Ponad 20 tomów sądowych akt, które zaginęły latem zeszłego roku, znalazł w lesie pod Wyszkowem reporter "Życia Warszawy".
Publikacja: 19 kwietnia 2011, 07:15 Aktualizacja: 19 kwietnia 2011, 07:24
Na sądowe dokumenty, teczki z sygnaturami i dokumentami z dwóch praskich sądów, z Wydziału Pracy i Ubezpieczeń, reporter gazety natknął się w niedzielę po południu w Puszczy Białej niedaleko wsi Knurowiec pod Wyszkowem. Powiadomił o tym policję. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Wyszkowa i zabrali dokumenty. Wszczęli też postępowanie z art. 231 Kodeksu karnego, czyli niedopełnienia obowiązków.
Marcin Łochowski, rzecznik praskiego sądu okręgowego, któremu gazeta przesłała zdjęcia dokumentów, twierdzi, że znalezione akta to te same, których brak stwierdzono latem zeszłego roku. Zginęły z VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych praskiego sądu.
Ustawa o ochronie danych osobowych zobowiązuje każdego administratora, także sąd, do dbałości o dokumenty, w których takie dane się znajdują.
1: mnie też akta zniknęły z sądu. z IP: 91.150.139.* (2011-04-19 09:20)
niesamowite kłamstwa i podchody prowadziła w sprawie kierownik wydziału cywilnego Sądu okręgowego w Katowicach G. Sowińska. W wyniku korupcji wydała niekorzystny wyrok dla mnie jako ofiary zbrodni. Ta sama rozpatrzyła apelację jako motyw uznała ,że od apelacji nie zostało wniesiona opłata. Trzeba zaznaczyć ,iż w sprawie ta sam a sędzina zwolniła mnie postanowieniem od opłaty od apelacji . Widząc jej przestępcze działania w sprawie, sam w terminie opłaciłem apelację w kwocie 80 zł. Od jej postanowienia się odwołałem i Sąd Apelacyjny jej postanowienie odrzucił . Strona przeciwna posługuje się tym ,że zapadł wyrok a apelacja została odrzucona przez wydane postanowienie o odrzuceniu apelacji. Opłacona sędzina , przysyłała mi pisma ,że w sprawie prowadzone są rozmowy międzyinstancyjne, po czym akta zniknęły. Powiadomiłem prokuraturę - bez odzewu.
2: bulba z IP: 79.191.229.* (2011-04-19 12:13)
Ciekawe. Tylko jeden problem widzimy – co można by jeszcze zwalić na opozycję? Przecież wszystko zwalają! No, chyba, że ceny cukru.
Po zamachu na metro Łukaszenka zarządził akcję "Arsenał", skonfiskowano ponad 90 tys. sztuk amunicji

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.