W sprawie krzyża trzeba posłuchać głosu serca i sumienia narodu - zwrócił się w czwartek na Jasnej Górze do polityków metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Podkreślił też, że dotąd nie padło słowo przepraszam wobec tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Publikacja: 26 sierpnia 2010, 12:51 Aktualizacja: 26 sierpnia 2010, 14:29
W homilii wygłoszonej podczas sumy, będącej głównym punktem uroczystości święta Matki Bożej Jasnogórskiej, abp Głódź mówił o kwestii rozwiązania konfliktu o krzyż przed Pałacem Prezydenckim i upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej; poruszył też niepokojącą - jak ocenił - sytuację duchową w Polsce, krytykując przy tym postulaty lewicy zmierzające do zmiany obecnych relacji między państwem a Kościołem.
Przemawiając do pielgrzymów, abp Głódź nawiązał m.in. do wystosowanego dzień wcześniej przez zgromadzonych na Jasnej Górze biskupów apelu do władz, m.in. premiera, prezydenta, prezydent Warszawy i liderów partii, w sprawie powołania komitetu, który zdecydowałby o sposobie i formie upamiętnienia w Warszawie ofiar katastrofy smoleńskiej.
"Trzeba posłuchać głosu narodu, serca narodu i sumienia narodu"
"Trzeba posłuchać głosu narodu, serca narodu i sumienia narodu" - podkreślił metropolita gdański, wskazując, że słowa te kieruje do konkretnych ludzi i ugrupowań politycznych. "Bo w ich rękach leży klucz do właściwego rozwiązania i podjęcia decyzji, na którą czekają obywatele ojczyzny. Decyzji, której źródłem winien być obowiązek pamięci o tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Decyzji, której źródłem winna być Polska jutra" - wyjaśnił.
Arcybiskup zaznaczył, że w dniach żałoby harcerze postawili przed Pałacem Prezydenckim drewniany krzyż, jako "znak pamięci" i "wyraz pragnienia, by smoleńska tragedia i jej ofiary zostały w tym miejscu upamiętnione". Jak mówił, krzyż stanął na Krakowskim Przedmieściu, "ulicy krzyży", gdzie podczas wojny krzyż sprzed Bazyliki Świętego Krzyża i krzyż króla Zygmunta III Wazy z kolumny na placu Zamkowym doznały upokorzenia z rąk najeźdźcy, a potem "zostały podniesione i wywyższone przez naród, miłujący swojego Zbawiciela".
1: warszawiak z IP: 145.237.64.* (2010-08-26 13:22)
Ekselencjo masz rację niech dzwony biją aż sarca skruszeją. dziękuję za odwagę proszę więcej i częściej niech ten głoś obudzi sumienia zatwrdziałych. Z Panem Bogiem.
2: Polak mały z IP: 93.159.16.* (2010-08-26 13:27)
Panie Głódź - kto, za co i po co ma przepraszać niezyjącego Lecha Kaczyńskiego? Może lepiej zapytać kościół w Polsce kiedy przeprosi za inkwizycję i antysemityzm?
Zamiast zajmować się bieżacymi tematami i wziąć odpowiedzialność za przeniesienie krzyża szukacie tematów zastępczych, ale Polska to widzi!
No i ten podział interesów i "interesików" w kościele - co innego każdy biskup gada - czy to ma być "jedność"?
Precz z "kaczyzmem"!!!
Wymazać "dziadowstwo" z historii Polski!!!
3: ini z IP: 213.25.175.* (2010-08-26 13:49)
Byly rozne formy upamietniania śp. Prezydenta Lecha Kaczynskiego.
4: Wit z IP: 83.20.169.* (2010-08-26 13:54)
Sławój pokazuje się od dawna jako przyzwoity hierarcha, ci co go znają z czasów pełnienia funkcji w ordynariacie polowym też wiedzą, że to przyzwoity gość. Z klasą godną biskupa-hierarchy zachował się na pogrzebie prałata , teraz godnie i stanowczo upomina się o szacunek dla byłego prezydenta RP. Problem powstał jak Nycz dostał legitymację członkowską nr 03 w PO i założył platformiane koło partyjne w episkopacie.
5: Tomek z IP: 195.205.245.* (2010-08-26 13:59)
No właśnie. Kto ma przeprosić?
6: Obiektywnie z IP: 83.23.72.* (2010-08-26 14:20)
Piękne i prawdziwe słowa. Niech usłyszą i zrozumieją je wszyscy , całe społeczeństwo . Niech poszanują godnosć człowieka, a tym bardziej Prezydenta ,który reprezentował nasz Naród. Serdeczne podziękowanie za te Słowa Arcybiskupa. Prawda , szacunek ,przestrzeganie prawa to wartosci deficytowe w naszym Kraju.Trzeba będzie wysiłku wszystkich Ludzi dobrej woli aby odbudować wartosci .To jest zadanie zdecydowanie trudniejsze niż odbudowa naszego kraju po drugiej wojnie!
7: od i pytanie. z IP: 87.204.199.* (2010-08-26 14:26)
A KTO PRZEPROSI RODZICÓW DZIECI KTÓRE BYŁY GWAŁCONE PRZEZ KSIĘŻY PEDOFILII. NAWET SAM PAPIEŻ BENEDYKT 16 MÓWIŁ ZE PEDOFILIA W KOŚCIELE GO PRZERAZA. MOŻE ZAMIAST BIĆ SIĘ W CUDZE PIERSI GŁÓDŹ UDERZY SIĘ W SWOJE.
8: rydzykant z IP: 89.229.216.* (2010-08-26 14:42)
Słusznie prawi o kainowej zbrodni-w końcu odpowiedzialnym moralnie za śmierć brata jest Jarosław.A kiedy Rydzyk przeprosi śp.Marię Kaczyńską?
9: ogon ci wystaje spod s.... z IP: 178.56.154.* (2010-08-26 14:44)
Przepraszam to należy się narodowi polskiemu od braci za kompromitowanie kraju w Europie.Czy wszyscy obecni na szczycie UE w Brukseli nie zaśmiewali się nawet tego nie ukrywając , kiedy najgorszy były prezydent RP biegał na szczycie UE w Brukseli wymachując łapkami jak małpa bo znał język angielski na migi , blokował wejście traktatu i był hamulcowym reform.Czy to nie bracia bliżniacy byli autorami IV RP czyli nielegalnych podsłuchów , rannych bezpodstawnych aresztowań , zbierania haków itp.Nazwisko Kaczyński jest tak skompromitowane , że nawet sprzedajny "książę kościoła" ps. "flaszka" mu nie pomoże.Strzeż nas Panie Boże przed takimi abp., którzy mając swoje udziały w radiu Maryja szczuje Polaków na siebie.Lech K. to najgorszy były prezydent i za wszystkie swoje wpadki był słusznie wyśmiewany na całym świecie a poniżały go jego debilne zachowania , nie ludzie którzy się z nich naturalnie śmiali.Mając takich arcybiskupów jak Głódż czy Michalik niedługo kościoły opustoszeją.Jak taki wysłannik szatana może zabierać głos w sprawach państwowych.
10: ALA z IP: 79.163.227.* (2010-08-26 14:58)
GLÓDŻ TY SZUJO KOŚCIELNA JA JAKO POLKA NIE ŻYCZĘ SOBIE POMNIKÓW LECHA KACZYNSKIEGO TO NAJGORSZY PREZYDENT JAKIEGO MIALA POLSKA. WSTYDZĘ SIĘ ŻE NA NIEGO GLOSOWAŁAM I TERAZ CHCĘ ABY O NIM ZAPOMNIANO RAZ NA ZAWSZE. GŁÓDŻ NIE WYPOWIADAJ SIĘ BO TWOJA WYPOWIEDŻ POPROSTU DENERWUJE NIE POWIEM WKÓR...A BO WY KLECHY TYLKO POMIKI BYŚCIE STAWIALI. PYTAM ZA JAKIE ZASŁUGI MA POWSTAĆ POMNIK DLA KACZYŃSKIEGO I JEGO ŚWITY/ SAMI BISKUPI POSTAWCIE MU POMNIK NA GÓRZE KALWARII JUŻ MA NA WAWELU DZIWISZ MU POSTAWIŁ ZA NASZE PODATKI.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.