zaloguj się do e-DGP
statystyki

Protest przed Pałacem Prezydenckim przeciwko GMO

skomentuj

Kilkadziesiąt osób protestowało w sobotę przed Pałacem Prezydenckim przeciwko ustawie o nasiennictwie, ponieważ dopuszcza ona rejestrację roślin genetycznie modyfikowanych. Wicepremier Waldemar Pawlak zapewnia, że w ustawie nie ma zapisu, który by pozwalał na uprawę takich roślin.

Publikacja: 13 sierpnia 2011, 14:35 Aktualizacja: 13 sierpnia 2011, 19:21

Protestujący domagali się, żeby prezydent zawetował tę ustawę.

"Protest został zorganizowany przez wiele organizacji ekologicznych takich jak Zieloni 2004, Polska Wolna od GMO czy Greenpeace, ale ma on charakter społeczny, bo wiele prywatnych osób przyszło, by prosić prezydenta o niepodpisywanie ustawy o nasiennictwie" - poinformował PAP Dariusz Szwed z partii Zieloni 2004.

W jego opinii, ustawa ta jest bublem prawnym, przygotowanym przez koalicję rządową PO-PSL, które tylnymi drzwiami chcą wprowadzić nasiona genetycznie modyfikowane na polski rynek. Jak podkreślił, jest to zagrożenie dla polskich rolników i konsumentów. Dodał, że 70 proc. Polaków jest przeciwko żywności GMO.

Jego zdaniem, obecnie polskie produkty rolne są postrzegane w Europie jako żywność wysokiej jakości o dobrych walorach smakowych. Wprowadzenie masowej produkcji roślin transgenicznych może załamać polski eksport żywności, bo europejscy konsumenci nie chcą GMO - uważa Szwed.

Przypomniał, że dziewięć krajów europejskich wprowadziło już zakaz stosowania GMO, m.in. Niemcy i Francja. Ponadto przeciwko GMO opowiedział się niedawno Parlament Europejski. Powoływanie się przez rząd, że to Unia narzuca nam takie rozwiązania, jest nieprawdą - podkreślił Szwed.

Ustawa o nasiennictwie podczas prac w parlamencie wzbudzała wiele kontrowersji

Wicepremier Waldemar Pawlak powiedział na konferencji prasowej w Katowicach, że nie popiera GMO i nasion modyfikowanych. Dodał jednak, że w tej ustawie "nie ma zapisu, który by w jakikolwiek sposób pozwalał na uprawę roślin genetycznie modyfikowanych". "Natomiast trzeba pamiętać o tym, że np. jeśli chodzi o soję, to cała soja, która jest w obrocie gospodarczym, to nasiona modyfikowane genetycznie. Polski to nie dotyczy, bo w Polsce soi się nie uprawia, ale np. używa się jako paszy dla zwierząt, ponieważ po chorobie wściekłych krów zabroniono używania mączki mięsno-kostnej i soja stała się substytutem paszy wysokobiałkowej" - mówił.

Powiedział, że w tym konkretnym przypadku "trzeba brać pod uwagę, że Europa nie zezwala na uprawę roślin genetycznie modyfikowanych, ale też w Europie nie ma zakazu wykorzystywania tych roślin w obrocie".

Zaznaczył, że "na pewno należy zdecydowanie unikać takich manipulacji, gdzie miesza się np. różne geny roślinne ze zwierzęcymi". "Były nawet takie podejrzenia w przypadku bakterii e.coli, że jest to produkt takiego mieszania różnych gatunków, i w konsekwencji bakteria uległa mutacji. Widać więc, że należy się wystrzegać tego typu żywności, ale zdecydowanie nie ma takich obaw, żeby to zagrażało Polsce" - tłumaczył.

Ustawa o nasiennictwie podczas prac w parlamencie wzbudzała wiele kontrowersji; nie reguluje ona sprawy upraw genetycznie modyfikowanych, ale też nie zakazuje ich. Określa ona tryb rejestracji i wytwarzania materiału siewnego głównie tradycyjnych odmian.

Prezydent ma czas na podpisanie, zawetowanie lub odesłanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego do 24 sierpnia. W piątek prezydencka kancelaria poinformowała PAP, że Bronisław Komorowski nie podjął jeszcze decyzji w sprawie ustawy. Jak zapewniła kancelaria, prezydent analizuje argumenty różnych stron.

Komentarze: 5

  • 1: Polityka zaborców z IP: 79.187.154.* (2011-08-13 15:42)

    Po co nam zdrowa żywność jeżeli ma nas być 17 mln?

  • 2: Anty GMO z IP: 89.75.178.* (2011-08-13 16:42)

    po to, żeby było nas więcej niż 17 mln . .. Jeśli wprowadzi się tą ustawę wzrośnie bezpłodność i wtedy napewno będzie nas nawet mniej ..

  • 3: Lord z IP: 79.186.235.* (2011-08-13 17:19)

    Dobry czas na takie ustawy, wiadomo już kto finansuje kampanie w tym roku PO i PSL. Za PISem nie jestem, ale infatylne jest śmiania się z Kaczora a potem dostawania od Tuska takiej ustawy... To ja wole premiera bez prawa jazdy, swego czasu bez konta niż pięknego premiera który wrzuca nam GMO na półki. Co do bezpłodności - wielcy tego świata, cwanie to wymyślili. Obiektywnie jest nasz za dużo na świecie, ale żeby nie dawać ludziom szans nawet na 1 dziecko to lekka paranoja.

  • 4: nina z IP: 85.14.98.* (2011-08-15 20:51)

    SPECJALNIE DLA PREMIERA PAWLAKA Z PODZIĘKOWANIEM ZA OKŁAMYWANIE ROLNIKÓW I KONSUMENTÓW dedykuję wyjaśnienie, dlaczego zapisy nowej ustawy spowodują, że w Polsce będzie można uprawiać GMO na szeroką skalę:
    - Choć w art. 104 ust. 2 utrzymano zakaz obrotu materiałem siewnym […] odmian zawierających modyfikację genetyczną (zawarty w poprzedniej ustawie), jest to zakaz pozorny.
    - Nowa ustawa o nasiennictwie dopuszcza możliwość wpisywania GMO do katalogu krajowego (wykreślono wcześniejszy zakaz). Oznacza to, że skoro można będzie wpisywać odmiany GMO do katalogu, to automatycznie są one dopuszczone do upraw na terytorium RP. Żaden sąd administracyjny nie uzna naruszenia art. 104 ust. 2, jeśli rolnik będzie uprawiał odmianę GMO umieszczoną w katalogu!
    - Ponadto sejm odrzucił poprawkę, która miała poszerzyć pojęcie "obrót" o "użytek własny". Dzięki temu tzw. "indywidualni rolnicy" będą mogli dalej bezkarnie przywozić nasiona GMO z innych krajów. W rzeczywistości ci "indywidualni rolnicy" to zazwyczaj dystrybutorzy, którzy dostarczają rolnikom ziarno, a tylko fakturują je indywidualnie.
    Zapisy nowej ustawy o nasiennictwie dają - pomimo pozornego zakazu, przyzwolenie na uprawy GMO. Dodatkowo, prowadzą do dezinformacji społeczeństwa, któremu wmawia się, że nowa ustawa nie pozwoli na uprawy GMO.
    PAN PREMIER PAWLAK OCZYWIŚCIE ŚWIETNIE WIE O TYM, ALE BEZ MRUGNIĘCIA OKIEM OKŁAMUJE WYBORCÓW! Może warto mu podziękować za to podczas zbliżających się wyborów?

  • 5: Anna Szmelcer z IP: 89.78.18.* (2011-08-15 21:55)

    Panie Premierze Pierwszy Strażaku
    Dlaczego tak chętnie i szybko zgodził się pan na wprowadzenie Dyrektywy UE ograniczającej do 10 % zasiew wszystkich polskich regionalnych roślin
    np dla rzepaku 0.03 % dla polskiej wspaniałej kukurydzy tez 0.03 %
    Jak to nie nazwać jak zdradą i nie tylko rolników.
    Czy wprowadzi pan limit dla nasion korporacyjnych?
    Po otwarciu się na GMO Argentyny 140.000 rolników straciło ziemie
    Nie dawno wybuchły zamieszki, krwawo tłumione przez wojsko.
    Czy taki los ma spotkać pana wyborców.
    Na Kongresie Gospodarczym w Katowicach narzekano, że rolnicy nie pozbywają się tak chętnie ziemi jak się spodziewano.
    Nie zrobił pan nic w obronie polskich stacji nasiennych
    Tak chętnie sprzedawanych bo jak czytamy w piśmie od Ministra Skarbu
    Tylko międzynarodowe jeśli nie światowe firmy gwarantują postęp …a nasze ?
    Panie Premierze te firmy gwarantują tylko monopol i drożyznę. Nasze nasiona są .były najlepiej dostosowane do naszych warunków.
    No i
    taka Stacja Nasienna z Kielc nic nie znaczy dla Polski
    Zaopatruje ona tylko w sadzonki i w nasiona jakiś tam 80 % rolników z województwa kieleckiego..
    W przeciągu 15 lat radośnie sprzedaliśmy korporacjom zachodnim 80 %
    naszych nasion.
    Na ten dorobek ,skarb podstawę rolnictwa – POLSKIE WSPANIAŁE NASIONA, pan nie pracował ,ani pana koledzy
    tylko pokolenia polskich rolników i naukowców

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter