zaloguj się do e-DGP
statystyki

Informatyczna roszada w MSWiA. Szef Centrum Projektów Informatycznych stracił pracę

skomentuj

Szef MSWiA Jerzy Miller wymienił kluczową dla informatyzacji państwa postać – dowiedział się „DGP”. Od wczoraj rozwój projektów wartych łącznie ponad dwa miliardy złotych nadzoruje dr Zbigniew Olejniczak, informatyk związany dotąd z resortem pracy, który nie sprawdził się przy programie „Syriusz”.

Publikacja: 20 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 20 lipca 2010, 08:13

Pierwszy raz Olejniczak pojawił się w Centrum Projektów Informatycznych MSWiA wczoraj rano. Załodze przedstawił go wiceminister Piotr Kołodziejczyk nadzorujący pion informatyzacji. Od piątku krążyły w CPI pogłoski o dymisji dr. Andrzeja Machnacza. Jak ustaliliśmy, rzeczywiście Kołodziejczyk wręczył mu wówczas dymisję. – Do dziś nikt nikomu nie wyjaśnił powodów tej zmiany – mówi nasz rozmówca z CPI.

– Odwołanie dyrektora Machnacza i powołanie doktora Olejniczaka podyktowane jest troską o wysoką efektywność projektów. Chodzi o to, aby środki wydawane były sprawnie i w przejrzysty sposób – tłumaczy rzecznik resortu Małgorzata Woźniak.

Dyskretna zmiana

Jednak roszada może być podyktowana również innymi przyczynami. Wiceministra łączą z Olejniczakiem dwie rzeczy. Obaj pochodzą z Wielkopolski. Obaj pracowali w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Dyskretnie przeprowadzona zmiana jest szeroko komentowana w branży teleinformatycznej. Bo CPI to dziś najważniejsze miejsce na informatycznej mapie kraju. Tu decyduje się, która z firm dostanie zamówienie o wartości od miliona do nawet miliarda złotych. Prezes dużej firmy informatycznej uważa, że dymisja musi mieć związek z wynikami trwającego w resorcie audytu projektów informatycznych.

Kontrowersyjny fachowiec

O trwającej kontroli jako pierwsi informowaliśmy w „DGP” w ubiegłym tygodniu. Przypomnijmy, że na polecenie ministra Millera kontrolerzy sprawdzają, czy prawie pół miliarda złotych na sieć teleinformatyczną zostało wydanych w prawidłowy sposób. Proszący o anonimowość analityk rynku informatycznego zwraca jednak uwagę na dziwną prawidłowość: od kiedy Jerzy Miller zastąpił Grzegorza Schetynę w MSWiA, miała miejsce tylko jedna poważna zmiana. Odszedł odpowiadający za informatyzację wiceminister Witold Drożdż. A teraz odpowiadający za to samo Machnacz.

Tyle że odchodzący menedżer nie uchodził za człowieka bliskiego Schetynie. Karierę zaczął robić w czasach rządów PiS, gdy został dyrektorem biura łączności i informatyki w Komendzie Głównej Policji. Od dwóch lat kierował CPI. Zmienił je diametralnie. Pozyskał gigantyczne środki z UE. Siedzibę przeniósł z obskurnych pokoików na ulicy Domaniewskiej do nowoczesnego biurowca na Ursynowie. Załoga rozrosła się do ponad stu osób. Koszty etatów fachowców ściąganych z rynku pokrywane są z budżetów projektów. Kontrowersje wzbudzało częste omijanie procedury przetargowej i zastępowanie jej uproszczonym trybem konkursów ofert.

W zgodnej opinii naszych rozmówców duet Drożdż – Machnacz zapewniał sprawny i szybki rozwój projektów. Decyzyjność Kołodziejczyka i Olejniczaka budzi ich spore obawy. Ten drugi przez ostatnie lata był koordynatorem systemu informatycznego „Syriusz” w rządowym Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich. System miał się stać zintegrowaną bazą wiedzy o bezrobociu i funkcjonowaniu pomocy społecznej w Polsce. – Tyle że niewiele z tego wyszło, a pochłonął już około kilkudziesięciu milionów złotych – komentuje członek Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Droga nasza informatyzacja

Projekt ePUAP wart jest 1,2 mld złotych. Zakłada stworzenie portalu internetowego, na którym obywatele będą załatwiać sprawy urzędowe: od meldunku po sprawdzenie przez kierowców liczby punktów karnych.

Pl.ID ma pochłonąć 370 mln złotych. Przewiduje wprowadzenie elektronicznego dowodu osobistego, za pomocą którego będziemy identyfikować się w internetowych urzędach.

OST112 może kosztować nawet 490 mln zł. Dzięki niemu ma powstać bezpieczna sieć łącząca służby ratownicze: pogotowie ratunkowe, straż pożarną i policję.

zir

Komentarze: 5

  • 1: keyek z IP: 79.188.98.* (2010-07-20 10:30)

    apolityczni fachowcy
    swoi byleby nie obcy
    popierający się na wzajem
    powszechnym zwyczajem

  • 2: d'Artagnan z IP: 78.8.147.* (2010-07-20 12:18)

    "Nomen Omen" Jak widać to autor urwał sie od czubków. Jaki pożytek z takich informacji i komu to ma służyć !!!

  • 3: Zdzich z IP: 194.181.60.* (2010-07-21 08:54)

    Z projektem Zielona Linia będzie dokładnie tak samo (kaszana jak syriusz) a przetargi w MSWiA zacznie za Olejniczaka wygrywać TP.SA

  • 4: Krycha z IP: 83.31.205.* (2010-07-25 22:08)

    Każdy ma swojego... BZIKA...
    A BZIK za BZIKIEM pomyka...

  • 5: Znawca z IP: 89.79.109.* (2010-07-26 21:14)

    CPI nigdy przy Domaniewskei nie bylo. Czesc Departamentu Informatyzacji (umownie nazwijmy to wydzialem CPI) siedziala na Wspolnej, a kiedy DI przenosilo sie na Domaniewska, to oni na polecenie Machnacza przeniesli sie juz do budynku wynajmowanego przez CPI i nie byl to zaden budynek na Domaniewskiej

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter