Polska nie ma nic wspólnego z rzekomym torturowaniem na terenie naszego kraju więźniów CIA - oświadczył w środę były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Powtórzył, że w Polsce nie było tajnych więzień CIA.
Zapewnił, że "informacje, które dzisiaj przeczytaliśmy, polskim władzom wtedy i - jak sądzi - również później nie były znane". "My o tego typu faktach nie wiedzieliśmy. Tyle mogę powiedzieć" - oświadczył.
"Jeżeli miały miejsce, bo proszę pamiętać, że wiarygodność tego wszystkiego wymaga jeszcze weryfikacji. Nie potrafię powiedzieć, czy to wszystko mogło mieć miejsce, czy miało miejsce, to jest wszystko jeszcze do zbadania" - zastrzegł.
Kwaśniewski pytany, czy to możliwe, że jako prezydent mógł nie wiedzieć o obecności na terenie Polski amerykańskich więźniów, powiedział, że "współpraca wywiadowcza ma to do siebie, że jest z natury tajemnicza".
"Natomiast proszę pamiętać, że to nie było pisanie scenariusza filmu sensacyjnego. To była walka z terroryzmem. To byli ludzie, którzy wysadzili w powietrze World Trade Center i wiele innych obiektów w świecie. To byli ludzie, którzy uczestniczyli w śmierci kilku tysięcy osób i ta walka (z terroryzmem) odbywała się na różnych frontach i ona mogła mieć również - wyobrażam sobie - charakter brutalny" - powiedział Kwaśniewski.
Jednocześnie w opinii b. prezydenta "to nie zmienia oczywiście faktu, że każda armia, każda służba ma swoje zasady, swoje prawo i musi go przestrzegać".
"Raz jeszcze chcę powiedzieć: te fakty, które dziś są opisywane, i wtedy mnie i nam, czyli władzom Polski, nie były znane i nie sądzę, żeby były kiedykolwiek znane wcześniej, czyli przed dzisiejszym dniem" - zaznaczył.
Dopytywany, czy ktoś w Polsce nie powinien był wiedzieć o tym, co robi w naszym kraju CIA, oświadczył: "W ramach współpracy wywiadowczej polsko-amerykańskiej samoloty amerykańskie lądowały w Polsce i oczywiście były tam różne czynności związane i z lądowaniami i z osobami, które znajdowały się na pokładzie tych samolotów, ale to była przede wszystkim odpowiedzialność, całkowita odpowiedzialność strony amerykańskiej".
"Trudno sobie wyobrazić, że z jednej strony deklarujemy solidarność w walce z terroryzmem, a z drugiej strony mówimy: nie, Amerykanie nie mogą lądować w Polsce, bo my jesteśmy po prostu tym niezainteresowani" - uważa b. prezydent.
"Walka z terroryzmem była trudna, jest trudna"
Jak zaznaczył "walka z terroryzmem była trudna, jest trudna". "Ona wymaga współpracy i ta współpraca miała i jestem przekonany, że nadal ma miejsce" - powiedział.
Dopytywany, czy w ramach tej współpracy amerykańskie służby wywiadowcze mogły zataić przed polskimi władzami, kogo przewożą do naszego kraju, odparł, że "(służby wywiadowcze) przede wszystkim zatajają". "To przecież nie jest biuro turystyczne, które informuje, kto jest na liście pasażerów, nie na tym to polega" - mówił.
"Nasze wsparcie dla współpracy wywiadowczej wynikało z przekonania, że to służy bezpieczeństwu i Stanów Zjednoczonych i Polski i świata. My wtedy walczyliśmy z terroryzmem i dzisiaj walczymy z terroryzmem. Absolutnie nie przyjmuję takiego oto wariantu, że demokracja musi się przed terrorystami rozbroić, a terroryści mogą robić z nami co chcą" - oświadczył.
Zwrócił uwagę, że kraje demokratyczne stoją przed dylematem: "ile wolności, ile bezpieczeństwa i jak zachować w tym równowagę".
1: zxv z IP: 213.25.175.* (2010-09-08 18:23)
Tytuł artykułu.
2: ROBEN z IP: 81.190.70.* (2010-09-08 18:26)
Choroba filipińska sieje spustoszenie w mózgu.
3: lolo z IP: 76.75.107.* (2010-09-08 18:37)
Tak ten pan znany jest z prawdomownosci
4: baca z IP: 79.191.221.* (2010-09-08 18:49)
czy ten człowiek jeszcze coś pamięta po przebytwej chorobie filipińskiej ?
5: Prawdziwy Polak z IP: 89.76.249.* (2010-09-08 21:32)
Zdrajcy w USA za petrodolary sieją zamęt tu i tam . Prowokacja muzułmanów szyta grubymi nićmi po to aby ujawnić i w USA i w Polsce nasze agentury . To wojna wywiadów . A tymczasem jakieś źle opłacane indywidua z drugiej zmiany pisu wylewają tu swoje pomyje . Brzydzę się nimi , bo są nieumyci i otępiali z nienawiści .
6: Mamy bardzo krótką pamięć! z IP: 80.240.172.* (2010-09-09 08:04)
Przecież po zamachu na WTC cały świat był w szoku i cały świat nie tylko Polska w 100% oferował bezgraniczną pomoc w zwalczaniu terroryzmu dla USA.
Przecież wtedy byliśmy zapatrzeni w USA jak w święty obrazek i każdy by dał sobie rękę uciąć by im pomóc.
Poza tym wszyscy są naiwni jak dzieci i udają teraz niewinniątka jakby nie wiedzieli jakie są metody wywiadowcze i że stosuje sie nagminnie zastraszanie bo nie przesłuchuje się dzieci tylko wyszkolonych świetnie terrorystów.
Nie rozumiem tej nagonki na Polskę. Kto za tym stoi i dlaczego.
7: kat z IP: 92.244.32.* (2010-09-09 10:07)
Bez solidnych i mocnych służb państwo jest słabe. Patrz RP po nieodpowiedzialnych harcach Macierewicza.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.