiej koalicji w maju wystąpił Putin. Według niego, powinna ona skupić organizacje, którym - jak to wówczas ujął - "nie jest obojętna przyszłość Rosji". Szef rządu zaproponował, by wchodzące w skład frontu formacje zgłosiły Jednej Rosji swoich kandydatów na deputowanych do Dumy.

Ogólnorosyjskiemu Frontowi Narodowemu przypadnie jedna trzecia miejsc na listach Jednej Rosji. Na listach znajdzie się tylko 167 z 315 dotychczasowych deputowanych tej partii. Ponad połowa kandydatów Jednej Rosji - 360 z 600 - będzie startować w wyborach parlamentarnych po raz pierwszy.

Obserwatorzy polityczni ocenili utworzenie ONF jako próbę powstrzymania spadku popularności Jednej Rosji przed wyborami parlamentarnymi. W sierpniu poparcie dla partii władzy spadło do 54 procent, czyli do najniższego od dwóch lat poziomu.

Taki rezultat wyborów przełożyłby się na 64 proc. miejsc w izbie. Oznaczałoby to, że partia Putina utraciłaby większość konstytucyjną w Dumie, wynoszącą dwie trzecie mandatów - 300. Obecnie Jedna Rosja kontroluje 315 miejsc w izbie, czyli 70 proc. Większość konstytucyjna jest konieczna do dokonania zmian w ustawie zasadniczej bądź wszczęcia procedury odwołania prezydenta.

W sierpniu notowania Miedwiediewa spadły do najniższego poziomu od momentu objęcia przez niego urzędu prezydenta Rosji. Według niezależnego Centrum Analitycznego Jurija Lewady, aprobata dla działań prezydenta zjechała do 63 proc. (z 66 procent w lipcu).

Aprobata dla działalności Putina jako premiera utrzymywała się przez ostatnie dwa miesiące na poziomie 68 proc. Zdaniem Ludmiły Siergiejewej, socjologa z Centrum Jurija Lewady, "Putin postrzegany jest jako większy autorytet".

Aprobata Rosjan dla obu polityków jest mniejsza niż w 2008 roku, kiedy to w Rosji odbywały się poprzednie wybory prezydenckie. Wtedy Putina akceptowało 84 proc. obywateli, a Miedwiediewa - 66 proc.

Komentarze: 8

  • 1: xxc z IP: 78.88.179.* (2011-09-24 12:28)

    Natomiast premier Putin zaproponował premiera Putina. Azja.

  • 2: AZ. z IP: 83.6.109.* (2011-09-24 13:29)

    Myślę,że prędzej lub póżniej dojdzie pomiędzy nimi dwoma do prawdziwej wojny o władzę i wpływy,co doprowadzi Rosję na skraj przepaści.
    Według mnie jest to pozorna zgoda i przyjażń!

  • 3: Sosnowiczanin z IP: 91.206.64.* (2011-09-24 17:30)

    Nowe rozdanie ;))))))))))))))))))))) Tak jak w Libii Kadafi 40 lat!

  • 4: Tomek z IP: 93.215.185.* (2011-09-24 20:16)

    Totalitaryzm.

  • 5: synkazikazmiasta z IP: 193.106.101.* (2011-09-24 21:28)

    Tylko po co jeszcze jakieś Wybory robić!

  • 6: Fix z IP: 89.72.5.* (2011-09-25 09:30)

    Znany pisarz: czy żeby odpuścić Rosjanom, musimy przedtem zbombardować Moskwę?

    "...- A Rosjanami dzisiaj gardzimy, bo, owszem, miliarderów mają sporo, niezła literatura, ale ogólna bieda z nędzą dużo gorsza niż nasza.
    No i nóż w plecy...Katyń.

    Niby Amerykanie wybaczyli Japończykom zdradziecką napaść na Pearl Harbour, ale przed tym zrzucili bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki.

    Ciekawe, czy żeby odpuścić Rosjanom, musimy przedtem zbombardować Moskwę? - pyta Głowacki .

    Pisarz cytuje Maksyma Gorkiego, który napisał, że "jak ktoś został stworzony do pełzania, to sobie nie polata" i przekonuje, że "spora większość prawdziwych Polaków uważa, że już fruwa".

    - Gombrowicz napisał kiedyś taką ironiczną dziecinną odliczankę:
    "Raz dwa trzy - wszyscy Żydzi psy./A Polacy - złote ptacy, a wychodzisz ty...".

    Cała rozmowa Pawła Smoleńskiego z Januszem Głowackim w "Gazecie Wyborczej".

  • 7: Pilnujcie lepiej swoich spraw? z IP: 87.206.38.* (2011-09-25 09:54)

    Skoro jest taka wola narodu, to debilom wszelkiej maści nic do tego,
    a szmaciarstwo niech lepiej interesuje się sprawami i przekrętami u siebie?

  • 8: AZ. z IP: 83.6.42.* (2011-09-25 11:47)

    Do 7.
    W roku 1933 z woli narodu niemieckiego Adolf Hitler został kanclerzem Niemiec,bo jego partia NSDAP wygrała demokratyczne wybory do Reichstagu!
    Narodowi niemieckiemu zaimponowały hasła patriotyczne Adolfa Hitlera,a mianowicie-
    głosujcie na:
    "Prawdziwych Niemców","Prawdziwych Patriotów","Obrońców Krzyża" i Kościołów chrześcijańskich(ewangelików i katolików)przed żydowsko-judaistycznym żywiołem,a także przed masonerią,marksistami,ateistami i Niemcami zdrajcami ojczyzny.
    Czy te hasła ci coś przypominają?
    Najlepiej nie interesować się tym co się dzieje w innym kraju-myślisz ,że oni nie interesują się nami?-jesteś naiwny!
    Hasłem polskiej sarmackiej szlachty i polskiego kościoła w I Rzeczypospolitej przedrozbiorowej było twoje hasło cyt:"nie interesujmy się innymi państwami,to i one nie będą się nami interesować i dalej;nie miejmy armii,to oni nas nie napadną!
    Ale tej prawdziwej historii głupoty nie których Polaków w szkołach nie uczą-BO TO WSTYD!
    Przecież to nie ważne,że obok rządzą despoci ,a może i wariaci-przecież to nie ważne że mamy obok sąsiada wariata,który lata z siekierą lub długim nożem na klatce schodowej!
    Masz naprawdę naiwny sposób myślenia-tak samo myślą pacyfiści!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter