zaloguj się do e-DGP
statystyki

Prezydent, politycy i eksperci o tym, kto zdecyduje o wyborze premiera po wyborach

skomentuj

Prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla "Newsweeka" powiedział, że ma suwerenne prawo wyboru kandydata na premiera, który daje największe szanse utworzenia dobrego rządu. Opozycji nie podoba się ta deklaracja a konstytucjonaliści pominaja, że i tak o wtyborze premiera po wyborach decyduje sejmowa większość w Sejmie.

Publikacja: 7 marca 2011, 17:08 Aktualizacja: 7 marca 2011, 17:37

Prezydent nie chciał odpowiedzieć, czy w przypadku wygranej PiS Jarosław Kaczyński spełniałby to kryterium.

"Mam nadzieję, graniczącą z pewnością, że po jesiennych wyborach będę mógł powierzyć misję tworzenia rządu zwolennikom modernizacji i zdrowego rozsądku" - mówił prezydent w wywiadzie dla tygodnika.

Pytany, czy nie powierzy po prostu misji tworzenia utworzenia rządu liderowi zwycięskiego ugrupowania, odpowiedział: "Nie widzę tu sprzeczności, ale przypominam, że nie ma w tej kwestii żadnego automatyzmu".

"Mam suwerenne prawo wybrać kandydata, który moim zdaniem będzie dawał największe gwarancje utworzenia dobrego rządu. Zawsze lider zwycięskiej partii ma największe szanse, ale nie ma gwarancji" - podkreślił Komorowski.

Pytany o kryteria, jakimi będzie się kierował wybierając swego kandydata, prezydent powiedział, że najważniejsza kwestia to szansa na zbudowanie koalicji, która będzie miała większość w parlamencie. "I zapał do reform" - dodał.

Komorowski nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński spełniałby te kryteria, gdyby PiS wygrało wybory. "Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi" - powiedział.

Na uwagę dziennikarza, jak prezydent miałby powierzyć misję tworzenia rządu Kaczyńskiemu, skoro lider PiS nie podaje mu ręki, Komorowski powiedział: "To raczej jego problem, nie mój".

"Ze strony Jarosława Kaczyńskiego padło pod moim adresem wiele agresywnych słów, ale nie chcę dolewać oliwy do ognia. Nie zamierzam się rewanżować, tym bardziej, że to ja wygrałem wybory z Jarosławem Kaczyńskim" - zaznaczył.

Na uwagę, że podczas kampanii deklarował chęć zasypywania podziałów, Komorowski odpowiedział: "I nadal chcę, ale do każdego tanga trzeba dwojga". W ocenie prezydenta, w polskiej polityce "stało się coś, co utrudnia odbudowę poczucia wspólnotowości". "W każdej sprawie toczy się wojna" - zauważył.

"Niemniej budowanie mostów ponad podziałami - zarówno politycznymi, jak i społecznymi - uważam, zgodnie z filozofią zaprezentowaną jeszcze w kampanii, za kluczowy warunek rozwoju Polski" - zaznaczył Komorowski. Dodał, że budowanie kultury debaty publicznej oraz dialogu społecznego to niezmiennie jeden z filarów jego wizji prezydentury.

Prezydent pytany był także, jakiej koalicji oczekiwałby po wyborach, czy widzi w niej miejsce dla SLD. "Przyszła koalicja powinna być przede wszystkim stabilna, przewidywalna i dawać szansę na długie rządy" - powiedział Komorowski. Wyraził także nadzieję, by koalicja ta miała program oparty na wizji modernizacji Polski w kluczowych obszarach.

Komentarze: 7

  • 1: Jakiś niezrównoważony psychopata z IP: 212.59.239.* (2011-03-07 17:57)

    chodzący z pochodniami nocą po ulicach i modlący się pod pałacem zamiast w kościele - nie może stanąć na czele rządu.

  • 2: prawdziwy patryjota z IP: 89.229.216.* (2011-03-07 18:00)

    Prezes PiS się obraża,a przecież on NIGDY nie będzie pełnił urzędów państwowych-chyba,że woźnego sejmowego.Prawdziwi Polacy nigdy na niego nie oddadzą głosów.

  • 3: Olek z IP: 89.79.50.* (2011-03-07 18:32)

    Prezydent już wie, kogo mianuje premierem? To po co są powszechne wybory? Ja nie wiem. A Komorowski wie?

  • 4: obywatel z IP: 80.50.237.* (2011-03-07 19:31)

    to jest prezydent wszystkich Polaków? nie, to jest towarzysz części społeczeństwa. bronek odejdź, bo jeszcze trochę a będziesz najgorszym prezydentem w historii. widać, że prezydentura dobrze ci służy jakiś taki pulchny się zrobił- zaczyna upodabniać się do żony.

  • 5: Rom z IP: 209.169.77.* (2011-03-07 20:02)

    #4obywatel sie piszesz a cay jestes tym OBYWATELEM jakos nie widacblzej tobie do mocherkow!!!hahahah

  • 6: Olek do Roma @ 5 z IP: 89.79.50.* (2011-03-08 09:55)

    Pan z tych Romów?

  • 7: Maty z IP: 93.179.248.* (2011-03-10 22:54)

    Prezydent wszędzie reprezentuje Polskę i Polaków. Wyjazdy, spotkania. Ba, nawet sam "demokratycznie" zdecyduje kto po wyborach będzie premierem. Jak pamiętam poprzedni prezydent nie miał ŻADNYCH praw.Czy były jakieś zmiany w konstytucji. Chyba nie. A PO to tacy PRAWI ludzie. Czy to nie dziwne?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter