zaloguj się do e-DGP
statystyki

Napieralski: znów wraca wojna między prawicą a prawicą

skomentuj

Znów wraca wojna między prawicą a prawicą. Miła, przyjazna polityka zakończyła się przed II turą wyborów prezydenckich - mówił w sobotę szef SLD Grzegorz Napieralski na posiedzeniu Rady Krajowej Sojuszu.

Publikacja: 17 lipca 2010, 12:38 Aktualizacja: 17 lipca 2010, 17:12

Rada Krajowa przegłosowała także zmiany w regulaminie klubu Lewicy w Sejmie. Nowym członkiem zarządu Sojuszu została radna ze Świnoujścia Joanna Agatowska.

"Miła, przyjazna polityka zakończyła się w czasie drugiej tury wyborów prezydenckich. Teraz znowu jest konflikt i kłótnia o wszystko i znowu między jedną a drugą prawicową partią" - mówił Napieralski. W jego ocenie PO i PiS spierają się o symbole, a nie "o sprawy ważne dla Polski". Jak mówił szef Sojuszu, ta wojna "znów wraca", a 2,3 mln wyborców, którzy na niego głosowali "powiedzieli: takiej Polski nie chcemy". "To jest dla nas ważny sygnał" - dodał.

Zdaniem Napieralskiego przy okazji wyborów prezydenckich udało się także skonsolidować środowiska lewicy. "Zrobimy wszystko, aby rodzinę lewicową powiększać, by swoją różnorodnością pokazywała jaką wielką wartością jesteśmy" - powiedział.

"Żałuję, że wszystkich nie przekonałem"

Choć - jak przyznał - w trakcie kampanii prezydenckiej "były trudne i bolesne chwile, szczególnie kiedy atakowali ludzie lewicy", czego - jak przyznał - nie spodziewał się. W czasie kampanii wyborczej przeciwko kandydaturze Napieralskiego wypowiadał się m.in. Tomasz Nałęcz, Włodzimierz Cimoszewicz przed pierwszą turą wyborów poparł kandydata PO - Bronisława Komorowskiego, a Wojciech Olejniczak w ostatnim dniu kampanii, przed drugą turą wyborów prezydenckich pojawił się na konwencji wyborczej Komorowskiego.

"Żałuję, że wszystkich nie przekonałem. Pamiętamy dlaczego startowałem i co się wydarzyło. To były bolesne chwile. Nic nie boli, jak uderzenie od przyjaciela, ale to były jednostkowe przypadki" - mówił Napieralski.

Zapewnił, że SLD będzie sprawdzać obietnice wyborcze PO. "Będziemy pytać, kiedy będą realizowane, bo dziś nie ma zagrożenia, nie ma bariery ani żadnej przeszkody. Prezydent, premier i marszałek Sejmu pochodzą z jednej formacji. Mają pełnię władzy i pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje" - podkreślił lider Sojuszu.

"Jest duże zaangażowanie SLD w Warszawie"

Deklarował również, że będzie pomagał w kampanii samorządowej. "Będę wszędzie tam, gdzie będzie potrzebna moja pomoc i gdzie będę mógł być obecny" - obiecał. Jak mówił, w jesiennych wyborach samorządowych "nie wyobraża sobie żadnych rezerwowych ani na niby kandydatów, którzy mają tylko wystartować, bo nie ma nikogo innego, lepszego". "W tych wyborach startują kandydaci na wójtów, burmistrzów i prezydentów, którzy chcą wygrać i wygrają te wybory" - mówił Napieralski.

Europoseł SLD Wojciech Olejniczak, który ma startować w wyborach na prezydenta Warszawy mówił dziennikarzom, że liczy na współdziałanie z Napieralskim w kampanii samorządowej. "Jest duże zaangażowanie SLD w Warszawie. Koniec sierpnia, wrzesień, będziemy obecni w stolicy, by wsłuchiwać się w propozycje warszawiaków, by potem zaproponować pewne rozwiązania" - zaznaczył.

W kuluarach Rady Krajowej Sojuszu mówiło się z kolei o rozliczeniach i konsekwencjach personalnych po wyborach prezydenckich. Niektórzy młodsi działacze Sojuszu wspominali o nich podczas swoich oficjalnych wystąpień. Niedawno media spekulowały, iż Olejniczak za to, że w ostatnim dniu kampanii, przed drugą turą wyborów prezydenckich pojawił się na konwencji wyborczej Bronisława Komorowskiego w Łowiczu, może stanąć przed sądem partyjnym i zostać wycofany z jesiennego wyścigu o fotel prezydenta Warszawy.

Komentarze: 13

  • 1: Sekta atakuje. z IP: 87.207.247.* (2010-07-17 13:04)

    1.Nie ma bardziej niebezpiecznych ludzi jak fanatycy.
    2.Dlatego należy szybko oddzielić Kościół od państwa i zakazać wciskania symboli religijnych w przestrzeń publiczną - bo do nieszczęścia tylko krok, przykłady;
    - Irlandia;
    - Afryka;
    - Azja i wszędzie tam gdzie religie zbyt głęboko weszły w przestrzeń publiczną.

  • 2: rydzykant z IP: 89.229.210.* (2010-07-17 13:59)

    A przecież prezes tak kochał lewicę jak potrzebował jej głosów przed drugą turą wyborów.Widocznie dla władzy gotów był zawrzeć pakt nawet z szatanem i wyrzec się krzyża.

  • 3: AD z IP: 84.10.157.* (2010-07-17 14:00)

    Tak to jest jak stara pierdoła o mentalności Gomółki przewodzi grupie lizusów.
    Do:1, 100% racji

  • 4: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-17 14:49)

    Przez lata w kazdym panstwie byly walki o wladze, to nie dziwi fakt ze wszystkie kluby w sejmie walcza o jak najlepszy wizerunek wlasnej partii.

  • 5: tak i siak z IP: 83.11.225.* (2010-07-17 14:59)

    Ale wizerunek - przepychanki bez skrupułów, żenada. Szkoda, że pan Napieralski nie sprawdzał, gdy lewica rządziła. Aha, był wówczas młokosem, ale może poczytać na ten temat.

  • 6: kuba z IP: 83.4.30.* (2010-07-17 15:23)

    Parada milosci.seksu.dzierzymordy,i inne maszkary to logo POmylewncow i SLDowcow.Do nich naleza m.innymi niektorzy pseudodyskutanci.To tacy z wypaczonym ego swiadomie niszcza to co jeszcze w tym kraju dobrego egzystuje w/g hasla po nas tylko zgliszcza.

  • 7: ala z IP: 79.163.247.* (2010-07-17 15:56)

    NIECH NAPIERALKI NIE SMIEJE SIE I NIE NABIJA BO ZA CHWILE ON BEDZIE SIE TLUMACZYL SKAD NABRAL TYLE GLOSOW A NR 1 MA RACJE W 100% TERAZ KACZYNSKI WSZYSTKICH BEDZIE KRYTYKOWAL TYLKO NIE SIEBIE TO SKONCZONY TUMAN I DZKODA ZE NIE POJECHAL DO TEGO SMOLENSKA W POLSCE ZOSTALA DRUGA PLOWKA ZGNITEGO SMIERDZACEGO JAJKA

  • 8: To nie wojna. z IP: 212.244.6.* (2010-07-17 15:59)

    Ten scenariusz piszą kanalie z TVN24, "Gazety Wybiórczej", gnidy ze ''Szkła dla debila" z komunistą Miecugowem na czele.

  • 9: sędzia z IP: 92.244.32.* (2010-07-17 16:12)

    To było tylko chwilowe zawieszenie broni na załadowanie nowej amunicji.
    Daj Boże, że w miarę szybko wybiją się wzajemnie.

  • 10: Janina z IP: 83.20.62.* (2010-07-17 16:32)

    Pani alu,czy pani jest z PO bo takim pani posługuje się językiem jak Palikot,a może szkoda,ze od pani ktoś z bliskiich nie poleciał do Smoleńska wtedy rozumiałabyś innych.Trzeba mocno dziękować Bogu,że to właśnie p.Jarosław został z chorą matką.Jak widać nie przeżyła pani jeszcze zadnej tragedii i nie będę ci życzyć żle bo musiała bym być tobą.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter