Do tej pory rachunki za oświetlenie dróg ekspresowych płaciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W czerwcu GDDKiA uznała, że nie musi tego robić, bo ustawa Prawo energetyczne z 1997 r. obowiązkiem tym obarcza gminy. Dyrekcja wysłała więc do samorządów informację i oskarża.
Publikacja: 23 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 23 grudnia 2010, 08:57
Wójt gminy Zabrodzie musiałby zapłacić 350 tys. zł za oświetlenie 8-kilometrowego odcinka nowej obwodnicy Wyszkowa. To tyle, ile wynosi wartość podatków od rolników za pięć lat. Wyłączył więc latarnie, bo wyszedł z założenia, że najpierw musi dać pieniądze na szkoły i szpitale. Po wyjeździe z miasta kierowcy wpadają więc w czarną dziurę.
Podobnie jest w Białobrzegach w woj. mazowieckim, Jedlińsku pod Radomiem czy Słupsku. W najgorszej sytuacji są gminy, które dopiero czekają na otwarcie nowo budowanych dróg. Każda oznacza dla nich setki tysięcy złotych dodatkowych kosztów.
Do tej pory rachunki za oświetlenie dróg ekspresowych płaciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W czerwcu GDDKiA uznała, że nie musi tego robić, bo ustawa Prawo energetyczne z 1997 r. obowiązkiem tym obarcza gminy. Dyrekcja wysłała więc do samorządów informację i oskarża.
– Samorządowcy wygaszając latarnie łamią prawo – mówi Marcin Chadaj, rzecznik GDDKiA. – Jeśli dojdzie do wypadku drogowego, poszkodowany będzie mógł zażądać odszkodowania.

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.

Gminy przygotowują się do masowych eksmisji. Co prawda nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatora, która ułatwi usuwanie z mieszkań uporczywych dłużników, czeka jeszcze na podpis prezydenta, ale większość gmin ma już gotowe pomieszczenia tymczasowe.

Parlament Europejski proponuje, by w ramach walki z wypadkami drogowymi ograniczyć prędkość w terenie zabudowanym do 30 km/h.