Pozyskane przez IPN wyjaśnienia Ali Agcy, choć nie odpowiadają na najważniejsze pytania polityczne dotyczące zamachu na Jana Pawła II, zawierają wiele istotnych szczegółów - wskazuje politolog i publicysta "Gościa Niedzielnego" dr Andrzej Grajewski.
Jego zdaniem, szczegóły z zeznań Agcy rozwijają dotychczasową wiedzę przede wszystkim na temat przygotowań do zamachu na Jana Pawła II. "Wzmacniają" przy tym wątki dotyczące zaangażowania w organizację zamachu bułgarskich służb specjalnych i stojącego za nimi Związku Radzieckiego.
Wyjaśnienia Agcy z włoskiego dochodzenia po zamachu pozyskał katowicki IPN w ramach prowadzonego od blisko pięciu lat własnego śledztwa w tej sprawie. Jednym z efektów ma być wydawnictwo z wyborem zeznań Agcy. Autorem wyboru będzie występujący w śledztwie jako ekspert Grajewski, który publikację opatrzy też kilkudziesięciostronicowym wprowadzeniem. Książka ma ukazać się przed przypadającą 13 maja 30. rocznicą zamachu na papieża.
"Na najważniejsze pytania polityczne nie odpowiemy"
"Na najważniejsze pytania polityczne oczywiście nie odpowiemy, bo nie ma tu dokumentów z posiedzeń Biura Politycznego czy ścisłych instrukcji bułgarskich lub sowieckich służb specjalnych. Agca nie operuje na tym poziomie, on mówi m.in. o ludziach z którymi się spotkał. Z kontekstu tego, z kim się spotkał, wiele jednak wynika, bo tych ludzi ktoś posłał, ktoś im nakazał przekazanie określonych zadań i ktoś chciał, aby sprawa miała taki bieg. Z tego punktu widzenia to istotne szczegóły" - powiedział w czwartek Grajewski.
"Na te najważniejsze pytania polityczne odpowiedzi zatem nie będzie, ale będzie to odpowiedź pośrednia poprzez wskazanie tych szczegółów technicznych. To - myślę - bardzo silne wzmocnienie wszystkich wątków dotyczących zaangażowania bułgarskich służb specjalnych, a za nimi stojącej Moskwy" - dodał.
1: prawdziwy Polak z IP: 89.229.216.* (2011-02-03 18:24)
Gdyby PiS sprawował władzę do zamachu by nie doszło.
2: IPN - do archiwum z IP: 87.207.247.* (2011-02-04 10:19)
Pieniądze /500mln zł/ dla biednych dzieci.
Znudzonych panów - do roboty.

Tomasz Jodłowiec z Polonii Warszawa, Kamil Glik z Torino i Michał Kucharczyk z Legii Warszawa nie zagrają w mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie. W niedzielę selekcjoner Franciszek Smuda zredukował listę powołanych piłkarzy do 23 nazwisk.