zaloguj się do e-DGP
statystyki

Zjazd na 30-lecie Solidarności: premier wygwizdany, Krzywonos kłóci się z Kaczyńskim

skomentuj

Prawdziwa solidarność wyklucza nienawiść - mówił premier Donald Tusk podczas zjazdu "S" w 30. rocznicę Sierpnia. Wystąpienie przerywały gwizdy. Po przyjętym z owacjami przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego, do lidera PiS zaapelowała Henryka Krzywonos: "Niech pan nie buntuje ludzi przeciwko sobie".

Publikacja: 30 sierpnia 2010, 18:07 Aktualizacja: 30 sierpnia 2010, 21:37

Oklaskami przyjęto nie tylko wystąpienie Kaczyńskiego, ale także jego przybycie na uroczystości. Gdy prezydent Bronisław Komorowski i Donald Tusk opuszczali obrady, rozległy się gwizdy. "Tu jest Polska" - krzyczeli delegaci.

Przewodniczący "S" Janusz Śniadek, który jako ostatni zabrał głos, zapewnił, że Solidarność jest jedna. Pytał też, czy zrobiono wszystko, by Polska była dla wszystkich. Śniadek oddał też hołd zmarłym działaczom Solidarności, w tym Lechowi Kaczyńskiemu, Annie Walentynowicz i ks. Henrykowi Jankowskiemu. "Nigdy o was nie zapomnimy" - zapewnił.

Jako pierwszy wystąpił prezydent Bronisław Komorowski. Zapewnił, że solidarna Polska jest możliwa, "dźwięczy w sercach ludzi o różnych orientacjach politycznych". Dodał, że solidarną Polskę można zbudować tylko razem, a nie przeciw sobie.

Prezydent przywołał słowa papieża Jana Pawła II, wypowiedziane w Gdańsku w 1987 roku: "Solidarność - to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie; a więc nigdy: jeden przeciw drugiemu". Zdaniem Komorowskiego, po 30 latach musimy te słowa ciągle sobie przypominać.

Gorące reakcje wywołało wystąpienie premiera

"Czy jesteśmy w stanie także przekształcać Polskę w duchu jedności przy wszystkich różnicach, które są przecież fragmentem tego, co udało nam się zdobyć, a więc demokracji? Czy jesteśmy w stanie działać nie jeden przeciw drugiemu, a w imię najwyższej wartości, jaką jest dobro wspólne?" - pytał prezydent. Według Komorowskiego to jest główne przesłanie roku 1980, ale też 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych na Wybrzeżu

Gorące reakcje wywołało wystąpienie premiera. "Czym różni się ta dzisiejsza Solidarność i ta dzisiejsza uroczystość od tego, co przeżywaliśmy, większość z nas także na tej sali obecna, wspólnie mimo dramatycznej sytuacji zewnętrznej, gospodarczej?" - pytał Tusk.

Wtedy - podkreślił - niezależnie od tego, czy ktoś był bezpartyjny, czy w PZPR, głęboko wierzący, czy był ateistą, czy miał poglądy konserwatywne, czy był anarchistą z przekonania, czy był góralem, Kaszubą, czy pochodził ze Śląska "wszyscy bez wyjątku, którzy mieli w sobie to elementarne poczucie odpowiedzialności za ojczyznę i to elementarne poczucie przyzwoitości, uczestniczyli w tym wielkim święcie stając się z godziny na godzinę lepszymi".

"I dlatego wtedy w Solidarności było 10 milionów ludzi"

"Czy to byli ludzie bez wad? Czy wy, ja, ktokolwiek kto był wtedy (...) czy byliśmy ideałami? Nie. A dlaczego stawaliśmy się lepsi?" - pytał premier. Bo - jak mówił - "fenomen tamtej pierwszej Solidarności polegał na tym, że wszyscy u każdego i każdy u wszystkich szukał tego, co dobre w nim, a nie tego, co złe". "I dlatego wtedy w Solidarności było 10 milionów ludzi" - podkreślał Tusk

Jak mówił, pamięta dokładnie pierwszy zjazd delegatów i tysiące ludzi wokół Hali Oliwii. "Nie mieli wątpliwości, kiedy witali z uwielbieniem każdego wchodzącego, że łączy ich wszystkich wspólnota celów, bo one miały powszechny charakter" - powiedział Tusk.

Jak podkreślił, to "nie była wspólnota celów jednego związku zawodowego, jednej grupy zawodowej, kogoś silniejszego". "Wszyscy wiedzieli, że na pierwszym krajowym zjeździe spotyka się reprezentacja narodu, która podjęła wielki wysiłek walki o wolność i niepodległość dla wszystkich bez wyjątku Polaków, a nie dla jednej grupy, przeciwko drugiej grupie" - dodał szef rządu.

Jak zauważył, wówczas ludzie "wiedzieli, że Solidarność tamta jest darem powszechnym dla każdego Polaka, bez wyjątku - nawet dla tych, którzy byli naszymi przeciwnikami". Te słowa Tuska spotkały się z gwizdami części obecnych w hali widowiskowej w Gdyni i okrzykami: "solidarność".

Komentarze: 99

  • 1: bnm z IP: 213.25.175.* (2010-08-30 18:57)

    Wystapienie przeciwko Panu Premierowi swiadczy o tym ze szefa rzadu sie nie uszanowalo jako czlowieka, a Pan Premier na obchody "Solidarnosci" oczywiscie przyjechal.

  • 2: Zmieniła się rola związku z IP: 87.207.247.* (2010-08-30 19:01)

    i nie wszyscy działacze zdają sobie z tego sprawę;
    - pierwszy związek - obalał system;
    - dzisiejszy związek - musi budować i utrzymywać zdrowe relacje pomiędzy pracodawcą i pracownikami i najważniejsze zdać sobie sprawę, że działa się w obliczu wolnej konkurencji i szanowania zakładu /bo miejsca pracy są najważniejsze/.

  • 3: do 1 z IP: 89.74.175.* (2010-08-30 19:07)

    i znowu ten debil z PO zabtał głos.. głupek "bnm", "iko", "kaki".
    Czy ty człowieczki kiedyś pracujesz? Nierobie, wspieraj rząd Tuska swpimi podatkami.
    A odpowiadając n atówj wpis pytam: czy szef twojego rządu szanowął Prezydenta? Nie.
    To ma to na co zasłuzył!!!

  • 4: taka jest prawda z IP: 89.74.175.* (2010-08-30 19:08)

    Dobrze zrobił.Co się będzie witał z chłoptysiami ze WSI

  • 5: taka jest prawda z IP: 89.74.175.* (2010-08-30 19:11)

    My wiemy kto dba o Polske i zwyklych Polakow. Dlatego Jarek zostal tak przywitany. Reszta to sprzedawczyki z nocnej zmiany.

  • 6: 1234 z IP: 94.254.164.* (2010-08-30 19:12)

    Pan premier czuje i mówi to co myślą miliony Polaków.Nasz premier to człowiek z wielką klasą, oby rządził jak najdłużej.

  • 7: ccc z IP: 89.74.175.* (2010-08-30 19:13)

    Prawidłowo, z kim ma się witać z tymi co mu rodzinę obrażali a teraz przyczyniają się do tego, że śledztwo prowadzi obce państwo. Na podanie ręki trzeba sobie zasłużyć.

  • 8: do roboty kolesie z PO z IP: 89.74.175.* (2010-08-30 19:19)

    do roboty lenie z PO, cudotwórco z żyrandolem, i szambiarzem z biłgoraja, do roboty,tak kochacie ludzi..

  • 9: antyzłodziej z IP: 89.229.216.* (2010-08-30 19:20)

    pisiorek oszołomek z IP:89.74.175. złodziej nicków, ponownie zwiał z psychiatryka-po złapaniu będzie miał założony kaftan bezpieczeństwa.

  • 10: ccc z IP: 89.74.175.* (2010-08-30 19:21)

    A teraz krótki test, pt. "Wskaż wyborco męża stanu". Dostępne opcje:
    1. Lech Wałęsa - nie pojawił się, ponieważ duma nie pozwalała mu na wysłuchiwanie gwizdów,
    2. Donald Tusk - postanowił uczcić rocznicę, mimo, że gwizdów mógł być pewien,
    3. Bronisław Komorowski - postanowił uczcić rocznicę, mimo, że gwizdy były bardzo prawdopodobne,
    Jarosław Kaczyński - przybył, będąc pewien aplauzu, a przy okazji dał uczestnikom przykład jak się złodziei z PO...

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter