Niemal 3 mld euro, czyli około 12 mld zł, sięgają straty spowodowane przez powodzie, które przeszły przez kraj wiosną i latem tego roku – szacuje MSWiA. Tymczasem rezerwy budżetowe przekazane w tym roku na walkę ze skutkami żywiołu, odszkodowania i naprawę zniszczonej infrastruktury to 2,7 mld zł. Pomoc Brukseli najprawdopodobniej wyniesie około stu milionów euro, czyli maksymalnie 0,5 mld zł – dowiedział się „DGP”. Pozostałe 9 mld zł trzeba będzie gdzieś znaleźć.
Publikacja: 8 września 2010, 08:47 Aktualizacja: 8 września 2010, 09:05
Na razie nikt nie jest w stanie określić, kto nie ma szans na uzyskanie pomocy w odbudowie mienia zniszczonego podczas powodzi. Przy tak ogromnej różnicy między środkami na usuwanie skutków powodzi a wysokością strat, jakie spowodował żywioł, można być pewnym, że dla wszystkich poszkodowanych pomoc będzie tylko częściowa.
Ważne!
Korekty odliczenia podatku od nabytych materiałów budowlanych przekazanych powodzianom należy dokonać w rozliczeniu za okres, w którym miała miejsce darowizna
W 2010 roku w rezerwie było 700 mln zł, w przyszłym – 1,4 miliarda
W przyszłorocznym budżecie rezerwa celowa na usuwanie skutków katastrof jest dwukrotnie zwiększona wobec bieżącego roku. Zgodnie z planami Ministerstwa Finansów wyniesie 1,4 miliarda złotych.
– Oczywiście mamy nadzieję, że przyroda nie zmusi nas do jej naruszania. Wtedy te środki zostaną przeznaczone na finansowanie innych celów – mówi rzecznik resortu finansów Magdalena Kobos.
Plany na rok 2010 były zbyt optymistyczne. W rezerwie znajdowało się jedynie 700 milionów złotych. Dlatego po majowych i czerwcowych powodziach rząd musiał szukać dodatkowych 2 miliardów złotych. Znalazł je w częściach budżetu związanych z finansowaniem unijnych budżetów.
– W przyszłorocznym budżecie jest wiele pozycji, które są związane z usuwaniem skutków tegorocznych powodzi. To są choćby środki wojewodów na meliorację, ale również na budowę dróg – wyjaśnia jeden z urzędników biorących udział w pracach nad budżetem. W jego opinii trudno oszacować, ile dokładnie one wyniosą. Jest to związane choćby z postępowaniami przetargowymi, które dopiero będą rozstrzygane. Dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, jakiej wysokości oferty złożą firmy, np. na remonty zniszczonego mienia publicznego.
zir
1: ROBEN z IP: 81.190.70.* (2010-09-08 09:19)
Nieważne że brak kasy dla poszkodowanych,ważne że uwierzyli w obiecanki i głosowali na Bronka "hrabiego".Duraki potrzebni są przed wyborami a nie PO wyborach.
2: taka jest prawda z IP: 83.10.193.* (2010-09-08 09:27)
na pewno jednak nie zabraknie kasy dla złodziei z PO:
Najważniejsze kancelarie w państwie zwiększą w przyszłym roku swoje budżety. Wydatki Kancelarii Premiera wzrosną o blisko 4 mln zł, a Kancelarii Prezydenta - o około 11 mln zł - zakłada projekt budżetu państwa na 2011 r.
3: rada z IP: 81.190.101.* (2010-09-08 11:17)
Nałożyć podatek na najbiedniejszych i emerytów i już po problemie!!
4: taka jest prawda z IP: 83.10.193.* (2010-09-08 11:42)
za to KomoRusek bedzie mial duzo kasy.. bedzie mózgł chlać malpki do upadłego śmiejąc sie z elektoratu PO
5: cba z IP: 95.50.45.* (2010-09-08 12:39)
"ucierpiało 1300 firm" - skąd takie dane? wątpie czy one odzwierciedlają rzeczywistość np. w mojej gminie(mało dotkniętej tegorocznym żywiołem) oficjalnie ucierpiało dwadzieścia kilka firm
6: antyzłodziej z IP: 89.229.216.* (2010-09-08 15:17)
No cóż-kasa potrzebna na pomniki Lecha Kaczyńskiego itp./np. szybką beatyfikację/.
7: kat z IP: 92.244.32.* (2010-09-08 15:29)
Nie trzeba było obiecywać gruszek na wierzbie.
8: do 6 z IP: 89.74.175.* (2010-09-08 16:40)
a masz gdzie sten pomnik?
kasa to raczej potrzebna na podróże zycia Tuska i jego glupawej gośki, która kiedyś lał po pysku

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.