Z osiemnastu obecnych ministrów, szef rządu Donald Tusk na pewno widzi w kolejnym gabinecie zaledwie siedmiu. Wśród nich są m.in. minister nauki Barbara Kudrycka, szef MSZ Radosław Sikorski i szef doradców premiera Michał Boni - informuje "Rzeczpospolita".
Publikacja: 29 lipca 2011, 08:52 Aktualizacja: 29 lipca 2011, 09:33
O zachowanie posady mogą być też spokojne: minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska oraz szefowa resortu zdrowia Ewa Kopacz. Problemem może być to, że ta ostatnia ma dość ministerialnej pracy i marzy o zajęciu fotela marszałka Sejmu.
Wśród panów, pewni objęcia ministerialnej teki, oprócz Sikorskiego i Boniego, mogą być szefowie resortów: sprawiedliwości i finansów - Krzysztof Kwiatkowski i Jacek Rostowski.
Czy inni otrzymają propozycje, to się dopiero okaże
Czy inni otrzymają propozycje, to się dopiero okaże. Wiele zależy od wyniku wyborów i układu koalicyjnego w następnym parlamencie.
Rzecznik rządu Paweł Graś, ocenia, że jeszcze za wcześnie, by mówić o nazwiskach w przyszłym rządzie. "Premier koncentruje się na zarządzaniu krajem, a Platforma na przygotowaniu do wyborów. Decyzję o tym, jak będzie wyglądać przyszły rząd, podejmą wyborcy 9 października" - ucina spekulacje.
Ale według ustaleń gazety, personalne przymiarki trwają już od kilku miesięcy. Tusk analizuje dotychczasowe działania swoich podwładnych i zastanawia się, z kim warto dalej pracować. "Zna przecież ludzi, z którymi obecnie pracuje, i wie, czy można im nadal zaufać. Z kilku obecnych ministrów jest na tyle zadowolony, że jeśli tylko wygra wybory, to z pewnością zaproponuje im, by pozostali w rządzie. Ale są też tacy, jak Bogdan Klich (szef MON) czy Cezary Grabarczyk (minister infrastruktury), którzy raczej nie powinni na to liczyć, bo są sporym kłopotem" - mówi osoba z otoczenia premiera.
1: taka jest prawda z IP: 83.10.186.* (2011-07-29 09:45)
jesli Zdradek jest pewniakiem i według Tfuska dobrze pełni swoja funkcję to współczuje Polsce
2: bezBulu z IP: 83.168.106.* (2011-07-29 11:13)
I dlatego nie bede na takich glosowac,brrr ,zenua,pycha,nieudolnosc ale 100% PR-u
3: taka jest prawda z IP: 83.10.186.* (2011-07-29 11:17)
Tak Radziu, nie brak i wśród Polaków Breivików, całkiem niedawno jeden z twoich partyjnych kolegów z PO zabił działacza partii opozycyjnej, i bredził o zabiciu innych polityków tej samej największej partii opozycyjnej w Polsce. Nikt nie wymaga, żeby Minister Spraw Zagranicznych zabierał w tej sprawie głos. Wówczas miałeś prawo siedzieć cicho. I my również siedzieliśmy cicho. Dziś jako Minister po raz kolejny udowodniłeś, że nie Polska, nie Polacy, nie racja stanu, ale partykularne interesiki twoje i partii są na pierwszym miejscu. PR pierwsza klasa, to może powiedz na zjeździe partyjnym, że wśród PO nie brak Breivków?
...
4: ja z IP: 78.8.63.* (2011-07-29 11:26)
Jeszcze nie odbyły się wybory, a autor tego artykułu napisał swój tekst w taki sposób, jakby sprawa wygranej PO była przesądzona. Bardzo dziwne traktowanie demokracji i jej zasad!

Tomasz Jodłowiec z Polonii Warszawa, Kamil Glik z Torino i Michał Kucharczyk z Legii Warszawa nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. W niedzielę selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.