Dochody prawie 12 tysięcy Polaków przekroczyły w ubiegłym roku 1 mln zł - ustaliła "Rzeczpospolita" na podstawie ankiety w izbach skarbowych.
Publikacja: 21 lipca 2011, 05:17 Aktualizacja: 21 lipca 2011, 07:33
W wyniku załamania gospodarczego w 2009 roku liczba osób z dochodami powyżej 1 mln zł skurczyła się wobec 2008 roku o prawie 3 tys. Liczba takich podatników spadła wtedy nawet poniżej poziomu z 2007 roku.
Teraz sytuacja powoli się poprawia. Dotyczy to szczególnie mieszkańców mniejszych miast, bo to właśnie tam przybyło najwięcej milionerów. W dużych miastach np. w Warszawie i Poznaniu liczba bogaczy spada.
Polscy krezusi to przede wszystkim osoby grające na giełdzie, ale też i mali prywatni przedsiębiorcy. Branże, w których najczęściej występują "milionerzy" to budownictwo mieszkaniowe, transport, sprzedaż paliw oraz najem i dzierżawa nieruchomości.
Jak stwierdza Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego - im dłużej będzie trwać ożywienie gospodarcze tym szybciej będzie przybywać podatników o milionowych dochodach. "Tym, którzy w okresie załamania zaczęli działać w szarej strefie, coraz trudniej będzie ukrywać zwiększające się przychody" - dodaje.
1: Janeczek z IP: 83.20.86.* (2011-07-21 07:53)
A kto to jest "ten kryzys" ? dopust boży ?
Ta sytuacja pokazuje że z tym kryzysem to kit propagandowy dla dalszego sprawnego łupienia najbiedniejszych
2: anty z IP: 95.51.51.* (2011-07-21 09:45)
W kapitalizmie dobrobyt społeczeństwa mierzy się liczbą milionerów, a nie mówi się o liczbie biedaków (zwanych zazwyczaj "nieudacznikami", a przecież często ludzie zostają np. bezdomnymi bez istotnego udziału własnej winy, ale na skutek zbiegu róznych okolicznosci od nich niezależnych). Mi sumienie raczej podpowiada, że dobrobyt powinniśmy mierzyć nie wzrostem liczby milionerów, lecz spadkiem liczby np. bezdomnych i bezrobotnych. Widać nie nadaję się na kapitalistę...
3: Czy mamy się z czego cieszyć? z IP: 79.187.154.* (2011-07-21 12:42)
Dobrobyt w kraju mierzy się stanem biedy, a nie ilością milionerów.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Policja zatrzymała 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.