zaloguj się do e-DGP
statystyki

Eksperci nie mają złudzeń: Wraca stary, twardy PiS

skomentuj

Politolog Kazimierz Kik i socjolog Andrzej Rychard, z którymi w niedzielę rozmawiała PAP, oceniają, że list Jarosława Kaczyńskiego do działaczy partii jest zapowiedzią zwiększonej kontroli w PiS i powrotu do strategii sprzed wyborów prezydenckich.

Publikacja: 5 września 2010, 21:06 Aktualizacja: 5 września 2010, 21:14

W opatrzonym datą 1 września 2010 roku liście, zamieszczonym w niedzielę na portalu Salon24.pl, Kaczyński zapewnił, że wszelkie informacje o jego "abdykacji" czy dymisji są całkowicie nieprawdziwe. "Członkowie Klubu Parlamentarnego PiS i inne osoby z naszej partii zajmujące eksponowane stanowiska muszą wybrać lojalność lub pójść własną drogą" - podkreślił Kaczyński.

PiS przygotowuje się na ciężkie czasy

"List Jarosława Kaczyńskiego to pierwszy sygnał przygotowywania Prawa i Sprawiedliwość na ciężkie czasy polityczne" - powiedział w niedzielę PAP prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Kielcach, wiceprzewodniczący Komitetu Nauk Politycznych PAN.

A to oznacza zwieranie wiernych szeregów

"Jarosław Kaczyński wyraźnie daje do zrozumienia, że nie tylko nie abdykuje, ale jeszcze bardziej zacieśnia kontrolę nad partią" - podkreślił Kik. W jego ocenie, wymowa listu jest taka, że w PiS jest miejsce wyłącznie dla tych, którzy "bezwarunkowo i bezdyskusyjnie" ufają szefowi partii. W ten sposób - zdaniem Kika - Kaczyński odrzuca możliwość partii wewnętrznie, intelektualnie zróżnicowanej.

Szef sugeruje - media to wróg, trzeba ich unikać

"Po drugie, bardzo wyraźnie widać, że list jest próbą przekonania partii, żeby odwróciła się plecami do mediów" - ocenił ekspert. "Jarosław Kaczyński przedstawia media, świat kultury i intelektualistów jako siły skupione na takim manipulowaniu przekazem, by zmarginalizować PiS. Krótko mówiąc, kręgi partyjne PiS mają zamknąć się wyłącznie w sobie, kierować się tylko wewnętrznymi dyrektywami" - wyjaśnił.

Pytany, dlaczego Kaczyński tak późno odpowiedział na list otwarty Marka Migalskiego, Kik odparł: "myślę, że trochę odczekał na zewnętrzną reakcję i zobaczył, że opinia publiczna stanęła w dużym stopniu po stronie Migalskiego".

"To było dla niego niebezpieczne. Wystosował ten list, żeby treści formułowane przez Marka Migalskiego nie były jedynym komunikatem publicznym, który kształtuje świadomość społeczną o PiS" - powiedział Kik. "Teraz będzie dyskusja nad jego tekstem, a nie nad tekstem Migalskiego" - skwitował.

Jarosław Kaczyński mówi -  wracam i nie odpuszczę

W opinii socjologa prof. Andrzeja Rycharda, dyrektora Szkoły Nauk Społecznych Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, list Kaczyńskiego należy rozpatrywać w kilku płaszczyznach. "Po pierwsze, jest to próba zwrócenia się do środowiska i pokazania: "oto wracam". To jest stosunkowo nowe, bo w ostatnich tygodniach prezesa Jarosława Kaczyńskiego praktycznie nie było. Natomiast dalej mamy już elementy kontynuacji" - powiedział PAP socjolog.

Komentarze: 10

  • 1: KALIF z IP: 178.56.175.* (2010-09-05 21:30)

    Politolog Kazimierz Kik i socjolog Andrzej Rychard to dyżurni pożyteczni idioci
    Politolog Kazimierz Kik STARY zahartowany bolszewik walce o Sowiecka POLSKĘ [ W latach 1970–1990 należał do PZPR, wcześniej był działaczem ZSP i ZMS. W 1981 był lektorem KC PZPR[

  • 2: dfg z IP: 213.25.175.* (2010-09-05 21:49)

    Czyli szef PIS wraca do starej taktyki. Szkoda na to czasu i zachodu nieustannie atakowac. Czlowiek z dnia na dzien sie nie zmienia na to potrzeba czasu.

  • 3: KALIF z IP: 188.47.21.* (2010-09-06 08:52)

    EGZOTYCZNE PODRÓŻE ZA PIENIĄDZE PODATNIKÓW HERR TUSKA

    Podczas wizyty w Peru premier zwiedził m.in. słynne miasto Inków Machu Picchu. Otrzymał również najwyższe odznaczenie peruwiańskie, order "Słońce Peru".Wyprawa na Daleki Wschód ma przynieś mu tytył Maharadża HIMALAJÓW
    Premier Donald Tusk wraz z małżonką przez pięć dni będzie przebywał w Indiach i Wietnamie. To druga tak długa i stosunkowo egzotyczna, służbowa wyprawa premiera, na którą zabrał do towarzystwa swoją małżonkę. Poprzednia odbyła się w połowie 2008 roku do Chile i Peru, premier nazwał ją wtedy "podróżą życia". A tą jak nazwie ???

  • 4: KALIF z IP: 188.47.21.* (2010-09-06 09:13)

    Dlaczego w zderzeniu z brzozą odpadło skrzydło Tu-154M? Bo ktoś je nadpiłował. W ten sposób "żartuje" rzecznik rządu Donalda Tuska. Swoim specyficznym poczuciem humoru, a raczej zwyczajnym chamstwem, Paweł Graś popisał się, reagując na kolejne pytania dotyczące przyczyn katastrofy smoleńskiej. Rzecznikowi rządu w "żartach" nie przeszkadza nawet to, że w katastrofie zginęło także kilku jego partyjnych kolegów. MEDIA jak zwykle
    MILCZĄ nad chamstwem ludzi PLATFORMY

  • 5: kk z IP: 83.27.74.* (2010-09-06 10:48)

    Jaki rzad taki politolg.Dobierany w/ potrzeb.Wydzial prpoagandy KCPO dziala.

  • 6: Jeżeli opozycja zapomina o społeczeństwie?? z IP: 87.207.247.* (2010-09-06 11:06)

    To społeczeństwo powinno zapomnieć o "takiej opozycji" - to STADO NIEROBÓW!!
    Zmniejszyć sejm do 160 posłów /po 10-u na województwo/, ale takich którzy CHCĄ PRACOWAĆ!! - i OBOWIĄZKOWE BADANIA PSYCHIATRYCZNE /J. Kaczyńskiego na leczenie/.

  • 7: zz z IP: 83.14.75.* (2010-09-06 14:49)

    Kalif wysil troche szarych komorek, ktore CI jeszcze zostaly po latach poniewierania ich alkoholem i zrozum, ze czym innym jest wysmiewanie i zartowanie z teorii spiskowych, a czym innym z katastrofy.

    To Kaczynski ze swoimi pacholkami szydzi z tej wielkiej tragedii twierdzac: ze samolot powinien skosic pare drzew i spokojnie wyladowac, albo ze ladujac w blocie powinno byc jedno szarpniecie silne, jak kola dotkna gruntu a pozniej juz spokojne ladaowanie i wszyscy powinni przezyc.
    Przeciez to sa az tak piramidalne bzdury, ze cos takiego szczerze moglby tylko Kononowicz powiedziec, Prezes jako czlowiek inteligentny chyba sobie robi JAJA.

  • 8: Totalitaryzm z IP: 79.187.154.* (2010-09-06 15:06)

    Co innego można robić wobec totalitarnych rządów Tuska? Z dyktaturą nie można łagodnie, zwłaszcza, że PO nie zakopało toporu wojennego chcąc podchlebić się swoim klakierom i wyborcom, których poznaliśmy w akcji pod Krzyżem...

  • 9: wolny z IP: 78.8.44.* (2010-09-06 18:57)

    szkoda ze eksperci dziela wlos na dwoje z kazdym zdaniem Kaczynskiego, gdzie ci slynni eksperci do oceny chamstwa, klamstw i miernoty wiedzy na tematy gospodarki w rzadzie Tuska..zajmijcie sie Polską, i tymi ktorym placimy wszuyscy z naszych podatkow , aby dobrze dbali o POlske, czy tak jest? nie bo im tylko marzy sie wladza..teraz znowu Tusk wykorzystujac swoja pozycje naobiecuje kolejnym protestujacym gruszki na wierzbie..a zaplacimuy wszyscy aby pO dalej moglo sie bawic we wladze..ja chce rzetelnego rzadu, pracowitego i zgodnego z prawem a nie aferami..panowie eksperci cyfry do budzetu was ciesza, to fikcja, napisane z ksiezyca bo wkrotce wybory, co powiecie potem wyborcom , moze znowu PO..szkoda ze nie krzyczycie na alarm jak jest zle a skutki tego rzadu prowadza Polske do Grecji...

  • 10: kogucik 1942 z IP: 89.25.161.* (2010-09-27 11:39)

    kaczynski do leczenia

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter