Ponad 100 tys. wiernych zgromadziły w poniedziałek na Jasnej Górze uroczystości święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. W homilii abp Andrzej Dzięga apelował o współpracę instytucji państwa z narodem - także w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Publikacja: 15 sierpnia 2011, 12:47 Aktualizacja: 15 sierpnia 2011, 21:36
Metropolita szczecińsko-kamieński podkreślił, że suwerenny naród "nie może być klientem ani petentem we własnym państwie", nie może też być "zmuszany do postawy klienta wobec innego państwa lub narodu". Wskazał, że naród ma prawo pytać o katastrofę smoleńską i uzyskać w tej sprawie "możliwie najbardziej pełną odpowiedź", a służące mu instytucje państwa powinny w tej sprawie zdać egzamin przed narodem, a nie same przed sobą.
Według hierarchy, na niektóre związane z katastrofą pytania - mimo ogłoszenia raportu rządowej komisji - "ciągle brak odpowiedzi i nie widać bliskich perspektyw ich pozyskania. A pojawiły się jeszcze nowe, dodatkowe pytania" - mówił.
Nawiązując do obchodzonego w poniedziałek święta Wojska Polskiego i rocznicy bitwy warszawskiej, arcybiskup wskazał, że "cud nad Wisłą" do dziś jest powodem dumy polskiego żołnierza. "Nie odbierze mu tej dumy ani żołnierskiego honoru polityczne oskarżanie o brak wyszkolenia, tak jakby to była tylko jego własna wina, ani przerzucanie na niego głównej odpowiedzialności za kłopoty i dramaty państwa, ze smoleńską katastrofą włącznie" - mówił arcybiskup.
Poniedziałkowa uroczystość, obchodzona także jako święto Matki Bożej Zielnej, to jedno z najstarszych i najważniejszych świąt maryjnych. Mszy na Jasnej Górze przewodniczył nuncjusz papieski, abp Celestino Migliore. Wśród uczestników mszy byli m.in. pątnicy, którzy dotarli do sanktuarium w pieszych pielgrzymkach. Od początku sierpnia na Jasną Górę dotarło w ten sposób ok. 84,5 tys. osób.
W 50-minutowej homilii abp Dzięga - wśród innych przykładów braku odpowiedniej współpracy instytucji państwowych z narodem - wymienił m.in. brak otwartej dyskusji o żywności genetycznie modyfikowanej. Jak mówił, istnieją godziwe sposoby szukania nowych odmian upraw i hodowli, są jednak i niegodziwe, będące "gwałtem na naturze". "Tego nam nie wolno" - podkreślił.
Metropolita nawiązał również do ważnych wydarzeń polskiej historii
Metropolita nawiązał również do ważnych wydarzeń polskiej historii: Powstania Warszawskiego i początków Solidarności. Jak mówił, powstańcom warszawskim zabrakło "odpowiedzialności polityków ówczesnego świata"; to oni - jak powiedział - odpowiadają za spaloną Warszawę i blisko 200 tys. ofiar. "To nie była katastrofa narodowa, jak chcieliby niektórzy, to była katastrofa gier politycznych ówczesnego świata" - mówił abp Dzięga.
Przywołując dziedzictwo Solidarności, hierarcha ocenił, że ludzie tego ruchu podjęli prawdziwe zmagania o państwo i ojczyznę - gospodarkę, politykę, rodzinę i naród. Dziś - jak mówił - niewiele z tych zmagań pozostało. "Aż dziwne, że tak łatwo można dzisiaj w Polsce krytykować wszystko co polskie, a tak trudno bronić polskiej myśli, polskiej gospodarki i polskiej racji stanu. Łatwiej w Polsce pochwalić np. osiągnięcia Niemców czy Rosjan niż samych Polaków" - powiedział arcybiskup.
Dużą część homilii metropolita poświęcił sprawom pracowniczym i gospodarczym. Zaapelował do pracodawców, by nie bali się po chrześcijańsku, uczciwie dbać o pracowników oraz by nie wykorzystywali kryzysu i bezrobocia do zaniżania płacy. Prosił, by pracownicy chcący świętować niedzielę nie byli przymuszani do pracy pod rygorem jej utraty lub utraty części pensji, a także by pracujące kobiety nie musiały ukrywać przed pracodawcą, że spodziewają się dziecka.
"Wiele wskazuje, niestety, że polskie prawo pracy nie jest wystarczającym gwarantem tych praw pracowniczych, chociaż normami etycznymi są one powszechnie gwarantowane" - ocenił arcybiskup.
1: ik z IP: 79.186.85.* (2011-08-15 16:41)
co biskup ma na myśli mówiąc naród? czy tylko PIS to naród - reszta sie nie liczy?. Przeciętny obywatel ma dość Smoleńska i katastrofy, tym bardziej, że wg. PIS i co nie których księży jedyna prawda to będzie wtedy gdy uznają, że były prezydent zginął smiercią męczeńską, był bohaterem i wielkim człowiekiem, niestety nie jest to prawdą więc już ciszej nad tą trumną. Ambona nie dla wieców, a ksiądz swoje zdanie może wyrażać ale nie w kościele na mszy. Dziwię się, że nie wypowiedziano konkordatu, na każdym kroku ta umowa jest łamana przez kler. żeby było jasne - jestem osobą wierzącą ( nie w słowo księdz) i praktykujaca, na całe szczęście nasz proboszcz nie ma kazań politycznych.
2: wjw z IP: 87.204.253.* (2011-08-15 17:22)
Ten Abp Dzięga to prawdziwy omnibus bo zna się na wszystkim.
Tylko nie powiedział co KK zrobił dla swoich maluczkich. Bo nic.
Jak już coś rozdaje to tylko to co zbierze od innych. Z własnej kasy nic.
Rób ta tak dalej Abp Dzięga a obudzicie się z ręką w nocniku.
3: my z IP: 79.162.223.* (2011-08-15 18:09)
w/w tresci są bardzona wysokim poziomie i spełniają wymogi regulaminu gratuluje, tj. pełna tolerancja dobrze rozumiana .CZSTA kpina
4: poirytowany z IP: 83.14.87.* (2011-08-15 22:03)
nareszcie instytucja Kościola stanęła na wyso0kości zadania,Narodowi należy się uznanie,prawda i sprawiedliwość,rządzący nie mogą traktować swoich obywateli jak stada baranów,brakuje nam takich homilii,czas najwyższy zacząć nazywać chorobę która sieje spustoszenie w wymiarze ekonomicznym kulturowym,społecznym po imieniu,musimy odebrać im władzę!
5: anna s. z IP: 188.33.178.* (2011-08-15 22:30)
Abp. wypowiedzal prawde w kazdym temacie.bo żle się dzieje w naszym kraju.
6: inka z IP: 188.146.140.* (2011-08-16 00:13)
re ik-Ty jak piszez jestes,, przecietnym '' obywatelem a wiec mnie to nie dotyczy,zrozumiano???
7: x z IP: 77.255.229.* (2011-08-16 07:08)
ik: skoro jesteś przeciętny, to Twój problem.
8: bat z IP: 178.73.24.* (2011-08-16 07:12)
Dlaczego na terenach kościelnych nie było flag 15 sierpnia w państwowe święto
9: -----------------------+++ z IP: 83.30.195.* (2011-08-16 07:34)
Narod ma prawo pytac dlaczego czarni, purpurowi nie placa podatkow !!!
10: ALA z IP: 31.63.128.* (2011-08-16 11:30)
JAK MAMY TAKICH KLECHÓW JAK TEN NAWIEDZONY BISKUP Z E SZCZECINA TO SIĘ NIE DZIWIĘ ŻE DO KOŚCIOŁA CHODZĄ SAMI NAWIEDZENI ALBO CI -GŁĘBOKO WIEŻĄCY - W TO ŻE JAK NAGRZESZYLI TO TACY JAK TEN BISKUP IM ODPUŚCI GRZECHY
BISKUPIE NARÓD TO NIE TYLKO TY I TWOJE MYDLENIE OCZU O SMOLEŃSKU CZEGO JESZCZE OCZEKUJESZ DYMISJI TUSKA HE HE JESTEŚ TYLKO KLECHĄ I JAK KACZYŃSKI BREDZISZ -AMEN-

Tomasz Jodłowiec, Kamil Glik i Michał Kucharczyk nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. Selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.