zaloguj się do e-DGP
statystyki

PiS podsumowuje rok prezydentury Komorowskiego: jest, a jakby go nie było

skomentuj

Prezydent Bronisław Komorowski jest nieaktywnym "notariuszem" rządu Platformy Obywatelskiej - uważa szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. W jego ocenie, pierwszy rok urzędowania Komorowskiego to rok straconych szans i złamanych obietnic.

Publikacja: 4 sierpnia 2011, 13:00 Aktualizacja: 6 sierpnia 2011, 08:58

"To prezydentura wycofana, nieaktywna. Bronisław Komorowski realizuje scenariusz, jaki nakreślił Donald Tusk - a więc strażnika żyrandola" - powiedział Błaszczak oceniając w rozmowie z PAP pierwszy rok prezydentury Komorowskiego.

"Prezydent Komorowski obiecał w kampanii wyborczej podwyżki, obiecał nowe drogi, obwodnice w wielu miastach, obiecał renegocjację umowy gazowej, przeciwstawienie się prywatyzacji służby zdrowia. Oczekiwał 500 dni spokoju, z tych 500 dni minęło 365 i ten czas nie przyniósł żadnych zmian. Prezydent Komorowski sprawia wrażenie, jakby go nie było" - uważa Błaszczak.

"W naszym przekonaniu prezydentura Polski powinna być prezydenturą aktywną. A to jest marnowanie szans, przed którymi stoi nasz kraj. To prezydentura zmarnowanych szans" - powiedział szef klubu PiS.

Jego zdaniem, Komorowski jest "notariuszem rządu premiera Donalda Tuska".

"W Polsce prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych, w związku z tym, ma silny mandat do tego, żeby reprezentować wyborców, społeczeństwo. Prezydent Komorowski z tego mandatu nie korzysta" - dodał polityk PiS.

"Obserwując pierwszy rok prezydentury Komorowskiego - trudno spodziewać się w przyszłości jakiejś zmiany"

W opinii Błaszczaka, obserwując pierwszy rok prezydentury Komorowskiego - trudno spodziewać się w przyszłości jakiejś zmiany. "Wygląda na to, że role są sztywno opisane. Oczywiście sytuacja zapewne zmieni się po jesiennych wyborach, kiedy PO te wybory przegra, wtedy z całą pewnością dojdzie do przetasowania w ramach PO, może wtedy uaktywni się prezydent Komorowski. Ale czy tak będzie - zobaczymy" - mówił.

Zdaniem polityka PiS, działania Komorowskiego jednoznacznie wskazują, że "jest prezydentem PO". Błaszczak zastrzegł jednocześnie, że nikt nie kwestionuje tego, że Komorowski został wybrany w demokratycznych wyborach i jest prezydentem RP. "Te próby wmawiania nam innego zdania (w tej kwestii) to były polityczne nagonki, które środowisko prezydenta Komorowskiego uprawia" - podkreślił.

W jego ocenie, Komorowski w ogóle nie ma jednak ambicji być prezydentem samodzielnym.

"Podkreślane przez propagandzistów rządu Donalda Tuska różnice zdań między premierem a prezydentem, to w mojej ocenie gra polityczna" - dodał Błaszczak. Jako przykład wymienił przyjęcie przez prezydenta sprawozdania KRRiT, które wcześniej zostało odrzucone przez Sejm i Senat. "Mieliśmy do czynienia ze spektaklem politycznym. Chodziło o zachowanie status quo w mediach publicznych, które zostały spacyfikowane przez trójkoalicję PO-PSL-SLD. Trudno było oczekiwać jakiś zmian" - mówił szef klubu PiS.

Zdaniem Błaszczaka, również skierowanie przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego przepisów rządowej ustawy o racjonalizacji zatrudnienia w administracji państwowej było politycznym teatrem. Jak mówił, trudno się też spodziewać, aby prezydent podpisywał ustawy w sposób oczywisty niezgodne z konstytucją. "Mam nadzieję, że mimo wszystko zaplecze prezydenta złożone z prawników czuwa nad tym, żeby podejmował decyzje zgodne z ustawą zasadniczą" - dodał.

Komentarze: 1

  • 1: GrzegorzZ z IP: 88.156.3.* (2011-08-16 21:17)

    I o to chodzi by prezydent był wręcz niezauważalny, koncyliacyjny, pojednawczy, by skupiał się na reprezentowaniu Polski na arenie międzynarodowej, a nie wchodził w konflikty w kraju. Premier rządzi w Polsce! Ludzie!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter