zaloguj się do e-DGP
statystyki

Autorzy raportu Millera na siłę próbują przypisać błędy załodze TU-154M?

skomentuj

Autorzy raportu Millera na siłę próbują przypisać błędy załodze prezydenckiego Tupolewa podczas tragicznego lotu do Smoleńska, pisze "Nasz Dziennik" w kontekście sporu o kąt wychylenia klap samolotu.

Wojskowy protokół wytyka załodze Tu-154M, że nie zastosowała podczas podejścia na Siewiernyj wychylenia klap pod kątem 45 stopni i użyła w sposób nieprawidłowy klap 36 stopni.

Z zarzutem komisji nie zgadzają się piloci, na których powołuje się "Nasz Dziennik". Wskazują, że zastosowany przez załogę kąt wychylenia klap był wręcz zalecany w trudnych warunkach atmosferycznych. Ułatwiał wykonanie odejścia na drugi krąg, manewru, do którego lotnicy wyraźnie się przygotowywali.

- Komisja nastawiła się, że załoga chciała lądować w Smoleńsku. Ale ustawienie klap tylko potwierdza to, co piloci mówili w czasie lotu: że nie byli pewni tego, że wylądują, twierdzi nie wymieniony z nazwiska były pilot specpułku, który spędził wiele godzin w lewym fotelu dowódcy na Tu-154M.

Ocenia on, że klapy ustawione na 36 stopni dają większą gwarancję odejścia na drugie zajście. Są mniejsze opory i samolot płynniej przechodzi na wznoszenie. Jeżeli nie ma pewności co do lądowania, nie wypuszcza się klap na pełne. Założenie komisji, że załoga chciała lądować, jest więc w tym przypadku błędne. Nie chcieli. Byli przygotowani na odejście. Gdyby mieli kontakt z ziemią, byliby na wystarczającej wysokości i w odpowiedniej odległości, powiedzieliby "klapy pełne". To jest kilka sekund, mówi rozmówca gazety.

Komentarze: 1

  • 1: Leo z IP: 89.79.50.* (2011-09-15 10:54)

    Pytanie do Redakcji DGP:
    Słyszeliście "cośtam, cośtam" o symulacji (nie mylić z animacją Amielina- Millera) naprężeń występujących w skrzydle samolotu w momencie uderzenia w MAK-owską brzozę wykonaną przez pracownię prof. Biniendy- eksperta NASA?
    Z tej symulacji wynika szokujący wniosek: skrzydło nie odpadło po zderzeniu z brzozą i zostaliśmy okłamani w sprawie przebiegu katastrofy smoleńskiej.
    Redakcja nic o tym nie wie, czy woli nie wiedzieć? Przecież to i tak wypłynie, nie sądzicie? Koniecznie chcecie znaleźć się w grupie "mendiów"? Wasze pismo- Wasz wybór! Póki co, pozdrawiam.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter