zaloguj się do e-DGP
statystyki

Migalski zapewnia: nie wybieram się do żadnej innej partii

skomentuj

Marek Migalski, usunięty z delegacji PiS do Parlamentu Europejskiego, powiedział, że list otwarty, jaki skierował do prezesa PiS, był jedyną możliwością rozpoczęcia dyskusji w partii . Oświadczył, że "nie wybiera się do żadnej innej partii".

Publikacja: 4 września 2010, 20:45 Aktualizacja: 4 września 2010, 20:58

"Po wielu próbach dotarcia do prezesa PiS ze swoimi uwagami, uznałem, że jedyną możliwością rozpoczęcia dyskusji w partii jest właśnie list otwarty" - mówił w Migalski w sobotę wieczorem w tvn24.

Jak powiedział, nie udało mu się spotkać z Jarosławem Kaczyńskim i porozmawiać z nim indywidualnie. Dodał, że o takie spotkanie poprosił, przez sekretarkę, we wrześniu ubiegłego roku. "Od tego czasu nie udało mi się spotkać z prezesem. Ja nie zwykłem czatować przed drzwiami, czekałem na wezwanie od swego szefa i tego wezwania się nie doczekałem, wobec tego postanowiłem opublikować list w tej formie, która była krytykowana i ja rozumiem tę krytykę" - powiedział.

Dodał, że w liście używał "mocnych analiz, ale miękkich słów" oraz że "i intencja, i treść, i forma listu była pro-pisowska".

"Liczyłem, że ta reakcja (na list - PAP) może będzie inna, przeliczyłem się. W sensie politycznym to był błąd" - przyznał Migalski.

Zachowanie Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery

Podkreślił, że nie zamierza przechodzić do żadnej innej partii. "Ja wygrywałem wybory pod szyldem PiS i dzisiaj przechodzenie do innej formacji politycznej, zwłaszcza do PO, byłoby zdradą moich wyborców" - oświadczył. Jak mówił, ma cztery lata na to, by udowodnić, że ci, którzy na niego głosowali, nie popełnili błędu. Jednoczenie powiedział, że będzie bacznie obserwował życie polityczne w kraju, które przez ten czas może znacznie się zmienić. "Wiele zależy od czynników niezależnych, ja nauczyłem się w polityce czekać" - powiedział Migalski. Pod koniec sierpnia Migalski opublikował na swoim blogu list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego, w którym obarczał szefa PiS m.in. winą za niskie notowania partii. "To, w dużej mierze, pana wina" - podkreślał europoseł.

W czwartek Komitet Polityczny PiS - na wniosek prezydium delegacji partii w europarlamencie, Ryszarda Legutki i Tomasza Poręby - zdecydował o wykluczeniu Marka Migalskiego z grona członków delegacji PiS w PE. "Zachowanie deputowanego Marka Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro Prawa i Sprawiedliwości. Podstawowym celem działań polityków PiS nie może być własny interes i popularność, zwłaszcza kiedy odbywa się to kosztem całej formacji politycznej" - napisano.

"Celem owego listu było otwarcie takiej dyskusji, by w jej efekcie partia ta stała się wybieralną i zwycięską w walce z PO"

Poręba powiedział PAP, że na przyszłotygodniowym spotkaniu frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, stanie sprawa ewentualnego wykluczenia Migalskiego z grupy.

W piątek Migalski zamieścił na swoim blogu oświadczenie, w którym napisał, że "nie złamał zasad, nie kierował się własnym dobrem, nie postępował egoistycznie", a decyzję Komitetu Politycznego PiS przyjął "z żalem i przykrością". Jego zdaniem, fakt usunięcia go powoduje zarówno osłabienie siły ECR i PiS w Parlamencie Europejskim, jak i pogorszenie jego możliwości wpływania na polityczną rzeczywistość. Jak tłumaczył, publikując list zaryzykował swoją polityczną karierę "po to jedynie, by zmienić strategię PiS w takim kierunku, by zdolne ono było do zwycięstw w nadchodzących wyborach. Analizę zawartą w moim liście otwartym do prezesa można uznać za słuszną lub nie, ale nie można traktować jej jako braku dbałości o dobro Prawa i Sprawiedliwości. Celem owego listu było otwarcie takiej dyskusji, by w jej efekcie partia ta stała się wybieralną i zwycięską w walce z PO" - podkreślił Migalski. Jego zdaniem, strategia PiS po wyborach prezydenckich "prowadzi prostą drogą do klęski wyborczej" w wyborach samorządowych i parlamentarnych.

Komentarze: 13

  • 1: tedii z IP: 78.31.138.* (2010-09-04 21:35)

    mam , nadzieję ,że kariera tego pana jest juz zakńczona , po co piszecie jeszcze o nim , jak go PO weżmie w swe szeregi , to wyjezdżam z tego kraju . kabociarze.

  • 2: TAD z IP: 83.31.238.* (2010-09-04 23:00)

    Panie Migalski takie bajeczki jakie Pan opowiada ,że" Celem owego listu było otwarcie takiej dyskusji, by w jej efekcie partia ta stała się wybieralną i zwycięską w walce z PO"- zostaw Pan dla siebie. Nie mógł się Pan dostać do Prezesa , przecież Pan nie był w PiS to popierwsze , a po drugie pouczać J. Kaczyńskiego nie potrzeba. Taki niby rozsądny z Pana człowiek , a taki nierozsądny. Za szybko Pan chce wychodzić przed szereg

  • 3: rozbawiony z IP: 94.240.48.* (2010-09-04 23:01)

    Migalski porozmawia z Kaczyńskim i dojdą do porozumienia... dyskusja jest potrzebna, medialnie list był wielkim błędem, bowiem propaganda medialna przedstawiła go jak chciała, ze szkodą dla spójności i jednolitości pis... teraz ta sama propaganda chciałaby z Miigalskiego zrobić męczennika, którego przygarnęłaby pewna partia... plus dla politologa, który widzi jak media manipulują informacjami ...

  • 4: Jolka24 z IP: 79.188.37.* (2010-09-04 23:09)

    LPR go przejmie, albo Samoobrona, może Kłopotek z Pawlakiem poproszą go do płota, setki prezesów czy prezydentów miast/spółek/organizacji potrzebują zastępców... spoko, koryto lepiej ludzi spaja niż 2 lata słuzby wojskowej w jednostce. Kumple znajdą mu cichą i spokojną robotę i to pewnie tradycyjnie za kilkanaście tys./mc - w końcu frajerzy płacą podatki, więc czemu mają się one marnować u obcych... Jaruzelskiemu sie dobrze zyje, Urbanowi jeszcze lepiej, Kiszczak nie grymasi, żaden ubek nie narzeka to czemu nastepna zmiana wart ma być inna?

  • 5: znowu za nasze pieniadze podróże z IP: 89.74.175.* (2010-09-05 12:37)

    Premier Donald Tusk jedzie razem z żoną na pięć dni do Indii i Wietnamu. Celem wizyty - według rządu - jest zachęcenie azjatyckich przedsiębiorców do inwestowania w Polsce.
    Goska tuskowa bedzie dawac du.py w ramach promocji, by pokryć koszty swojej podróży

  • 6: k z IP: 78.8.29.* (2010-09-05 13:54)

    PO weźmie tego pana w swoje szeregi bo politycy to ***** z ***** tej ziemi.

  • 7: Chorągiewko?? z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 14:14)

    A czy ktoś by cię chciał?? - słyszałem, że nawet na uniwersytecie mają cię dosyć!!

  • 8: Do 4 - Jolka 24 z IP: 87.207.247.* (2010-09-05 14:18)

    Długi włos krótki rozum - tak ci się po...ło w tej główce.

  • 9: ALA z IP: 79.163.190.* (2010-09-05 14:57)

    NIK MIGALSKIEGO NIE PROSIL DO PARTII PO I NIE ZAPROSI ZOSTANIE SINGLEM DO KOŃCA SWEJ KADENCJI JAKO EURODEPUTOWANY Z PIS. JEST BANITA I WIĘCEJ SIĘ TYM NIE ZAJMUJCIE SĄ WAŻNIEJSZE SPRAWY JAK MIGALSKI.

  • 10: Jolka24 z IP: 79.188.37.* (2010-09-05 16:14)

    do 8, sorki poruczniku, pisząc o ubecji nie miałam na myśli pana. Skąd mogłam wiedzieć też, że nosi pan krótkie włosy albo łysinę - ze jest pan wielkim fascynatem teorii zależności wielkości rozumu od długosci włosów?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Co wiesz o ACTA?

Co wiesz o ACTA?

Rozpocznij quiz»

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?

Sonda:

Ceny w aptece, w której kupujesz leki:

Prenumerata 2012

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter