5 i pół mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia żąda od prokuratury i resortu sprawiedliwości Janusz Kaczmarek, były Prokurator Krajowy i szef MSWiA w rządzie PiS. Na tyle wycenił swoje straty wynikłe z uwikłania go w sprawę akcji CBA w resorcie rolnictwa.
Publikacja: 27 sierpnia 2010, 13:11 Aktualizacja: 27 sierpnia 2010, 13:20
W piątek prawnik Kaczmarka złożył w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście wezwanie do ugody ze Skarbem Państwa. W razie niepowodzenia negocjacji ugodowych Kaczmarek zamierza złożyć pozew o zapłatę. "Kwota pięć i pół miliona złotych wynika z bezprecedensowej skali nagonki na pana Kaczmarka i jego rodzinę, w jakiej uczestniczyli najwyżsi przedstawiciele organów ścigania" - powiedział PAP mec. Mieczysław Hebel, pełnomocnik Kaczmarka odwołując się do zdarzeń z 2007 r.
Sam Kaczmarek chce przede wszystkim przeprosin od następcy prawnego ówczesnego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry - czyli prokuratury lub ministerstwa sprawiedliwości. "Nie chodzi mi o to, żeby pan prokurator Andrzej Seremet czy minister Krzysztof Kwiatkowski składali mi przeprosiny, ale o to, aby przeprosiły instytucję - prokuratura czy ministerstwo" - powiedział PAP Kaczmarek. Jak dodał, jeśli nastąpiłyby takie przeprosiny, zrezygnuje z 3 mln zł zadośćuczynienia za straty moralne. Na 2,5 mln zł wycenił on wartość należnego mu odszkodowania. "Wycenę przygotował specjalista z dziedziny finansów, jest oparta na wysokości uposażenia prokuratora Prokuratury Krajowej" - powiedział PAP.
Nie wiadomo jeszcze, jak na pismo Kaczmarka zareaguje prokuratura, bo jeszcze do nich nie dotarło. 13 sierpnia do sądu wpłynęło podobne w treści pismo Jaromira Netzla, szefa PZU za rządów PiS. Swe straty Netzel wycenia na 10 mln 229 tys. 620 zł. Wstępne posiedzenie w tej sprawie sąd zaplanował na 13 października. Rzecznik Prokuratury Generalnej pytany wtedy o sprawę powiedział, że "wydaje się bardzo mało prawdopodobne", by uznali taką wysokość żądanej sumy. W piątek dziennikarz PAP ustalił, że prokuratura nie zgadza się na ugodę z Netzlem.
Śledztwo zostało umorzone już za rządów ekipy PO
Janusz Kaczmarek stracił funkcję szefa MSWiA latem 2007 r. Premier Jarosław Kaczyński zwrócił się do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o dymisję swego ministra uznając, że jest on w kręgu podejrzeń o dokonanie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa, która doprowadziła do wyeliminowania z rządu wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera, a w konsekwencji - upadku rządu koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowych wyborów parlamentarnych, wygranych przez PO.
W sierpniu 2007 r. Kaczmarek został zatrzymany przez ABW w tym samym czasie co prezes PZU Jaromir Netzel i b. szef policji Konrad Kornatowski. Zatrzymać miano też biznesmena Ryszarda Krauze, którego jednak nie było wówczas w kraju. Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Netzlowi zarzucono utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku z afery gruntowej w resorcie rolnictwa. Zarzutu o dokonanie przecieku nie przedstawiono nikomu. Kaczmarek według śledczych miał zataić, że spotkał się z Krauzem na 40. piętrze warszawskiego hotelu Marriott w przeddzień akcji CBA. Tak to przedstawiał to na multimedialnej konferencji ówczesny wiceprokurator generalny Jerzy Engelking, prezentując podsłuchy rozmów m.in. Netzla, Kaczmarka i Kornatowskiego.
Śledztwo zostało umorzone już za rządów ekipy PO. Prokuratura stwierdziła, że Kaczmarek zeznawał realizując swoje prawo do obrony.
Już wcześniej Kaczmarek wytoczył Skarbowi Państwa proces o 100 tys. zł odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie
"Ówczesne kierownictwo prokuratury powinno mieć świadomość, że stosowane wobec pana Kaczmarka środki są bezprawne. Już w styczniu 2007 r. Prokurator Generalny wystąpił do Sądu Najwyższego o wykładnię, w jakich sprawach można stosować podsłuch. I SN w kwietniu odpowiedział. Z odpowiedzi wynikało, że nie można tego robić w sprawach o fałszywe zeznania czy o przeciek z akcji" - podkreślił mecenas Hebel.
Już wcześniej Kaczmarek wytoczył Skarbowi Państwa proces o 100 tys. zł odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie. W czerwcu 2008 r. stołeczny sąd - na wniosek prokuratury - zawiesił ten proces do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia śledztwa. We wrześniu 2007 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał zatrzymanie Kaczmarka za "bezzasadne i nieprawidłowe". Podzielono argumenty jego obrońców, że nie trzeba było go zatrzymywać, bo deklarował, że stawi się na każde wezwanie. Ta sprawa pozostaje zwieszona.
1: ini z IP: 213.25.175.* (2010-08-27 14:08)
5,5 mn zlotych to za duza kwota. Powinien taka szkode ocenic niezalezny biegly.
2: Obciązyć winnego, tj KACZORA z IP: 87.207.236.* (2010-08-27 14:32)
Dlaczego państwo ma płacić odszkodowania za czyjąś głupotę, obciazyć kosztami
tego kto był winien, tj. JAROSŁAW KACZYNSJKI, niech pokryje w własnej kieszeni wszystkie koszta za swoja głupotę.
3: Czy jesteśmy skazani na GŁUPCÓW?? z IP: 87.207.247.* (2010-08-27 14:46)
1. Oblubieniec /czy przydupas / Kaczyńskich, sami się namawiali, sami na siebie pułapki stawiali, sami się łapali, sami się podsłuchiwali...
2. Jakim prawem społeczeństwo ma pokrywać koszty czyjegoś NIEDOROZWOJU UMYSŁOWEGO??
3. Podobnie teraz "działacz" Macierewicz urządza sobie wycieczki po świecie na KOSZT PODATNIKA.
4.Nie możemy WYBIERAĆ CHORYCH LUDZI!!
Partie powinny PONOSIĆ MATERIALNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za NIEDOROBIONYCH FUNKCJONARIUSZY!!
4: rydzykant z IP: 89.229.216.* (2010-08-27 14:51)
Odszkodowanie powinien wypłacić Ziobro i jego mocodawca chory prezio.
5: MY z IP: 79.186.43.* (2010-08-27 15:38)
Czy to jest sposob na wyłudzanie pieniędzy od Państwa to gratuluje.Minister w godzinach nocnych oczekuje jak kundel pod dzwiami ,człowieka majętnego i to ma być normalne i za to chce 5,5miliona zł jeżeli ktokolwiek mu to przyzna widocznie ma coś z głowa.Może chciał jałmużne na MSWiA to jest tłumaczenie.POWINNI TAKIEGO jegomościa ZNISZCZYĆ takiego ministra mam gdzie kto chce!
6: S.B z IP: 195.149.124.* (2010-08-27 15:46)
Te wypowiedzi poprzedników dowodzą, że państwo jako zbiorowość społeczna może być przez p. Kaczmarka ośmieszana, ignorowana w imię 5,5 mln zł. To absolutne nieporozumienie i chańba człowieka będącego Ministrem naszego kraju! Satysfakcja na drodze cywilnej, a wara od pieniędzy publicznych!!!
7: BANDYTYZM PRAWNY czy ZMOWA ZŁODZIEII?? z IP: 87.207.247.* (2010-08-27 15:52)
- ginie człowiek na ulicy, rodzina otrzymuje 42tys. zł odszkodowania /miesiąc temu/ - ZGODNIE Z PRAWEM.
BANDYTYZM PRAWNY czy ZMOWA ZŁODZIEII??;
- Czuma niszczył mienie państwowe, otrzymał 3-y miesiące więzienia - jak doszedł do koryta /za zasługii / to otrzymał za to 90tys. zł odszkodowania /"nie było przedawnienia"/;
- Kaczmarek, Ziobro, Kaczyński, Lepper / jedna sitwa/ - jak się pokłócili, to niech społeczeństwo wypłaci "na zgodę" muszkieterowii 5,5mln zł, bo on jest obrażony;
- tydzień temu prominentny działacz PIS p. Netzel też dał głos o odszkodowanie, ale zapomniał kim on naprawdę był, że swojej koleżance z Samoobrony za rozbity samochód wypłacił mln zł.
BANDYTYZM PRAWNY czy ZMOWA ZŁODZIEII??
8: ALA z IP: 79.163.180.* (2010-08-28 11:49)
POWINNI TYCH CHAMSKICH PSEUDO MINISTRÓW I PROKURATORÓW ZA JAJA POWIESIŚ BO PIS POTRAFIŁ ZA SWYCH RZĄDÓW TYLKO CZŁOWIEKOWI OPINIĘ ZEPSUĆ DO ZERA. TERAZ KACZOR ZA LECHA I ZIOBRO POWINNI NA KOLANACH PRZEPROSIĆ I TE 5,5 MLN Z ODSETKAMI ZAPŁACIĆ. TO BY JEDEN Z DRUGIM CHAMEM NIE SKAKALI. PANIE KACZMAREK ZROB PAN IM POKAZÓWKĘ TAKĄ JAK PANU ZIOBRO ZROBIŁ.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.