zaloguj się do e-DGP

Kaczyński przed komisją śledczą: nie było żadnej sprawy Blidy

skomentuj

Nie było specjalnych działań w sprawie Barbary Blidy, spotkania w kancelarii premiera dotyczyły szerszej sprawy nadużyć w handlu węglem; w sprawie Blidy nie było żadnych nacisków - powiedział przed komisją badającą okoliczności śmierci b. posłanki SLD Jarosław Kaczyński.

Publikacja: 28 lipca 2010, 09:22 Aktualizacja: 28 lipca 2010, 13:39

Relacjonując narady z ministrami i szefami służb powiedział, że odbywały się one nieregularnie i dotyczyły np. przestępczości związanej z narkotykami. Na pytanie o merytoryczny cel narad w kancelarii premiera odpowiedział, że miały służyć koordynacji działań służb i ministerstw. Dodał, że odniósł wrażenie, iż służby odpowiedzialne za walkę z przestępczością i bezpieczeństwo państwa działają na zasadzie - "proszę mi wybaczyć to określenie - każdy sobie rzepkę skrobie". Powiedział, że spotkania "miały charakter legalny", ale nie były protokołowane, tak jak inne formalne spotkania. "Jako premier miałem liczne podstawy prawne, by takie spotkania zwoływać" - ocenił.

Zaznaczył, że jako premier zajmował się także wieloma innymi sprawami, w tym polityką zagraniczną, bezpieczeństwem energetycznym, traktatem lizbońskim, wspieraniem rolnictwa czy "trudną kwestią Natury 2000", którą nazwał, "czymś, co narzuca nam Unia Europejska", a co bardzo utrudnia budowę dróg i autostrad.

Posłowie pytali byłego premiera, dlaczego w spotkaniach, w których uczestniczyli ministrowie sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, komendant główny policji i szefowie niektórych służb specjalnych, nie brał udziału minister-koordynator tych służb Zbigniew Wassermann. Kaczyński tłumaczył to niejasną, szczególną sytuacją prawną ministra, który nie był zwierzchnikiem tych służb; niejasne też było, do których tajnych informacji ma dostęp.

Świadkowie wysłuchiwani wcześniej przez komisję mówili, że w naradzie, w której poruszono m.in. tzw. aferę węglową, uczestniczyli oprócz Kaczyńskiego ówcześni ministrowie: sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz SWiA Janusz Kaczmarek, szef ABW Bogdan Święczkowski, szef CBA Mariusz Kamiński, komendant policji Konrad Kornatowski i prokurator krajowy Tomasz Szałek. Świadkowie różnie określają jednak datę tej narady - na luty lub koniec marca 2007 r.

Kwestię liczby narad, na których poruszano sprawę afery węglowej, oraz przebiegu tych narad, świadkowie komisji przedstawiają rozbieżnie. Przewodniczący komisji Ryszard Kalisz (Lewica) pytany o to przez dziennikarzy powiedział, że jego zdaniem "narady były dwie, jedna w lutym, a druga w marcu (2007), one są trochę przemiennie wyjaśniane". "Plus było trzecie spotkanie premiera Kaczyńskiego z szefem ABW Święczkowskim tuż przed realizacją" - dodał. Blida popełniła samobójstwo podczas próby zatrzymania 25 kwietnia 2007 r.

"Nawet po tych dwóch godzinach mamy wiele wątpliwości, muszą być weryfikowane te zeznania dotyczące chociażby tych narad (...) trzeba to wszystko bardzo dokładnie poukładać" - dodał Kalisz po wysłuchaniu Kaczyńskiego. Szef komisji zaznaczył także, że w związku z tym niewykluczone są konfrontacje przed komisją pomiędzy niektórymi spośród świadków np. Święczkowskim i Kornatowskim, bo "w tej czołówce Kaczmarek, Ziobro, Kaczyński, Święczkowski, Kornatowski zeznania są jakby nie z tego samego lasu". Dodał, że w raporcie końcowym zeznania świadków będą ocenione pod względem wiarygodności, także w odniesieniu do innych zeznań.

Kaczyński zrezygnował z prawa do swobodnej wypowiedzi

Kaczyński w środę tylko odpowiadał na pytania członków komisji, zrezygnował z prawa do swobodnej wypowiedzi. Na samym początku wystąpił, by przerwać jego przesłuchanie o 11.30, aby mógł punktualnie dotrzeć na spotkanie rodzin ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku z przedstawicielami prokuratury. Komisja ma dokończyć jego przesłuchanie po przerwie wakacyjnej w pracach parlamentu.

Komisja odwołała termin posiedzenia 3 sierpnia, na który był wezwany Ziobro. Były minister sprawiedliwości przysłał do komisji pismo, w którym poinformował, że nie będzie go wówczas w kraju. Anna Zalewska (PiS) ponowiła natomiast swój wniosek o wezwanie na świadka Mariusza Kamińskiego. Jak uzasadniła, jest to jedyny uczestnik narady, który nie został wezwany przez komisję. Wniosek ma być rozstrzygnięty na jednym z kolejnych posiedzeń. Na czwartek komisja zaplanowała niejawne wysłuchanie Janusza Kaczmarka.

Komentarze: 24

  • 1: jolka z IP: 79.188.37.* (2010-07-28 10:02)

    olli/kaki jeszcze śpi, obudzi się w południe pełna radosnej twórczości doradczej dla najwyższczych władz: co trzeba zrobić a co nie trzeba

  • 2: alik z IP: 79.163.254.* (2010-07-28 10:12)

    TAK ONI WYKSZTALCIUCHY JESZCZE SPIA TYLKO PO PRACUJE ZARAZ JAK TO PARZECZYTAJA BEDZIE SIE DZIALO - ODGRYZANIE GLÓW PO SAMA DUPĘ A KACZYNSKI NIECH NIE ROBI ZE SIEBIE ŚWIĘTEJ KROWY ON GORSZY JAK ZIOBRO TERAZ WIDAC ŻE KŁAMIĄ BO KAŻDY ZEZNAJE CO INNEGO->

  • 3: widz z IP: 84.10.157.* (2010-07-28 10:19)

    Faktycznie słucham tych wyjaśnień i porównanie jednego z dziennikarzy do Gomółki było bardzo trafne, zresztą jako młodzieniec kształtował się w tym okresie. Uwierzyłam mu tylko jeden raz jak w Sejmie powiedział " że nikt nie będzie mu mówił że białe jest białe a czarne jest czarne, i to jest cała prawda !

  • 4: olek z IP: 213.192.122.* (2010-07-28 10:21)

    Jaki przestępca przyzna się do winy?Po co te przesłuchania największego obłudnika i fałszerza rzeczywistości?

  • 5: filozof z IP: 195.66.116.* (2010-07-28 10:22)

    Dlaczego PO ściga uczciwych a umarza afery(patrz np. komisja hazardowa)?

  • 6: olek z IP: 79.185.210.* (2010-07-28 10:35)

    Ja młody i wykrztałcony członek PO chcem wyrazić swoje uwielbienie dla pana Tuska i całej jego ekipy za to, rze majonc ukończonom POdstawuwke moge ruwnierz uchodzić za intelektualiste i mieć swuj wkład w walke z kaczyzmem. POniewarz jestem notorycznie bezrobotny całymi dniami wypisuje swoje celne ówagi na temat rząduf nieudolnych kaczystów, kturzy som zakałą karzdego POlaka i te ich rządy jurz mie denerwujom i mojom mame też.I rzeby marycha wkońcu POtaniała i była do kupienia w supermarkecie. i rzeby kondony nie spadywały,boto terz wina tyh pżeklentyh kaczoruw,i mmie to pżeskadza óprawiać polityke miłości kturom nasz premier ogłosił. hyba troche błendów zrobiłem, ale ja dopiro do wieczorowej podstawowej sie zapisałem, toterz jeszcze taki wykrztałcony niejestem. Dla ciebie kochany Premieże, obiecuje robic 3 klasy w jeden rok i zaraz potem zapisać sie do PEŁO,i jakim takim ministrem jak Nowak albo i Chlebowski zostać...

  • 7: do 2 z IP: 79.185.210.* (2010-07-28 10:36)

    analfabeto z PO, a wiesz do czego słłużą kropki i przecinki w zdaniu?

  • 8: alik kot kaczynskiego z IP: 79.163.254.* (2010-07-28 10:44)

    WIDAĆ ŻE PIS SIĘ OBUDZŁ HAHA BOLI WAS AFERA HAZARDOWA TO ZOBACZYMY TERAZ AFERĘ FAŁSZERZY DUBIENIECKICH RODZNKĘ KACZYŃSKIEGO PEWNIE TE 12mln PRZEZNACZA NA MCN. KACZYŃSKIEGO ?

  • 9: Obserwator z IP: 82.146.247.* (2010-07-28 10:58)

    Jarosław Kaczyński jest osobą niezwykle inteligentną i do bólu uczciwą. Przekrętasy finansów i wszelkiej maści aferowicze, plują na niego, aby go zniszczyć i uczynić go niewiarygodnym. Uczciwi Polacy wiedzą swoje i przy najbliższych wyborach zagłosują właśnie na PiS. Tylko ludzie nieuczciwi, albo miernoty intelektualne, zapewne zagłosują na P.O. Ale to już ich osobista sprawa.

  • 10: jędza z IP: 83.13.55.* (2010-07-28 10:59)

    nie było żadnej sprawy BB? To dlaczego szanowny panie kiedy mówisz na jej temat, to twoje oczka są bardzo nieruchome albo bardzo rozbiegane? Psychogowie mówią że oczka nie zgadzają się z usteczkami kiedy ich właściciel mija się z prawdą.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter