Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) przedstawił w środę w Moskwie dokumenty z prezydenckiego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Zostały one przekazane akredytowanemu przy MAK przedstawicielowi Polski, pułkownikowi Edmundowi Klichowi. Nie ma wśród nich książki napraw i przeglądów. Nie ma też opisu lotniska w Smoleńsku.
Publikacja: 25 sierpnia 2010, 14:47 Aktualizacja: 25 sierpnia 2010, 19:10
Wiceszef MAK Oleg Jermołow wyjaśnił, że chodzi łącznie o 251 dokumentów, w sumie 10 tys. stron, zajmujących 9 pudeł.
Znajdują się wśród nich oryginały materiałów, które znaleziono na miejscu katastrofy, m.in.: różne instrukcje, w tym instrukcja użytkowania w locie, dokumentacja konstrukcyjna, dokumenty nawigacyjne, dokumentacja techniczna urządzeń pokładowych, informatory, tablice, schematy, wykazy.
Gdy otwarto jedno z pudeł, w sali, gdzie odbywała się prezentacja, rozszedł się silny zapach paliwa lotniczego. Jak powiedział Jermołow, zapach ten powodował, że specjaliści badający materiały z miejsca katastrofy musieli robić częste przerwy w pracy.
Poza dokumentami z samolotu przekazane zostały: AIP Rosji, tj. zbiór informacji aeronawigacyjnych, oraz kopie wyników analizy paliwa, olejów i smarów, liczące 20 stron. Wiceszef MAK podał, że paliwo, oleje i smary w rozbitej maszynie były zgodne z normami.
Jermołow powiedział, że wśród przekazanych materiałów nie ma książki eksploatacyjnej prezydenckiego Tu-154M, zawierającej zapis przeglądów i napraw samolotu. Książka ta znajduje się teraz w MAK i w porozumieniu z Edmundem Klichem, akredytowanym przy Komitecie przedstawicielem Polski, pozostanie tam do dalszych badań.
AIP (Aeronautical Information Publication), czyli zbiór informacji o lotniskach, drogach lotniczych i obowiązujących procedurach, obejmuje trzy tomy i jest też zapisany na dyskietce. Zawiera stan na 8 kwietnia 2010 roku, nie ma w nim jednak opisu lotniska w Smoleńsku, gdyż są w nim tylko dane na temat lotnisk międzynarodowych.
Klich oświadczył, że przekazane w środę dokumenty "oceni komisja, którą kieruje pan minister Miller". "Tam jest duża grupa (ekspertów), która będzie mogła pracować na tych dokumentach" - wyjaśnił.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller stoi na czele Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która niezależnie od MAK oraz prokuratur wojskowych obu krajów wyjaśnia przyczyny i okoliczności smoleńskiej tragedii.
Przedstawione przez Jermołowa materiały jeszcze w środę zostały przewiezione do ambasady RP w Moskwie, skąd pocztą dyplomatyczną trafią do Polski. Jermołow zapowiedział, że MAK przygotowuje kolejne materiały, o które prosiła Polska.
1: ini z IP: 213.25.175.* (2010-08-25 15:02)
Strona rosyjska przekazuje to co moze. A wiec i strona polska bedzie miala to o co poprosila.
2: KALIF z IP: 188.47.56.* (2010-08-25 16:43)
Naczelna Prokurata Wojskowa nie wie, czy ciała oficerów zostały pochowane w mundurach
Bez orzełka i bez munduru
Na czapce mego męża nie było orzełka, po guzikach - także z orzełkiem - pozostały w mundurze tylko otwarte dziury - ujawniają wdowy po generałach, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Czy emblematy zostały zerwane celowo? Rodziny nie wiedzą. Nikt im tego nie wyjaśnił. Tak samo jak kwestii, czy ciała polskich oficerów zostały pochowane w mundurach. Wymaga tego ceremoniał wojskowy. Wątpliwości pozostają - trumny z ciałami ofiar nie były otwierane po przylocie do kraju.
3: KALIF z IP: 188.47.56.* (2010-08-25 17:05)
Polskie władze działały jakby nic się nie stało, ot taki sobie zwykły wypadek... Śmierć najważniejszych osób w państwie okazała się być dla polskich władz mniej istotna niż samobójcza śmierć mordercy Krzysztofa Olewnika. Wraz z katastrofą smoleńską okazało się również, że rządu nie interesuje to, co opinia publiczna myśli o wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej, że oczekuje szybkiego i sprawnego śledztwa, suwerennego badania przyczyny śmierci polskiej elity politycznej. Wbrew oczekiwaniom społeczeństwa polskie władze nie starały się nawet o współprowadzenie śledztwa ws. katastrofy, nie zajęły twardego stanowiska żądając lepszej współpracy z Rosją.Polskie władze zachowują się tak, by sprawy katastrofy smoleńskiej nie wyjaśnić, by ją wyciszyć, by zatrzeć w społeczeństwie pamięć o ofiarach, związanych głównie z wrogim obozem politycznym.
4: EWA z IP: 79.163.229.* (2010-08-25 17:08)
CZY TO MA TAKIE ZNACZENIE I DLA KOGO CZY W TRUMNIE JEST SIĘ W MUNDURZE CZY NIE, JAK TO BYŁY SZCZĄTKI CZŁOWIEKA ALBO JAKIEŚ SKRAWKI TO CO MAJĄ TE SKRAWKI UBRAĆ W MUNDUR. LUDZIE WY JUŻ WYMYŚLACIE JAK BY DOPIEC RZĄDOWI. A PO DRUGI DLACZEGO ROSJANIE NIE PRZEKAZALI KSIĄŻKI SERWISOWEJ I CO CHCĄ UKRYĆ POD PRETEKSTEM DALSZYCH PRAC.
5: KALIF z IP: 188.47.56.* (2010-08-25 17:09)
Czy likwidacja pamięci o ofiarach katastrofy smoleńskiej jest elementem spłaty długu, jaki Platforma Obywatelska zaciągnęła u swoich mocodawców? z [WSI}
Na kontakty WSI i Platformy Obywatelskiej należy jednak patrzeć szerzej. Przecież służby wojskowe były współtworzone przez KGB i GRU, Rosjanie szkolili polskich oficerów, WSI utrzymywały kontakty z Moskwą, prowadziły z jej ludźmi nielegalne interesy pod przykrywką służby państwu. Obecnie rosyjscy mocodawcy polskich wojskowych oficerów służą w FSB, która jest kontynuacją sowieckiej bezpieki. To z niej wywodzi się także Władimir Putin. Niewykluczone więc, że w kontaktach z Platformą środowisko WSI reprezentuje tylko swoich dawnych kompanów. Ze służby nigdy się nie odchodzi, więc i uzależnienie ludzi WSI od Moskwy prawdopodobnie nadal trwa.
6: Jolka24 z IP: 79.188.37.* (2010-08-25 17:29)
i OC i AC też nie mieli... polecieli zatem bez dokumentów pojazdu. Nie ma się co dziwić że niebiescy ich zatrzymali, gdyby nie ten brak skromności w pełnieniu cywilnej posługi i przekonanie o wszechmocy władzy to mogło się zakończyć tylko na mandacie (bo pouczenia nic nie dawały) i by wrócili cali i zdrowi. Trzeba postawić wielki pomnik, pomnik wstydu narodu za władzę, żeby się taka sytuacja już nigdy nie powtórzyła
7: DEBIL z IP: 79.163.229.* (2010-08-25 17:33)
kalif TOBIE JUŻ PISOWSKA SZMATA CAŁKIEM PRZESLONIŁA OCZY TO CO PISZESZ TO TAK JAK BYŚ WSZYSKIE ROZUMY POZJADAŁ-TAKA JEST PRAWDA.
8: orlicki_r z IP: 78.8.86.* (2010-08-25 17:39)
no tak. a co nam da prawda o przyczynach katastrofy ?
Co to nam da? No co ?!
Czy będziemy bardziej odpowiedzialnym, mądrym i współpracującym narodem ?
9: KALIF z IP: 188.47.56.* (2010-08-25 18:05)
Służby współtworzyły Kongres Liberalno-Demokratyczny, służby współtworzyły Platformę Obywatelską, (...) Z Tuskiem także rozmawiałem, to był ten jeden z trzech, jeszcze Płażyński, też trzeba pamiętać. - oświadczył gen. Gromosław Czempiński, ujawniając 3 lipca na antenie Polsatu News swoją rolę jako „ojca" Platformy Obywatelskiej.
Lech Wałęsa - "honorowy ambasador Platformy Obywatelskiej" wg. słów Tuska.
Wałęsa, Boni, Grudziński, Niesiołowski, Ćwiąkalski oraz przyjaciel plk. Lesiaka Komoruski.
Całkiem pokaźna ekipa na potwierdzenie tezy o SB-ckim pochodzeniu PO.
10: AZ z IP: 79.191.61.* (2010-08-25 18:09)
Kalif -to nie były kompletne ciała zmarłych w wyniku naturalnej śmierci!!!
Czy ty w ogóle widziałeś ciała po katastrofach mechanicznych np:samochodowych,kolejowych lub lotniczych!?
Jak na przykład można ubrać zakrwawiony utytłany w ziemi ,częściowo spalony sam tors z połową wypalonej głowy9bo drugiej części brak) i z wnętrznościami na wierzchu z połową zmiażdżonej jednej nogi, bez drugiej i bez rąk?!
Ciała były popalone ,poszarpane utytłane i niekompletne!!!
Wszystkie zostały umieszczone w specjalnych ocynkowanych od wewnątrz trumnach!
Oczywiście stan poszczególnych ciał był bardzo różny-nie które udało się rozpoznać (szczątki) ale większość dopiero po identyfikacji -czyli badaniu DNA!
Reszta szczątków ciał rozrzuconych i wymieszanych na całym obszarze upadku samolotu została zebrana i zbiorowo pochowana na we wspólnym grobie na Powązkach w Warszawie,gdzie będzie pomnik ofiar katastrofy!
Czyżbyś o tym nie wiedział?!
Oddano więc z powrotem rodzinom wszystkie ubrania(w tym mundury) bo nie było przecież realnych możliwości ubrania szczątków!
Jak ty sobie to wyobrażasz!?
WSI powstało w 1991 roku po likwidacji WSW(na jej miejsce powstało WSI i Żandarmeria Wojskowa) i jej funkcjonariusze zostali zweryfikowani.
Więc o co tu chodzi?W obecnym wywiadzie i kontrwywiadzie też pracują funkcjonariusze szkoleni w byłym ZSRR ,a Macierewicz ich nie zwolnił-nie wszystkich!
Trzeba się zastanowić co się mówi i o czym się pisze!
Co do wypowiedzi wdów o guzikach i orzełkach to nie mogą być prawdziwe.
Po zamknięciu trumien w Moskwie i ich identyfikacji,trumny te nie były otwierane już w Polsce z wyjątkiem trumny Prezydenta,którego szczątki zostały przywiezione nie z Moskwy a ze Smoleńska i w Polsce przełożone z rosyjskiej do polskiej trumny.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.