Marek Migalski, usunięty z delegacji PiS do Parlamentu Europejskiego, uważa, że argumenty użyte przez władze partii w związku z tą decyzją, są dla niego obraźliwe i nieprawdziwe. Żałuje, że jego list do prezesa PiS nie wywołał dyskusji o nowej strategii tego ugrupowania.
Eurodeputowany - jak pisze - żałuje, że jego list nie spowodował oczekiwanej przeze niego dyskusji i debaty o strategii, "jaką należy przyjąć, by odsunąć obecną, nieudolną ekipę od władzy". "Pomimo, deklarowanej przez władze partii, otwartości i gotowości do tego typu dyskusji, spotkały mnie jedynie wyzwiska i insynuacje. W ostateczności - pozbycie się mnie z frakcji" - pisze Migalski. Jego zdaniem, niewiele osób odniosło się do treści zawartych w liście, co "zadaje kłam tezie, że w PiS można swobodnie dyskutować i spierać się. Coraz mniej jest tam polityków, których prezes traktuje podmiotowo i którzy chcą być tak traktowani". "Nie jestem w stanie zrozumieć, w jakim stopniu wykluczenie mnie z delegacji PiS w PE przyczyni się do wzrostu popularności tej partii. W jaki sposób pozbycie się mnie z własnych szeregów będzie pomocne w odsunięciu PO od władzy? Jak da się wygrywać i przyciągać nowych wyborców bez tolerowania takich ludzi, jak ja? Jarosławowi Kaczyńskiemu, w ogromnej mierze, zawdzięczam to, że jestem dziś politykiem i posłem do PE. I zawsze będę o tym pamiętał. Jednak przy zachowaniu obecnej linii partii i obecnego postępowania jej prezesa nie wróżę sukcesu Prawu i Sprawiedliwości. Bez rozpoczęcia wewnętrznej dyskusji i powrotu do języka oraz stylu z czasów kampanii prezydenckiej PiS na zawsze pozostanie w opozycji i legitymizować będzie rządy PO. Ale mimo wszystko, mimo tego, jak zareagowano na mój list, jakie środki represyjne zastosowano wobec mnie, będę trzymał kciuki za Jarosława Kaczyńskiego" - napisał Migalski w oświadczeniu.
Komitet Polityczny PiS - na wniosek prezydium delegacji partii w europarlamencie, Ryszarda Legutki i Tomasza Poręby - zdecydował w czwartek o wykluczeniu Marka Migalskiego z grona członków delegacji PiS w PE. "Zachowanie deputowanego Marka Migalskiego wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro Prawa i Sprawiedliwości. Podstawowym celem działań polityków PiS nie może być własny interes i popularność, zwłaszcza kiedy odbywa się to kosztem całej formacji politycznej" - napisano.
Migalski zostanie wykluczony?
Poręba powiedział, że na przyszłotygodniowym spotkaniu frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, stanie sprawa ewentualnego wykluczenia Migalskiego z grupy. W skład EKR, utworzonej po ostatnich wyborach do PE w czerwcu 2009 roku, wchodzą przedstawiciele ośmiu partii narodowych, w tym PiS, Partia Konserwatywna z Wielkiej Brytanii, Obywatelska Partia Demokratyczna z Czech. Do grupy należy 54 europosłów, w tym 15 Polaków. Przewodniczącym jest Michał Kamiński, a jednym z trzech wiceprzewodniczących jest również europarlamentarzysta PiS - Adam Bielan.
Najbliższe posiedzenie Frakcji EKR odbędzie się we wtorek. Aby wyrzucić europosła wniosek w tej sprawie musi poprzeć cała Frakcja łącznie z Anglikami, Czechami i Polakami.
Wyrzucony z frakcji eurodeputowany staje się posłem niezrzeszonym, czyli nienależącym do żadnej z obecnie funkcjonujących w PE siedmiu grup politycznych. Obecnie na 736 eurodeputowanych niezrzeszonych jest 28; nie ma wśród nich ani jednego Polaka.
1: rob29 z IP: 80.55.246.* (2010-09-03 09:05)
To Pan Migalski nie wie że z Panem Kaczyńskim się nie dyskutuje.
2: ALA z IP: 79.163.251.* (2010-09-03 09:20)
PANIE MIGALSKI NAPIASAŁ PAN PRAWDĘ O KACZYŃSKIM A SAM PAN WIE ŻE ON KRYTYKI SIĘ BOI JAK DIABEŁ ŚWIĘCONEJ WODY. ŻADNEJ KRYTYKI ŻADNEGO LISTU OTWARTEGO DO PIS TO PARTIA FANATYKÓW I DEBILI NIE WSPOMNĘ O SEKCIE ZADUFANEJ W SAMEJ SOBIE, CAŁE TO PRZEDSTAWIENIE PIS I GRENIUM KTÓRE PANA WYRZUCIŁO Z PIS NIE ZASŁUGUJE NAWET NA TAKI KOMENTARZ.
3: artysta z IP: 145.237.127.* (2010-09-03 09:33)
Lojalność , lojalność Panie Migalski lojalność i nie wychylaj się Pan przed szereg
4: KALIF z IP: 188.47.97.* (2010-09-03 09:36)
Prawo i Sprawiedliwość – podobnie jak Platforma Obywatelska oraz pozostałe partie polityczne – ma oczywiście prawo wykluczać ze swego grona każdego, kogo tylko uzna za stosowne. Każdy kraj, a więc także nasz, potrzebuje nie tylko silnego rządu, ale i silnej opozycji. Zwłaszcza teraz, gdy tak dużo ośrodków władzy państwowej znajduje się w sferze wpływów jednego ugrupowania. I zwłaszcza teraz, gdy przed Polską stoi tak wiele zagrożeń,
Salon[ Łże elity ] uznał że największym zagrożeniem jest PIS, i za pomocą mediów [TVN iG.W itd] chcą zniszczyc PIS
5: Jeden dziwak z IP: 87.207.247.* (2010-09-03 09:55)
Trafił na grupę dziwaków.
PIS to zespół ludzi którzy nie kierują się rozumem - to sekta.
6: artysta plastyk z IP: 145.237.127.* (2010-09-03 09:56)
Co wolno wojewodzie to nie tobie Panie Migalski
7: Partii się nie krytykuje z IP: 80.240.172.* (2010-09-03 10:47)
Partie nie są tworami demokratycznymi. Jest nieomylny Wódz i podlegli członkowie Partii.
A coś takiego jak jawna krytyka to podkładanie głowy pod nóż.
8: do 7 z IP: 79.186.20.* (2010-09-03 10:48)
to samo dotyczy partii Tuska... jego tez nie wolno krytykowac
9: do 7 z IP: 79.186.20.* (2010-09-03 10:49)
i nawet jak w partii PO znajdzie sie złodziej typy Chlebowski, to nalezy "udowodnić" ze nie jest złodziejem
10: obiektywna z IP: 83.7.20.* (2010-09-03 11:13)
Słuszna kara,bez komentarza.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.