zaloguj się do e-DGP
statystyki

NSA podtrzymał decyzję dotyczącą zwolnienia Mariusza Kamińskiego

skomentuj

NSA oddalił w środę skargę kasacyjną byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego ws. decyzji premiera Donalda Tuska o odwołaniu go z funkcji szefa Biura. Podtrzymał tym samym kwietniową decyzję WSA. Kamiński zapowiada, że będzie dochodził swoich racji przed sądem pracy.

Publikacja: 3 listopada 2010, 12:34 Aktualizacja: 3 listopada 2010, 13:07

Tusk odwołał Kamińskiego z funkcji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego 13 października 2009 r. Zarzucił mu m.in., że w kontekście tzw. afery hazardowej wykorzystał Biuro do celów politycznych oraz posługiwał się insynuacją i kłamstwem. Zgodnie z przepisami, mógł go odwołać po zasięgnięciu opinii prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych i sejmowej speckomisji. Dwa ostatnie organy pozytywnie zaopiniowały wniosek Tuska. Natomiast prezydent Lech Kaczyński, przed odwołaniem szefa CBA, nie wydał pisemnej opinii; w mediach zapowiedział jednak, że będzie ona negatywna.

W kwietniu br. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że akt odwołania ze stanowiska szefa CBA "nie jest decyzją administracyjną, nie jest postanowieniem, aktem lub czynnością podlegającą zaskarżeniu do WSA". Uzasadnił, że w tym przypadku akt odwołania dotyczy organów, pomiędzy którymi występuje "stosunek nadrzędności i podległości", czyli premiera i szefa CBA a zgodnie z Ustawą o postępowaniu przed sądami administracyjnymi: "sądy administracyjne nie są właściwe w sprawach wynikających z nadrzędności i podległości organizacyjnej w stosunkach między organami administracji publicznej". WSA na jawnej rozprawie orzekł także, że Kamiński nie był nigdy funkcjonariuszem CBA. Tym samym sąd oddalił skargę Kamińskiego na niewydanie mu przez CBA świadectwa służby.

W środę Naczelny Sąd Administracji podkreślał - opierając się m.in. na przepisach zawartych w ustawie o CBA, a także przepisach dotyczących innych służb: Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu - że pomiędzy premierem a Kamińskim nie zachodzi niezależność organizacyjna ani podległość służbowa, o jakiej może być mowa przy decyzji administracyjnej.

"Nie mamy tutaj do czynienia z decyzją administracyjną w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Odwołanie ze stanowiska dotyczy bowiem sfery organizacyjnej służby i jest ono elementem wynikającym z podległości organizacyjnej pomiędzy organem administracji publicznej a osobą zatrudnioną. Mamy do czynienia jeszcze z dodatkowym elementem. Szef CBA zgodnie z artykułem 5 ustęp 2 ustawy z 2006 r. o CBA jest organem administracji rządowej. Jeżeli dochodzi więc do odwołania jednego organu administracji publicznej przez drugi organ administracji publicznej, to biorąc pod uwagę przepisy dot. stosunku nadrzędności i podległości, prowadzi to do wniosku, że droga przed sądami administracyjnymi w tej sprawie jest niedopuszczalna" - uzasadniał w środę NSA.

Komentarze: 4

  • 1: cała prawda o nim. z IP: 87.204.199.* (2010-11-03 13:13)

    Mariusz Kamiński to naczelny sługus Kaczyńskiego

  • 2: Funkcjonariuszu partyjny z IP: 87.207.247.* (2010-11-03 13:49)

    Stanowisko cię przerosło, nie miałeś pojęcia o pełnionej funkcji - okazałeś się ZWYKŁYM DUPKIEM!!
    MIAŁĘŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG OSTAŁ CI SIĘ JENO SZNUR.

  • 3: apolityczny z IP: 78.8.230.* (2010-11-03 14:14)

    w tuskolandii ten ktory walczy z bezprawiem , korupcją jest skazywany, natomiast aferzysci i kolesie zyją nadal i brylują w salonach i Florydzie za nasze podatki, jak nadal wyborco bedziesz gluchy na prawdę, to obys nie obudzil sie za pozno..bo straszenie Kaczynskim czy PIS i nierobstwo tego rzadu jest tragiczne dla nas, a wojne i agresje oraz podzial spoleczenstwa od lat dokonuje Tusk i PO, dlaczego media nie widza agresji Tuska po wypowiedzi w sejmie, ne temat morderstwa w Lodzi, i nie dostrzegają , ze poproszenie Kaczynskiego przez prezydenta do palacu na tą samą godz. gdy Tusk mial wypowiadac sie na temat sytuacji w Lodzi w sejmie, dotyczacej klubu Kaczynskiego bylo totalną kpiną, stawianiem prezesa PIS pod scianą, i slusznie byl w sejmie ..ale prosze, ukartowany watek Tusk i prezydent sie nie udal, wiec po wyjsciu z sali sejmowej premier pokazal swa agresję i prawdziwe oblicze, wcale nie spokojnego czlowieka, odgrazal sie ..ale Palikota chodował caly czas...zal..ale media oczywiscie niczego nie widza nie slysza , kreują Tuska na kogops kim nie jest..ja patrze w ten sam ekran, ale oceniam czyny i slowa asertywnie...niedlugo bedzie tylko prawo kolanowe, pod potrzeby PO tworzone, czyli totalny chaos, balagan i bezprawie...tego by nie bylo za rzadu PIS...bo oni nie walcza o Floryde, baseny, konta i karty...

  • 4: do3 z IP: 87.204.199.* (2010-11-03 14:33)

    jak ty jesteś apolityczny to ja jestem sylwester Stallone ha ha ha

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter