Pęknięcia jezdni, nierówna nawierzchnia, błędy w oznakowaniu i wytarte pasy ruchu. Tak wygląda najdroższa trasa w Polsce, S8, niespełna dwa miesiące po otwarciu - wytyka "Życie Warszawy".
Publikacja: 9 marca 2011, 02:46 Aktualizacja: 9 marca 2011, 08:08
"Aż przykro patrzeć na taką fuszerkę. Spękania asfaltu widać już dziś na zjeździe z ul. Warszawskiej na trasę ekspresową S8 w stronę Lazurowej" - mówi gazecie wójt Starych Babic Krzysztof Turek. "To przerażające, bo na tej trasie jeszcze prawie nie ma ruchu" - dodaje ekonomista Adrian Furgalski. Zauważa, że otwarcie S8 w styczniu tego roku było przecież tylko preludium do wpompowania w nią w 2012 roku ruchu z autostrady A2. Można więc spodziewać się najgorszego.
Jak zaznacza "ŻW", droga krajowa S8 na terenie Warszawy to najdroższa trasa w Polsce. 10,4 km kosztowało aż 2 mld 270 mln zł. Wychodzi 218 mln zł za kilometr. Kontrakt zgarnęło konsorcjum Budimeksu, Strabagu, Warbudu i Mostostalu Warszawa. "Pęknięcia na nowej jezdni? Pierwsze słyszę. Jutro tam pojadę i to sprawdzę" - obiecuje dyrektor kontraktu Włodzimierz Bilski z konsorcjum wykonawczego. "Ewentualne usterki będziemy naprawiać. Czekamy, aż się ociepli" - podkreśla.
O superdrogiej fuszerce trasy S8 pisze dziś obszernie "Życie Warszawy".
1: zaciekawiony z IP: 95.51.211.* (2011-03-09 09:20)
"konsorcjum Budimeksu, Strabagu, Warbudu i Mostostalu"
Ciekawe gdzie wtedy był UOKiK
2: * z IP: 78.8.16.* (2011-03-09 10:19)
UOKiK zajmował się wtedy rachunkami jakiegoś posła za kolację w "Mariocie" czy przy płaceniu doszło do nieprawidłowości czy też nie doszło.
3: benek z IP: 89.73.83.* (2011-03-09 13:05)
szkoda komentarza -to Polska

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Parlament Europejski proponuje, by w ramach walki z wypadkami drogowymi ograniczyć prędkość w terenie zabudowanym do 30 km/h.