Prezydent Bronisław Komorowski wziął udział w uroczystości Jasnogórskich Dożynek.
Komorowski nawiązał także do 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych - jak mówił - "wielkiej heroicznej walki Solidarności, w tym także Solidarności Rolników Indywidualnych. "Po 30 latach możemy patrzeć na plon polskiej wolności, wtedy odzyskanej. Należy się cieszyć tą wolnością, należy być dumnym, należy tę wdzięczność okazywać Bogu i ludziom, należy radować się z tego, co nam się udało przez te 30 lat" - apelował prezydent.
Do rolników przemówił również szef resortu rolnictwa, Marek Sawicki. Zapowiedział działania służące temu, aby w handlu produktami rolnymi było "mniej spekulacji, a więcej uczciwości". Temu ma służyć m.in. stworzenie powiatowych rynków sprzedaży bezpośredniej, z udziałem środków budżetowych. "To takie +moje+ rynki: +moje+ rolnika, +moje+ konsumenta. Gdzie rolnik, przetworzywszy swoje produkty, będzie mógł je bezpośrednio sprzedać konsumentowi" - mówił minister podczas uroczystości.
Sawicki zapewnił rolników, że on i jego resort stale zabiegają o nowe rynki zbytu dla polskiego rolnictwa, które eksportuje czwartą część swojej produkcji. Chodzi przede wszystkim o rynki wschodnie, ale także np. azjatyckie i arabskie. Minister zapowiedział, że jeszcze w tym roku rolnicy będą mogli starać się o środki na inwestycje w ramach grup producenckich, wsparcie uzyska także tworzenie regionalnych centrów dystrybucji produktów żywnościowych.
Szef resortu rolnictwa przypomniał, że ostatni rok był trudny dla rolnictwa z powodu często niesprzyjającej pogody oraz powodzi i innych klęsk. Zapewnił, że żadna z poszkodowanych rolniczych rodzin nie zostanie bez pomocy państwa. M.in. dla poszkodowanych resort rolnictwa uruchamia obecnie dwa dodatkowe działania: różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej i odtwarzanie produkcji po klęskach żywiołowych.
Uroczystej sumie pontyfikalnej, która była głównym wydarzeniem jasnogórskich dożynek, przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński, abp Andrzej Dzięga. Wezwał m.in. do pielęgnowania szacunku dla gospodarzy i dobrego gospodarowania - nie tylko w rolnictwie, ale całej polskiej gospodarce; apelował o przywrócenie właściwego znaczenia słowu "gospodarz". Hierarcha nawiązał do tegorocznych klęsk żywiołowych oraz narodowej tragedii, jaką była katastrofa smoleńska. Zastanawiał się, co Bóg chce powiedzieć Polakom doświadczając ich w taki sposób.
Metropolita szczecińsko-kamieński nawiązał również do symbolu krzyża, przypominając, że jest on nie tylko na wieńcach dożynkowych, ale także na polskich polach i drogach; o te przydrożne krzyże dbają rolnicy, gospodarze. "Dopóki na polskich polach i przy polskich drogach krzyże są bezpieczne, każdy, kto szczerym sercem krzyż stawia albo się przy krzyżu zatrzymuje, może się bezpiecznie modlić, Polska jest bezpieczna. A w momencie, gdy modlitwa przy krzyżu wzbudza publiczne zdziwienie, a nawet agresję, trzeba sobie postawić pytanie o bezpieczeństwo polskiego ducha i o to, czy umiemy przy krzyżu stać" - mówił arcybiskup.
Metropolia wskazał, że "Polacy od wieków przy krzyżu czuli się bezpiecznie", przy krzyżu świętowali wiele ważnych wydarzeń. Jak mówił, "przy krzyżu jest źródło rzeczywistej mocy ducha", które pozwala ocenić, "co jest dobre, a co nie jest dobre, co warto czynić a co zaniechać należy". Ocenił, że krzyże np. przed gdańską stocznią, w Poznaniu (dla upamiętnienia wydarzeń 1956 r.) czy w Warszawie na placu, gdzie Jan Paweł II wołał o zstąpienie Ducha Świętego, stanęły dlatego, że są to ważne dla Polaków miejsca
"Nie dlatego to miejsce jest ważne, że krzyż tam postawiono, ale krzyż tam stanął dlatego, że to miejsce jest ważne" - mówił arcybiskup, apelując, by gospodarze dbali o krzyże.
Metropolita podkreślał też rodzinny charakter polskiego rolnictwa, wzywając do pielęgnowania "rodzinności i wspólnotowości" także w życiu społecznym. Mówiąc o problemach współczesnego rolnictwa hierarcha nawiązał do dyskusji dotyczącej laboratoryjnego modyfikowania roślin czy żywności, co określił jako "gwałt na naturze". "Gwałt na naturze jest zawsze niebezpieczny i zawsze obraca się na szkodę tych, którzy tego dokonują" - mówił abp Dzięga, nazywając takie eksperymenty "niegodnymi i grzesznymi".
1: dfg z IP: 213.25.175.* (2010-09-05 14:16)
No i oki. Ludzie zyja glownie z efektow swojej pracy.
2: Prezydent ma stać na straży przestrzegania z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 14:21)
konstytucji i świeckości państwa - głosowałem na świeckiego prezydenta!!
3: dfg z IP: 89.74.175.* (2010-09-05 14:27)
to powiedziałm ja.. naczelny debil z PO.. dawniej uzywałem nicków "kaki" , "iko", "zxc", "bnm"... ale wszystkie skompromitowałem swoimi głupawymi wpisami
4: taka jest prawda z IP: 89.74.175.* (2010-09-05 14:30)
pewniejak zwykle czytal z kartki, bo od siebie nie jest w stanie nic sensownego powiedziec..
jak mówi od siebie to wychodzą same gafy w stylu:
"Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku, więc nie słyszałem od dłuższego czasu o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień, czy dwa".
"W zeszłym roku powódź, w tym roku powódź, więc pewnie ludzie są już oswojeni, obyci z żywiołem".
"Miałem dziś przyjemność wizytowania terenów powodziowych".
5: Od kiedy ten matoł stał się katolikiem? z IP: 87.207.236.* (2010-09-05 14:37)
W zależności od potrzeb i sytuacji cwaniaki się farbują na odpowiednie kolory.
Jak w Polsce ma być dobrze gdy wszyscy lizą dupy klerowi, a tą czarną mafię interesują wyłącznie ich sprawy a naród im ciemniejszy i biedniejszy tym lepiej nim rządzić i manipulować.
6: OB z IP: 109.129.39.* (2010-09-05 14:49)
Sledze wypowiedzi Pana Prezydenta tylko pod jednym katem, pod katem solidaryzmu spolecznego.
Kiedy P. Prezydent wypowiadal sie na temat solidarnosci w UE, mialo to odpowiednia wage solidarnosci spolecznej miedzy krajami.
Na Jasnej Gorze sprowadzil Pan Prezydent solidarnosc do pomocy sasiedzkiej.
Czekam kiedy Pan Prezydent wypowie sie o solidarnosci spolecznej na szczeblu krajowym, czyli w systemie zdrowotnym, systemie emerytalnym, szkolnictwie.
PS.
"Solidaryzm stoi w opozycji do liberalizmu, ktoremu zarzuca sie przedkladanie jednostki i jej dobra nad interesy spoleczenstwa jako calosci"/WEncyklopedia/.
7: KALIF z IP: 178.56.175.* (2010-09-05 14:56)
Przemówienie Bronka naJasnej Górze to jeden wielki bełkot
8: KALIF z IP: 178.56.175.* (2010-09-05 15:01)
Janina Jankowska, przewodnicząca Rady Programowej TVP, została wyrzucona z pracy w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. M. Wańkowicza. Powód: "pro-pisowskie poglądy". Dziennikarka poinformowała o tym na swoim blogu na Salonie24.
Janina Jankowska komentuje: Dożyliśmy w wolnej Polsce czasów, że poglądy to powód do wyrzucenia kogoś z pracy, a przecież rządzą sukcesorzy "Polskiego Sierpnia". Śmiech historii.
9: Do p. Janiny Jankowskiej - i bardzo dobrze. z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 16:36)
Bo jest to żenujące jak ;
- naukowiec, nauczyciel, wychowawca utrzymywany za pieniądze rządowe - gryzie go po kostkach /jesteś wieprzkiem to potraktowali cię jak wieprzka/;
- dziennikarz /utrzymywany przez społeczeństwo - kupują jego wypociny/ - podczepia się pod jedną partię;
- kościół, biskupi, z "domu bożego" - robią remizę wiejską;
- zwiąkowcy stają się przybudówką partyjną.
CZYŚCIE LUDZIE POIDIOCIELI??
10: Jaki udział w dochodach kraju ma KLER?? z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 16:40)
ZŁODZIEJSKI!! - najbardziej ze wszystkich grup społecznych ŁUPII BUDŻET PAŃSTWA.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.