6 zł kosztował obiad w szkolnej stołówce w Miastku dla emerytowanego nauczyciela. Od września już nie mogą ich jeść - donosi "Gazeta Wyborcza".
Publikacja: 23 września 2011, 07:05 Aktualizacja: 23 września 2011, 07:58
W ubiegłym roku szkolnym prawie 20 emerytów z podstawówki nr 1 w Miastku mogło wykupić obiady w szkolnej stołówce. Teraz już nie mogą.
"Sprzedając im posiłki, prowadzilibyśmy działalność gospodarczą i musielibyśmy odprowadzać podatek VAT, a szkoła do takiej działalności nie ma prawa" - mówi Halina Gierszewska, dyrektorka szkoły. "To prawo powinno być zmienione" - uważa dyr. Gierszewska.
1: Mama z IP: 145.237.74.* (2011-09-23 10:02)
??? a emerytowany nauczyciel ma dwie lewe ręce, że obiadu sobie w domu nie potrafi ugotować??
2: jeż09 z IP: 94.251.227.* (2011-09-23 10:50)
Żebym ja tak mógł zjeśc u mnie w pracy obiad za 6 zł. o byłoby życie.
3: .. z IP: 195.205.245.* (2011-09-23 18:16)
Pytanie kto dopłaca różnicę pomiędzy ceną a rzeczywistą wartością tego obiadu ?
4: xyz z IP: 178.37.158.* (2011-09-26 10:12)
Biedni nauczyciele z kolejnym dodatkiem do emerytury.
Nauczyciele na emeryturze korzystają także z dopłat z funduszu socjalnego.
Wielu chciełoby tak biedować jak nauczyciele.
5: kazia z IP: 83.12.215.* (2011-12-19 12:04)
Sprawieldliwie to w kazdej gminie czy mieście catering wtedy kazdy kupi sobie obiad,a panie kucharki nie pójdą do domu obładowane.

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.