Premier Rosji Władimir Putin w niedzielę przez kilka godzin próbował swych sił jako kierowca Formuły 1, najbardziej prestiżowych wyścigów samochodowych na świecie.
Publikacja: 7 listopada 2010, 15:18 Aktualizacja: 7 listopada 2010, 19:46
Putin zasiadał za kierownicą bolidu Renault - takiego samego, jakim kierowcy fabryczni tej francuskiej stajni, Robert Kubica (Polska) i Witalij Pietrow (Rosja), jeżdżą w wyścigach Grand Prix.
Szef rządu Rosji testował ten pojazd na trasie dla wyścigów samochodowych koło Petersburga. Swego czasu władze miasta nad Newą chciały wybudować tam tor dla Formuły 1.
Przed jazdą Putin przeszedł szczegółowy instruktaż. O tajnikach kierowania bolidem opowiedzieli mu technicy i eksperci z teamu Renault. Zapytany przez jednego z nich, czy mu wygodnie w kokpicie, rosyjski premier odparł: "W moim starym Zaporożcu miałem więcej miejsca".
Podczas testu Putin miał na sobie żółty kombinezon stajni Renault, na którym widniały jego inicjały, a także kask wyścigowy z napisem "Rosja". Podczas najszybszego przejazdu osiągnął prędkość 239,8 km/h. "Nieźle jak na pierwszy raz" - ocenił skromnie.
Wcześniej szef rosyjskiego rządu znalazł sponsorów finansowych dla Pietrowa
To nie pierwszy przypadek udziału premiera Rosji w promocji wyścigów Formuły 1. W ubiegłym miesiącu w Soczi uczestniczył w ceremonii podpisania umowy, na mocy której w tym kurorcie nad Morzem Czarnym od 2014 roku będą organizowane wyścigi o Grand Prix Rosji.
Putin zapowiedział wtedy, że budową toru i organizacją zawodów w Soczi, stolicy Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku, zajmie się rosyjski koncern utworzony przez prywatne firmy zainteresowane tym projektem.
Wcześniej szef rosyjskiego rządu znalazł sponsorów finansowych dla Pietrowa, pierwszego kierowcy z Rosji w Formule 1.
1: matt z IP: 195.205.245.* (2010-11-08 11:19)
Zazdroszcze takiego premiera rosji, kiedyśsięgo bałem, ale teraz widze, normalny chłop z kasą. Pozdro dla władka ;] chętnie zamienie na na kaczora albo donalda ;]

Poseł PiS Jan Tomaszewski został na miesiąc zawieszony w prawach członka klubu tej partii i ukarany naganą. Taką decyzję podjęło prezydium klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.