Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej poinformował w czwartek, że w Biurze dokonana została redukcja etatów o jedną trzecią - ze 115 do 79. Dodał, że BBN w większym stopniu ma obecnie pełnić rolę analityczno-koncepcyjną.
Publikacja: 2 września 2010, 12:12 Aktualizacja: 2 września 2010, 15:26
Jak powiedział szef BBN, zmienione Biuro będzie działać "jako organ pomocniczy prezydenta Rzeczypospolitej w sprawach szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa". Przypomniał, że zmiany wprowadzono na podstawie zarządzenia prezydenta z 11 sierpnia.
Doradca na doradcy
Szef BBN zwrócił uwagę na redukcję etatów ze 115 do 79. "Zlikwidowałem dosyć kuriozalne rozwiązanie, jakie tu funkcjonowało - wielką grupę etatowych doradców" - powiedział Koziej. Dodał, że BBN zatrudniało 12 doradców, z tego sześciu na stanowiskach doradców szefa Biura. "Uważam, że jeśli struktura jest dobrze utworzona, kompetencje dobrze podzielone, wystarczą dyrektorzy, nie ma potrzeby utrzymywać dodatkowych doradców" - powiedział Koziej.
Zamiast nadzoru i kontroli, analityka koncepcyjna
Według Kozieja istota transformacji sprowadza się do dwóch najważniejszych zmian: "Pierwszą jest zmiana samej misji Biura z nadzorczo-kontrolnej na misję analityczno-koncepcyjną, w ramach której przygotowywalibyśmy merytoryczne materiały dla prezydenta, uzbrajając go w wiedzę merytoryczną niezbędną do zajmowania się sprawami bezpieczeństwa narodowego".
Bezpieczeństwo jako całość
"Druga zmiana polega na zmianie podejścia do bezpieczeństwa narodowego z podejścia sektorowego, resortowego, postrzegania odizolowanych fragmentów tego bezpieczeństwa na podejście zintegrowane, traktujące bezpieczeństwo jako całość" - dodał szef BBN.
Nowi eksperci, nowy zastępca, nowi dyrektorzy
"Rezygnuję z obsady jednego z zastępców, aby zaoszczędzone środki wykorzystać na zorganizowanie i funkcjonowanie, jak to nazwałem, zbiorowego zastępcy - zespołu niezależnych, pozarządowych ekspertów strategicznych, ludzi o różnych poglądach" - oświadczył Koziej. "Mam plan, by spotykać się z nimi co miesiąc i dyskutować o sprawach strategicznych leżących w zainteresowaniu BBN" - dodał.
Jednym z tych 12-15 ekspertów ma być emerytowany generał prof. Bolesław Balcerowicz, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa militarnego. W skład tej grupy mają też wejść specjaliści bezpieczeństwa publicznego i ekonomicznego. Koziej wyjaśnił, że BBN nie będzie się interesować sprawami służby zdrowia jako takiej, "ale w kontekście bezpieczeństwa ekonomicznego, np. możliwości funkcjonowania organów władzy publicznej odpowiedzialnych za bezpieczeństwo".
Koziej podał też nazwiska kandydatów. Zapowiedział, że zaproponuje, by na stanowisko jego zastępcy prezydent powołał dr. Zdzisława Lachowskiego, eksperta w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego polityki rozbrojeniowej, pracującego w Sztokholmskim Instytucie Badań nad Pokojem SIPRI. Lachowski wraca do kraju jesienią. "Uznałem, że tego rodzaju analityk będzie mi bardzo potrzebny" - powiedział Koziej.
Departamentem analiz strategicznych ma pokierować gen. w st. spocz. dr Kazimierz Sikorski (były attache wojskowy w USA) z doświadczeniem z MON, BBN, polskiego przedstawicielstwa wojskowego w Brukseli.
11: do 6 z IP: 79.185.210.* (2010-09-02 14:40)
to niewiele wiesz człowieczku
12: DO IP: 79.185.210 z IP: 80.55.246.* (2010-09-02 14:53)
W ARTYKULE JEST MOWA O BBN A NIE OGÓLNIE O URZĘDNIKACH PAŃSTWOWYCH GENIUSZU. KANCELARIA PREZYDENTA KACZYNSKIEGO BYŁA NAJLICZNIEJSZA, PONAD 200 OSÓB.
13: Polak mały z IP: 93.159.16.* (2010-09-02 16:09)
Dobrze, że gonią "szpionów" braciszka!
Trzeba na Jarusia teraz uważać, bo apetyt na "rubelki" mu rośnie - szkodnik polityczny niepodległej Polski! A może nawet piąta kolumna SB!
"Kaczyzm" umarł!!!
"Dziadowstwo" znikło z historii Polski!!!
14: KALIF z IP: 188.47.96.* (2010-09-02 16:17)
PIJAR ,PIJAR I JESZCZE RAZ PIJAR to NAJwiększe sukcesy HERR TUSKA
15: demokracja z IP: 89.76.249.* (2010-09-02 22:44)
Trzeba wtyczki pisowskie wyciąć do ostatniej nogi . Skończy się wynoszenie tajemnic do gazet , a szczególnie jednej . A ponieważ naród wyrzucił pis za burtę , nie ma powodów , aby dalej żrali z koryta .

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.