Marek Migalski, usunięty z delegacji PiS do Parlamentu Europejskiego, powiedział, że list otwarty, jaki skierował do prezesa PiS, był jedyną możliwością rozpoczęcia dyskusji w partii . Oświadczył, że "nie wybiera się do żadnej innej partii".
"Po wielu próbach dotarcia do prezesa PiS ze swoimi uwagami, uznałem, że jedyną możliwością rozpoczęcia dyskusji w partii jest właśnie list otwarty" - mówił w Migalski w sobotę wieczorem w tvn24.
Jak powiedział, nie udało mu się spotkać z Jarosławem Kaczyńskim i porozmawiać z nim indywidualnie. Dodał, że o takie spotkanie poprosił, przez sekretarkę, we wrześniu ubiegłego roku. "Od tego czasu nie udało mi się spotkać z prezesem. Ja nie zwykłem czatować przed drzwiami, czekałem na wezwanie od swego szefa i tego wezwania się nie doczekałem, wobec tego postanowiłem opublikować list w tej formie, która była krytykowana i ja rozumiem tę krytykę" - powiedział.
Dodał, że w liście używał "mocnych analiz, ale miękkich słów" oraz że "i intencja, i treść, i forma listu była pro-pisowska".
"Liczyłem, że ta reakcja (na list - PAP) może będzie inna, przeliczyłem się. W sensie politycznym to był błąd" - przyznał Migalski.
Zachowanie Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery
Podkreślił, że nie zamierza przechodzić do żadnej innej partii. "Ja wygrywałem wybory pod szyldem PiS i dzisiaj przechodzenie do innej formacji politycznej, zwłaszcza do PO, byłoby zdradą moich wyborców" - oświadczył. Jak mówił, ma cztery lata na to, by udowodnić, że ci, którzy na niego głosowali, nie popełnili błędu. Jednoczenie powiedział, że będzie bacznie obserwował życie polityczne w kraju, które przez ten czas może znacznie się zmienić. "Wiele zależy od czynników niezależnych, ja nauczyłem się w polityce czekać" - powiedział Migalski. Pod koniec sierpnia Migalski opublikował na swoim blogu list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego, w którym obarczał szefa PiS m.in. winą za niskie notowania partii. "To, w dużej mierze, pana wina" - podkreślał europoseł.
W czwartek Komitet Polityczny PiS - na wniosek prezydium delegacji partii w europarlamencie, Ryszarda Legutki i Tomasza Poręby - zdecydował o wykluczeniu Marka Migalskiego z grona członków delegacji PiS w PE. "Zachowanie deputowanego Marka Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro Prawa i Sprawiedliwości. Podstawowym celem działań polityków PiS nie może być własny interes i popularność, zwłaszcza kiedy odbywa się to kosztem całej formacji politycznej" - napisano.
"Celem owego listu było otwarcie takiej dyskusji, by w jej efekcie partia ta stała się wybieralną i zwycięską w walce z PO"
Poręba powiedział PAP, że na przyszłotygodniowym spotkaniu frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, stanie sprawa ewentualnego wykluczenia Migalskiego z grupy.
W piątek Migalski zamieścił na swoim blogu oświadczenie, w którym napisał, że "nie złamał zasad, nie kierował się własnym dobrem, nie postępował egoistycznie", a decyzję Komitetu Politycznego PiS przyjął "z żalem i przykrością". Jego zdaniem, fakt usunięcia go powoduje zarówno osłabienie siły ECR i PiS w Parlamencie Europejskim, jak i pogorszenie jego możliwości wpływania na polityczną rzeczywistość. Jak tłumaczył, publikując list zaryzykował swoją polityczną karierę "po to jedynie, by zmienić strategię PiS w takim kierunku, by zdolne ono było do zwycięstw w nadchodzących wyborach. Analizę zawartą w moim liście otwartym do prezesa można uznać za słuszną lub nie, ale nie można traktować jej jako braku dbałości o dobro Prawa i Sprawiedliwości. Celem owego listu było otwarcie takiej dyskusji, by w jej efekcie partia ta stała się wybieralną i zwycięską w walce z PO" - podkreślił Migalski. Jego zdaniem, strategia PiS po wyborach prezydenckich "prowadzi prostą drogą do klęski wyborczej" w wyborach samorządowych i parlamentarnych.
1: tedii z IP: 78.31.138.* (2010-09-04 21:35)
mam , nadzieję ,że kariera tego pana jest juz zakńczona , po co piszecie jeszcze o nim , jak go PO weżmie w swe szeregi , to wyjezdżam z tego kraju . kabociarze.
2: TAD z IP: 83.31.238.* (2010-09-04 23:00)
Panie Migalski takie bajeczki jakie Pan opowiada ,że" Celem owego listu było otwarcie takiej dyskusji, by w jej efekcie partia ta stała się wybieralną i zwycięską w walce z PO"- zostaw Pan dla siebie. Nie mógł się Pan dostać do Prezesa , przecież Pan nie był w PiS to popierwsze , a po drugie pouczać J. Kaczyńskiego nie potrzeba. Taki niby rozsądny z Pana człowiek , a taki nierozsądny. Za szybko Pan chce wychodzić przed szereg
3: rozbawiony z IP: 94.240.48.* (2010-09-04 23:01)
Migalski porozmawia z Kaczyńskim i dojdą do porozumienia... dyskusja jest potrzebna, medialnie list był wielkim błędem, bowiem propaganda medialna przedstawiła go jak chciała, ze szkodą dla spójności i jednolitości pis... teraz ta sama propaganda chciałaby z Miigalskiego zrobić męczennika, którego przygarnęłaby pewna partia... plus dla politologa, który widzi jak media manipulują informacjami ...
4: Jolka24 z IP: 79.188.37.* (2010-09-04 23:09)
LPR go przejmie, albo Samoobrona, może Kłopotek z Pawlakiem poproszą go do płota, setki prezesów czy prezydentów miast/spółek/organizacji potrzebują zastępców... spoko, koryto lepiej ludzi spaja niż 2 lata słuzby wojskowej w jednostce. Kumple znajdą mu cichą i spokojną robotę i to pewnie tradycyjnie za kilkanaście tys./mc - w końcu frajerzy płacą podatki, więc czemu mają się one marnować u obcych... Jaruzelskiemu sie dobrze zyje, Urbanowi jeszcze lepiej, Kiszczak nie grymasi, żaden ubek nie narzeka to czemu nastepna zmiana wart ma być inna?
5: znowu za nasze pieniadze podróże z IP: 89.74.175.* (2010-09-05 12:37)
Premier Donald Tusk jedzie razem z żoną na pięć dni do Indii i Wietnamu. Celem wizyty - według rządu - jest zachęcenie azjatyckich przedsiębiorców do inwestowania w Polsce.
Goska tuskowa bedzie dawac du.py w ramach promocji, by pokryć koszty swojej podróży
6: k z IP: 78.8.29.* (2010-09-05 13:54)
PO weźmie tego pana w swoje szeregi bo politycy to ***** z ***** tej ziemi.
7: Chorągiewko?? z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 14:14)
A czy ktoś by cię chciał?? - słyszałem, że nawet na uniwersytecie mają cię dosyć!!
8: Do 4 - Jolka 24 z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 14:18)
Długi włos krótki rozum - tak ci się po...ło w tej główce.
9: ALA z IP: 79.163.190.* (2010-09-05 14:57)
NIK MIGALSKIEGO NIE PROSIL DO PARTII PO I NIE ZAPROSI ZOSTANIE SINGLEM DO KOŃCA SWEJ KADENCJI JAKO EURODEPUTOWANY Z PIS. JEST BANITA I WIĘCEJ SIĘ TYM NIE ZAJMUJCIE SĄ WAŻNIEJSZE SPRAWY JAK MIGALSKI.
10: Jolka24 z IP: 79.188.37.* (2010-09-05 16:14)
do 8, sorki poruczniku, pisząc o ubecji nie miałam na myśli pana. Skąd mogłam wiedzieć też, że nosi pan krótkie włosy albo łysinę - ze jest pan wielkim fascynatem teorii zależności wielkości rozumu od długosci włosów?

Premier Donald Tusk oświadczył, że nie będzie wycofania podpisu spod ACTA, ale nie będzie też ratyfikacji dopóki będą wątpliwości ws. tej umowy. Uczestnicy debaty spierali się m.in. o konsekwencje ACTA dla wolności w internecie i ochrony praw autorskich.

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?
Ceny w aptece, w której kupujesz leki:
Apteki odbijają sobie refundację i podwyższają ceny leków. Jakich?