zaloguj się do e-DGP
statystyki

Sprawa podsłuchów dziennikarzy i Giertycha umorzona

skomentuj

W sprawie podsłuchu dziennikarzy i prawnika Romana Giertycha Prokuratura Okręgowa w Poznaniu nie stwierdziła, by doszło do czynów zabronionych i dlatego umorzyła postępowanie - powiedziała w środę rzeczniczka tej prokuratury Magdalena Mazur-Prus.

Publikacja: 27 października 2010, 11:17 Aktualizacja: 27 października 2010, 11:28

"Uwzględniając zebrany materiał dowodowy stwierdzono, że prokuratorzy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie swoim zachowaniem w toku śledztwa oraz podejmowanymi działaniami nie wyczerpali znamion przestępstwa przekroczenia swoich uprawnień, albowiem podejmowane przez nich czynności i decyzje procesowe pozostawały w zakresie ich kompetencji jako prokuratorów prowadzących śledztwo" - wyjaśniła Mazur-Prus.

Według śledczych nie doszło też do ujawnienia informacji stanowiącej tajemnicę.

"Przy ujawnieniu fragmentu akt sprawy radcy prawnemu i następnie wydaniu mu kopii dokumentów z tych akt prokuratorzy wykorzystali przepis, który uprawnia do takiej decyzji. Realizowanie uprawnienia wynikającego z przepisu rangi ustawowej nie można traktować jako karalnego ujawnienia informacji stanowiącej tajemnice służbową. Niniejsze postępowanie umorzono wobec stwierdzenia, że czyny nie zawierają znamion czynów zabronionych" - dodała rzeczniczka.

Jesienią 2009 r. "Rzeczpospolita" ujawniła, iż pełnomocnik wiceszefa ABW Jacka Mąki dostał od prokuratury na potrzeby procesu cywilnego z "Rz" kopie stenogramów podsłuchów telefonu Wojciecha Sumlińskiego. Były tam spisane nagrane rozmowy m.in. prawnika Romana Giertycha oraz dziennikarzy Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego. Gmyz dzwonił do Rymanowskiego z telefonu Sumlińskiego, któremu prokuratura założyła podsłuch w związku z podejrzeniem wobec niego o płatną protekcję przy weryfikacji WSI.

"Służby nie zniszczyły stenogramów, choć powinny"

W listopadzie 2009 r. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu odmówiła śledztwa w sprawie dotyczącej podsłuchiwania Gmyza i Giertycha. Uznano, że nie doszło do żadnego z przestępstw, o których informowali oni w swych doniesieniach. Gmyz pisał o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym - jego zdaniem - podsłuchiwaniu i wykorzystaniu rozmów między nim a Bogdanem Rymanowskim z TVN. Zawiadomienie Giertycha dotyczyło nielegalnej - według niego - kontroli rozmów między nim a jego klientem, Wojciechem Sumlińskim. Po odmówieniu śledztwa, strony złożyły zażalenie na tę decyzję. W marcu 2010 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli nakazał prokuraturze podjęcie śledztwa i gruntowne zbadanie doniesienia Gmyza.

"Rz" podkreślała, że służby nie zniszczyły stenogramów, choć powinny, bo rozmowa nie wiązała się z zarzutem dla Sumlińskiego. Gazeta kwestionowała dopuszczalność ich udostępnienia pełnomocnikowi Mąki. Pytano, skąd Mąka wiedział, co jest w podsłuchach. Adwokat Mąki tłumaczył, że z własnej inicjatywy szukał dowodów, czy Sumliński nie uzgadniał treści swego listu z Gmyzem (którego Mąka pozwał w oddzielnym procesie) - czego nie znalazł w tych podsłuchach.

Prokuratura Krajowa uznała, że nie ma podstaw do wszczęcia "dyscyplinarki" wobec prokuratora, który udostępnił stenogramy. Jako słuszne oceniono ich niezniszczenie, bo mają znaczenie dla postępowania karnego, gdyż "obrazowały planowaną przez podejrzanego próbę samobójczą", a o ich zniszczeniu zdecyduje sąd.

Sąd Okręgowy w Warszawie ostatecznie nie włączył podsłuchów do akt sprawy Mąki z "Rz", uznając, że stenogramów podsłuchów w procesie cywilnym wykorzystać nie można. W marcu sąd nakazał naczelnemu "Rz" przeprosiny Mąki za naruszenie jego dóbr osobistych w nierzetelnym artykule "Rz", ale oddalono żądanie wpłaty 60 tys. zł na cel charytatywny.

Komentarze: 1

  • 1: mariola, panna z IP: 213.25.24.* (2010-10-27 13:05)

    Jak sie dzieje w Warszawie, ze od sadow mozna dochodzic praw o naruszanie dobr osobistych z kwotami , ktore zapieraja dech u biednych? znajomosci u prawnikow czy tez dzialajace MAfie ? oDNOSNIE PODSLUCHOW - jesli sa ochrona dla wybrancow powinny byc uwzgledniane byc moze jest to powod stresow piotra ktory podaje sie za meza a szkodzi , dziala przeciwko mnie, stosuje forme zastraszen w obecnosci syna nieletniego...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter